Biblia dla dzieci

ponad rok temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
50min

Biblia dla dzieci - dobry pomysł czy nie najlepszy? Jak przerobić Biblię, żeby nadawała się dla dzieci? Czy w ogóle Biblia jest dla dzieci?

Dyskusja

megg
ponad rok temu

Ładne obrazki - mało mściwego Jahwe - a dużo Jezusa i Jego cudów -
w stylu:
"Idź, twoja wiara cię uzdrowiła" - Łk 17

i koniecznie:
Kazanie na górze – seria nauczań Jezusa Chrystusa, według Ewangelii Mateusza (Mt 5,1–7,28) i Łukasza (Łk 6,17–49).

A ludzie i przyszłość będzie wspaniała!!! :)

Martin
ponad rok temu

No nie, nie będzie. Będzie dokładnie przeciwnie.

Idealizm i optymizm dają dobre samopoczucie, ale na dłuższą metę prowadzą do nieszczęść i biedy. Bo muszą: kiedy się ignoruje rzeczywistość to nie ma szans, żeby podejmowane decyzje były mądre.

Gdyby wystarczało mówić o cudach Jezusa, błogosławieństwach i wizjach idealnego świata, to by w Biblii było tylko to. Ale jest przecież o wiele więcej. I to często rzeczy, których wcale nie słucha się przyjemnie.

Don Camilo
ponad rok temu

Gdyby napisać na Biblii, że to książka dla dorosłych to część dzieciaków mogłaby się poczuć zachęcona - niczym do lektury pisemek z gołymi babami

Rozszerzmy pytanie. Czy szkółki niedzielne w kościołach protestanckich (do prowadzenie których też wydaje się podręczniki) też są tylko praniem mózgu, czy mogą wnieść coś pozytywnego?

Spośród kilu motywów kierujących rodzicami wysyłającymi dzieci na tę indoktrynację jeden jest wart uwagi: jeśli dziecko jest wystarczająco dojrzałe żeby zgrzeszyć, a nie wystarczająco dojrzałe, by stać się chrześcijaninem to co się z nim stanie kiedy ukradnie z cukierni pączka a po 2 minutach zginie pod kołami samochodu? Lepiej zrobić zeń chrześcijanina ekspresowo, na skróty, Niech jak najszybciej spełni kościelne kryteria dopuszczenia do chrztu.

Czytałem jako dziecko katolickie opowieści biblijne dla dzieci. Były nudne - może dlatego, że wcześniej sięgnąłem po samą Biblię-Biblię.

Ale
Książką, która zachęciła mnie do sięgnięcia po Biblię był "Mój zbiór opowieści biblijnych" wydany przez... świadków Jehowy. Obrazki i podane wersety sprawiały, że chciałem podrążyć różne tematy samodzielnie.

Petro
ponad rok temu

Wydaję mi się, że to ważny odcinek.
Mi się wydaję, że ludziom w Polsce wciąż jest obca idea wolności - wolności też do swobody myśli.
Dzieci powinny być chronione przed indoktrynacją - tylko nie wiadomo jak taką ochronę zapewnić, albo jak prawo je chroniące egzekwować. Taka ślepa uliczka.

Don Camilo
ponad rok temu

Starzy mają prawo indoktrynować dzieci. Jeśli oni tego nie zrobią - znajdzie się ktoś inny. Natura nie znosi próżni.
Problem w tym, że jak dziecko wychowane na cukierkowej ewangelii pierwszy raz zetknie się ze śmiercią, rozwodem rodziców, ciężką chorobą czy nędzą - wówczas jego poglądy odwrócą się o 180 stopni.

Mądry rodzic, katecheta, czy "kids pastor" to taki, który będzie prowokował do zadawania pytań.

megg
ponad rok temu

Martin, ja tylko cytuję Jezusa i staram się mu naprawdę zawierzyć :)

1 Rzekł znowu do swoich uczniów: "Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. 2 Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie!

3 Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu! 4 I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: "Żałuję tego", przebacz mu!"

5 Apostołowie prosili Pana: "Przymnóż nam wiary!" 6 Pan rzekł: "Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: "Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!", a byłaby wam posłuszna.
Łk 17

Wiara naprawdę czyni cuda, ale musi to być WIARA, a nie wiara...
i też jeszcze nie wszystko wiem i tym bardziej nie wszystko umiem ;)
zawsze to wolna wola...i moje codzienne wybory...hmm

kamil
ponad rok temu

Popatrzcie, że wiele osób zna biblię tylko w tej okrojonej wersji dla dzieci i na niej poprzestaje. Pomyślcie, jakby jej nie było, nikt chyba by nie znał tych historii. Biblia w kościele katolickim też jest przedstawiona fragmentarycznie, na dodatek w czytaniach pomijane są często niektóre wersety. Skróty i adaptacje biblii często mają w zamierzeniu pewną jej syntezę. I do tej syntezy dopasowuje się rzeczywistość, co skutkuje życiowym dysonansem. Jeżeli spłaszczamy biblię, chcąc się do niej dostosować, spłaszczamy rzeczywistość, a później się z nią zderzamy. To skutkuje tym, że, parafrazując dziennikarskie przysłowie, życie zaskoczyło człowieka. Ja cieszę się, że rodzice czytali mi tę biblię, przynajmniej coś tam już wiedziałem. Dobre i to.

Marcin Gucia
ponad rok temu

1 A ja nie mogłem, bracia, przemawiać do was jako do ludzi duchowych, lecz jako do cielesnych, jak do niemowląt w Chrystusie. 2 Mleko wam dałem, a nie pokarm stały, boście byli niemocni; zresztą i nadal nie jesteście mocni.

Nie dajmy się zwariować i nie zabierajmy dzieciom mleka :)
Myślę, że Biblie dla dzieci są cenne, bo zbliżają ludzi do Boga.
Każdy na swojej drodze do Boga zatrzymuje się na innym etapie. Jedni zatrzymają się na etapie mszy dla dzieci, a inni jak Martin, będą prowadzić genialne audycje o Bogu po ludzku. Nie wymagajmy od wszystkich, żeby się angażowali na 100%. Nie dla wszystkich jest to takie ważne (choć być powinno).

Don Camilo
ponad rok temu

Niemowlęciem w Chrystusie jest osoba JUŻ narodzona na nowo. W większości przypadków nie jest to niepiśmienne dziecko.
Niemowlętom podaje się absolutne podstawy (mleko) - patrz: Hebrajczyków 6:1-3. Przeważnie można śmiało używać tekstu samej Biblii.

Martin
ponad rok temu

Megg, dobrze że cytujesz Jezusa. Pamiętaj tylko, żeby cytować wszystko co mówił, a nie tylko to co nam "uszko łechce". Wierne cytowanie słów kogoś jeszcze niczego nie dowodzi - równie ważne jest to, co się pomija. Szatan Jezusowi też cytował Biblię - tylko bardzo starannie wybierał co się nadaje do tego jego cytowania.

A co do mleka to ja jestem bardzo za. Za dużo w kościołach się dyskutuje o tym ile aniołów się zmieści na końcu szpilki, a za mało o rzeczach podstawowych.

Tylko, że ja nie o tym mówię. Biblia dla dzieci wcale nie daje im mleka, a jeżeli już to kompletnie sfałszowane.

To mleko przede wszystkim dotyczyło już nawróconych (jak wyżej Don Camilo wspomniał na podstawie 1Pio 2:2). Co to za mleko co sprawia, że mięso jest niestrawne?

Czym jest to mleko to mówi fragment z Heb 6:1: odwrócenie się od martwych uczynków, nauka o chrztach, nakładaniu rąk, zmartwychwstaniu, o sądzie. Konia z rzędem temu, co znajdzie w Biblii dla dzieci takie "mleko"!

To są wszystko daleko za poważne rzeczy dla małych dzieci. Sorry, ale nie ma szans żeby w Biblii dla dzieci umieścić to o czym Biblia mówi, że to fundamenty albo "mleko". Niczyja to wina, po prostu trzeba to zaakceptować.

Pctma
ponad rok temu

Martinie y tym rozumieniem i poprawnym rozumieniem to jest według mnie tak:
czytam jakąś książkę i
a) rozumiem - więc jest ok
b) nie rozumiem - więc albo szukam wyjaśnienia, poszerzam wiedzę, itd, lub jeśli mi nie zależy to nie rozumiem i cześć
ale,
c) wydaje mi się, że rozumiem, ale jestem w błędzie.
I ta trzecia możliwość jest obawiam się największym problemem, bo jak mówił Sokrates, czy inny stary, grecki dziad "ten co wie, że nic nie wie wie więcej niż ten co nic nie wie". I to jest chyba dość powszechne w Polsce podejście do wielu rzeczy, czyli brak świadomości niezrozumienia, czyli złego zrozumienia.
Taka jest moja opinia. Niezrozumienie zakłada świadomość bycia w błędzie, a złe zrozumienie brak tej świadomości.

Martin
ponad rok temu

Tyż prawda, Pctma.

megg
ponad rok temu

Martn - to zaczytuj coś, o czym mówił Jezus...bo nie wiem o czym Ty mówisz :)

Sławka
ponad rok temu

Ap Paweł :Rzym.8.38
Gdyż jestem tego pewien,że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od MIŁOŚCI Bożej, która jest w Jezusie Chrystusie, naszym Panu. - To apropos tego,że Bóg ewidentnie jest tym złym i okrutnym Bogiem, który daje zło! Jaką kanalią okrutną trzeba być, żeby poświęcić swojego jedynego syna ( To jest mój syn umiłowany, w nim mam upodobanie),żeby zbawić tych wszystkich grzeszników,co żyją na ziemi -"złodziei,morderców itp".
A taki jest "mechanizm" powstawania tego zła 2 Sam.7.14 Ja(Bóg ) będę mu ojcem, a on (Dawid ) będzie mi synem: gdy zgrzeszy, ukarze go rózgą ludzką, i ciosami synów ludzkich.
Czy można mylić dawanie kary i karcenie z dawaniem zła?
Bóg jest miłosierny. Po potopie obiecał, że już nie będzie niszczył ludzi. Mojżesz ubłagał Boga, żeby nie robił tego poraz kolejny, za co zapłacił brakiem możliwości przekroczenia Jordanu i ujrzenia ziemi obiecanej.Bóg skrzywdził Egipcjan plagami ? Toż zabijali żydowskich synów i dawali prace ponad siły. Wyrzynał narody? Te narody paliły i zabijały własne dzieci, o sodomie

Sławka
ponad rok temu

nie wspomnę. Czy miłosierdzie, przebaczenie, darowanie winy nie świadczy o miłości do człowieka?
Biblia nie jest dla dzieci?
Przyp.Sal.3 Nie zapominaj synu mej nauki, i niech twe serce przestrzega mych przykazań, bo one przedluzą ci dni i lata życia i na pewno pogłębią twój pokój. Niech cię nie opuszcza łaska i prawda, zawiąż je sobie na szyi, wypisz na tablicy swego serca, a znajdziesz życzliwość i uznanie w oczach Boga i ludzi. Zaufaj Panu,z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie, licz się z Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostowac będzie twoje ścieżki ".
Ten fragment moje dzieci umiałyby na pamięć. Szkoda, że nie znałam Biblii wczesniej.
Biblia jest dla dzieci, przede wszystkim.
Bóg jest wielką miłością, kocha ludzi, jest sprawiedliwy, dobry, mądry i wielki!
Jezus powiedział trzykrotnie szalom, kiedy przyszedł do uczniów przez zamknięte drzwi. Ten szalom,to wielki dowód miłości Boga!
Szalom na dzisiaj!

Sławka
ponad rok temu

Dla moich dzieci Dawid byłby wzorcem do naśladowania, jak kochać i wielbić Boga.
Wszystkie postaci byłyby przykładami, że Bóg kocha każdego, kto jest z Nim, pomimo grzechów i upadków życiowych.
Starczy,wkurzyłam się.

Jakub
ponad rok temu

"Biblia jest dla dzieci"
A ludobójstwa, prostytutki, morderstwa, gwałty, kanibalizm i tortury? Oczywiście nie są one w Biblii ukazane jako dobre (z wyjątkiem pierwszego w szczególnych okolicznościach), ale w niej występują. Są też fragmenty nadające się dla dzieci, ale na pewno nie cała Biblia.

megg
ponad rok temu

Dowód koronny, że Biblia jest dla dzieci :)

Mk, 10, 13-16
13 Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. 14 A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich:

"Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. 15 Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego".

16 I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

:)

Zbyšek Kielbása (Česka Mafiá)
ponad rok temu

Żydzi podobno uczą dzieci alfabetu na podstawie czytania w kółko Pięcioksięgu, czyli tych najlepszych kawałków o wszystkich tych rozróbach i gwałtach. Do tego poją dzieci winem.
I popatrzcie do czego ich to doprowadziło, chyba nie chcecie skończyć tak jak oni.

megg
ponad rok temu

Zbysek... co nas obchodzą Żydzi... już mieli swoje 5 minut...to minęło...
Ja ciągle mówię o nauczaniu Jezusa
MIŁOŚĆ nikomu nie zaszkodzi

"To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali. "
J 15,17

Angelika
ponad rok temu

Martin, czy możesz zrobić odcinek o tym skąd wiadomo, ze to właśnie Jezus jest zbawicielem zapowiadanym w Starym Testamencie? W sensie co świadczy o tym, ze to konkretnie On, czy Nowy Testament nie stoi w sprzeczności ze Starym - to znaczy dla mnie osobiście to jest właśnie ten zbawiciel, ale zastanawiam się dlaczego np. Żydzi wciąż czekają na Mesjasza i czy teoretycznie ktoś nie mógłby "podszyć się" pod Zbawiciela i zadziałałaby psychologia tłumu? Przydałyby się jakieś argumenty w trakcie rozmowy z niewierzącymi :) pozdrawiam serdecznie :)

Martin
ponad rok temu

Może to jest ciekawy pomysł, ale nie jestem przekonany, czy to faktycznie jest ważny temat. No na pewno by był w Izraelu, ale czy ja wiem czy w Polsce?

No bo ten temat był najbardziej istotny kiedy Jezus żył. Ale kiedy zmartwychwstał - jeżeli zmartwychwstał - odpowiedź na pytanie czy był Mesjaszem stała się oczywista.

I właściwie wszystko sprowadza się teraz już do pytania: czy Jezus zmartwychwstał?

O tym już chyba było, ale może o tym warto by jeszcze raz. Bo mam wrażenie, że ludzie nie doceniają znaczenia tego faktu. Ale może się mylę.

Zbyšek Kielbása (Česka Mafiá)
ponad rok temu

A jest gdzieś napisane, że mesjasz miał zmartwychwstać i po tym go należy rozpoznać? Z tego co wiem to żydzi oczekują końca wojen, wiecznego pokoju i zmartwychwstania wszystkich, czyli rzeczy które nie będą wymagać żadnej wiary. W chrześcijaństwie w to, że Jezus nim był trzeba wierzyć i dlatego niektórzy tego nie uznają. Tak to widzę.

Zbyšek Kielbása (Česka Mafiá)
ponad rok temu

Najchętniej zobaczyłbym na odwyku dyskusję z kimś kto ma odmienne zdanie na ten temat, bo tutaj sam ustalasz kryteria, ustalasz co jest faktem, więc nie dziwne, że wnioski są zgodne z twoją opinią. Pozdro.

Lukszmar
ponad rok temu

Ja jako dziecko czytałem sobie sam Biblię dla Dzieci i mi się podobało, ale traktowałem to jako dobrą książkę fantasy i nie miało to nic wspólnego z moją wiarą obecną i rzeczywistością. Po prostu było ciekawe i fajne. Chociaż prawdziwej na pewno bym nie chciał czytać, ba zanudziła by mnie i bym się do niej zraził. Tak, więc czy Biblia jest dla dzieci. Nie. Czy o Bogu, Jezusie, itd. powinno się uczyć dzieci. Tak, ale stopniowo i z jakąś rozwagą. Poza tym, bardziej niż o teorię chodzi tu o czyny - dawanie dobrego przykładu jest najlepsze i najlepiej wbija się w pamięć (starajcie się postępować jak Jezus). Czy Biblia, dla dzieci jest zła czy dobra... Ja myślę, że to jednak zależy od konkretnej osoby. Bo na jednych może mieć zły wpływ, a na innych nie. I ostatecznie racja. Biblii dla dzieci nie należy rozumieć w charakterze Biblii a raczej fantasy czy filmu. Czyli nazewnictwo jest złe.

A właśnie może to jest dobry moment, żeby pomyśleć o odcinku w stylu jak uczyć o Bogu dzieci. O ile dasz radę Martinie :).

Przy okazji, teraz wyszło coś nowego takiego:
www.religijna.pl
Ponoć niezły komiks - mocny. To by pewnie już nastolatkowie przeczytali ;P.

piotr z a
ponad rok temu

Ap. Paweł w 1 liście do Koryntian mówi: "Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem".
Wiemy że gdy Paweł mówił to nie było jeszcze Nowego testamentu, więc opierał się na Starym Testamencie. Zresztą nie tylko Paweł o tym mówił. Wiemy również że Paweł był bardzo wykształconym żydem znającym pisma Starego Testamentu na tyle dobrze, że nie mógł by sobie pozwolić na mówienie o czymś, co nie ma swojego uzasadnienia w Starym Testamencie. Więc jeśli ktoś chce trochę poszukać to znajdzie odpowiedz. Jest o tym w Psalmach trochę w Księgach Mojżeszowych w Izajaszu i chyba trochę w Księdze Daniela. ale nie pamiętam dokładnie. Nie widzę tutaj by Martin ustalał jakieś kryteria odnośnie faktów. Mówi o tym jakie argumenty przemawiają za tym czy za tamtym i można sobie z tego wyciągnąć jakieś wnioski. A dlaczego ty nie przedstawisz jakiś odmiennych poglądów na dany temat, może masz bardziej przekonywujące argumenty, może twoje ustalenie co jest, a co nie jest faktem w twojej opinii bardziej do mnie trafią, kto wie?

Martin
ponad rok temu

Bardzo słuszne spostrzeżenia, Piotr!

Mateusz
ponad rok temu

Na 100% oczywiście nie wiadomo jak było, ale nie ma wcześniejszych od Pawła świadectw, żeby Żydzi oczekiwali na zmartwychwstanie mesjasza. Dlatego w historii się uważa najczęściej, że już po śmierci Jezusa chrześcijanie znaleźli w ST uzasadnienie, że jednak powinien zmartwychwstać. A judaizm nigdy tych fragmentów nie rozumiał w ten sposób.

Paheu
ponad rok temu

Mi czytano Biblię dla dzieci zanim jeszcze sam umiałem czytać i wtedy mi się podobało, szczególnie, że później był jakiś test sprawdzający, a zawsze lubiłem się sprawdzać - jakieś pytania, teleturnieje i krzyżówki. Dla mnie to było takie oswojenie się, pierwsze zapoznanie z tymi sprawami. No i jeszcze modlitwa "Ojcze Nasz...". Natomiast nie można raczej wtedy mówić o żadnej prawdziwej wierze, ale na pewno wolałem to niż chodzenie do kościoła, gdzie mi się strasznie nudziło i nie mogłem wysiedzieć. Ciekawe jakby to było się urodzić gdzieś indziej niż w katolickiej rodzinie i nie mieć żadnej styczności z wiarą. Ciekawe czy wtedy też bym jakoś na to trafił i się zainteresował. Ciekawe... Co do dzieci, to myślę, że tak jak normalnie powinno się żyć, żeby same spytały o Boga, tak jak się chrześcijan poznaje.
Na pewno rodzice nie powinni zostawiać tej sprawy tylko jakiemuś księdzu czy katechetce. Pamiętam jak w gimnazjum babka puszczała na religii egzorcyzmy i cała moja "wiara poszła się...", bałem się zasypiać itp. to była masakra. Wtedy uciekałem od wszystkiego co związane z życiem duchowym. Gdybym wtedy znał prawdziwą Biblię to pewnie nic takiego by nie miało miejsca.

Paheu
ponad rok temu

Dlatego myślę, że o Jezusie, takim jaki jest przedstawiony w Biblii warto powiedzieć dzieciom jakoś w miarę wcześnie. W odpowiednim momencie samo zacznie szukać i dowiadywać się więcej, albo i nie.

PS. Co to za nutka, do której tańczy pan Murzyn? :D

Martin
ponad rok temu

Nikt nie wie. Jakaś najwyraźniej murzyńska nutka.

Może i racja, że przedstawiać ogólnie postać Jezusa ma sens. Pod warunkiem, że się zachowa te same proporcje cech co w Biblii. I myślę sobie, że w zasadzie da się to uczciwie zrobić, ale w praktyce nigdy tego nie widziałem. Przestawia się tylko wybrane cechy Jezusa, a ignoruje inne, zupełnie nie zwracając uwagi na to co ważniejsze, co mniej, co ma dużą wagę, co małą.

Taki marketing dla dzieci, dawanie ludziom tego, co chcą usłyszeć, co im się podoba, po to, żeby im się spodobało i żeby kupili. Jesteśmy strasznie przesiąknięci marketingiem tego typu - a to przecież nic innego jak rodzaj kłamstwa. Niekoniecznie "przeciw bliźniemu swemu", ale często jednak tak.

Sławka
ponad rok temu

Dlatego Martin,trzeba czytać dzieciom oryginał. Nie żadne podróbki. Uważam, że traktowanie dzieci jak głupków, które niczego nie zrozumieją, bo są jeszcze małe, jest niewłaściwe. Dzieci rozumieją więcej, niż nam się zdaje. Oszczędzanie im szczegółów, może czasem okrutnych,też jest niedobre. Czy życie później czegokolwiek im oszczędzi! Biblia to wspaniałe kompendium wiedzy o życiu, o Jezusie też. Cały " Salomon ",to worek mądrości nie do przecenienia. Czy niusy w tv są dla dzieci? Ja moim dzieciom nie oszczędzałam zła tego świata i wyrosły na samodzielnie myślących ludzi. Właśnie, to jest najważniejsze, uczyć samodzielnie myśleć.

Lukszmar
ponad rok temu

Dzieci się przy originale Biblii zanudzą Sławko i większości nie zrozumieją. Są czasem wyjątki, ale bez przesady. Natomiast zgadzam się też że lepiej pewne rzeczy tłumacz dzieciom bez ogródek, a nie udawać że żyjemy w cukierkowym świecie w cukierkowym świecie ala wychowanie bezstresowe. Ale tłumaczyć na podstawie Biblii, a nie zmuszać ich do analizy fragmentów i czytania.

Sławka
ponad rok temu

Ja nie mówię o analizie, tylko o czytaniu. Zawsze coś w głowie zostanie. Podchodząc do tematu praktycznie, Jak często tak macie ?Zaczynacie czytać Biblię i natychmiast zasypiacie?Przecież księga liczb to super kołysanka!!:) hihi dla dzieci :)

Lukszmar
ponad rok temu

Sławko, mnie byś nie zmusiła za młodu do przeczytania Biblii. Szybciej bym ją przez okno wyrzucił i przy okazji zawsze bym ją kojarzył potem ze zmuszaniem mnie do jej czytania jej. Mogłabyś mi ją próbować czytać sama, ale wtedy po prostu bym nie słuchał, albo zasypiał. A to co zostałoby mi w głowie to raczej mętlik w moim zdaniem.

Sławka
ponad rok temu

Czytać samemu? Tylko wtedy, kiedy jest chęć, nigdy do niczego dzieci nie zmuszałam! Mądrość rodzica polega na tym, żeby podsuwać te fragmenty,które są ciekawe z punktu widzenia dzieci, historia Dawida np. Resztę czytać głośno. Kiedy dorosnie na tyle,żeby samo czytać,to będzie.

Potencjan Bratnicki
10 miesiące temu

Bóg Wszechmogący tworzył system duchowo-informacyjnej całości, w którym zjedzony owoc banana bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt (Rdz 1,29-30) Uczynił destrukcyjne falowe zakłócenia, w oddziaływaniach informacyjnych, wszelkich rodzajów informacji ze wszechinformacją we wszechinformacji -informacja dla całości i o całości rodzaju informacji. Jezus Zbawiciel wzór człowieka dla człowieka, aby nie czynić myślami, słowami i uczynkami destrukcyjnych falowych zakłóceń w systemie. I nie ponieś wiecznej śmierci, ból, cierpienie, strach, przerażenie etc..., które trwać będą wiecznie, czyli tunel swoich uczynków, udowodniony naukowo. Mówieniem o konsekwencjach, pomijając przyczynę czyni się falowe zakłócenia.

Martin
10 miesiące temu

To tak dla jaj czy serio?

Potencjan Bratnicki
10 miesiące temu

Piszę o biblijnej prawdzie ostatecznej, gdzie ty tam, upatrujesz żart ?
Więcej na blogu ********

Martin
10 miesiące temu

Nie no, czemu nie, co tunel to tunel.
Ale bez reklam, proszę.

joann071
6 miesiące temu

Witam. Jako dziecko małe miałam lekcje religii dorywczo. Jak przygotowywałam się do Komunii, to lubiłam fragmenty czytane z prawdziwej Ewangelii. Za mojego dzieciństwa nie było dziecięcych Biblii, choć w wieku 13 lat dostałam biblijną książkę przetłumaczoną na polski chyba z angielskiego. Te fragmenty ze ST mnie akurat pomogły i zachęciły do Biblii w przyszłości. Ale rozumiem wątpliwości z punktu widzenia Martina. Myślę jednak, że najwięcej zależy od mądrości rodziców. Jeżeli dzieci obserwują świat to widzą i dobro i zło i nieszczęście i śmierć, Rodzice oswajają je z tymi sprawami i wtedy nie grozi im cukierkowa wizja Boga. Grozi to tym dzieciom, które są zamykane przed światem. I szkoda mi tych dzieci, którym poza Ewangelią, nie wolno czytać na dobranoc nic innego. Pozdrawiam wszystkich.

Podobne odcinki: