Co może jeden człowiek?

7 lat temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
43min

Jeszcze raz odcinek bez obrazu. Tym razem luźna, acz inspirująca, opowieść o tym, że jeden człowiek może jednak coś zmienić. Czyli znowu o Biblii po ludzku...

Dyskusja

Suszarka
7 lat temu

Polecam Odwyk w pigułce.
www.youtube.com

Mateusz
7 lat temu

Świetny odcinek.

Mnie najbardziej w Księdze Sędziów dziwią nie te wszystkie cuda, tylko liczebność wojsk. No bo jak to możliwe, że w plemiennej potyczce 3 tys. lat temu ginie kilkadziesiąt razy więcej ludzi niż w bitwie pod Grunwaldem?

@blondyn
7 lat temu

Martin bardzo fajny odcinek, zwłaszca podoba mi porównanie wydarzeń do współczesności bo to pokazuje jak bardzo trzebaby było dziś zaufać Bogu (albo zwariować:)) żeby pójść i rozwalić współczesną aszerę w częstochowie czy wybrać się w 300 chłopa na zjednoczone siły wszystkich kiboli w kraju:)

jachoo
7 lat temu

Kurde nas to nieszczescie za nieszczesciem dotyka !
czy w PL nie może się zacząć tak dziać jak tam video.google.com
Już czas najwyższy by te maryjki wyjebać z naszego otoczenia!
Przepraszam ale się zdenerwowałem i też to przeżywam choć mnie to niedotyczy ale też przezywam jak ludzie mówią że stracili dorobki swojego zycia.

Kasper
7 lat temu

Martin, nie przestawaj. Odcinki audio only łechtają moją duszę! :)

ZAPAMIĘTAJ MÓJ KOLEGO, LEPSZY ODWYK BEZ WIDEO!

Odcinek świetny, powrót do starych dobrych czasów.

Suszarka
7 lat temu

Tobie satysfakcję przynosi wyróżnianie się, wywieranie wpływu na innych i poklask. Czyli interesuje cię w skrócie mówiąc sława i władza. OK.
Tylko dlaczego na siłę i już któryś raz przekonujesz nas, że to jest jedyna dobra droga dla nas wszystkich?

Ty mówisz: Sensem życia jest zmienianie otoczenia, wpływanie na innych. Jak to nie chcesz mieć wpływu na innych? To wegetujesz stary, już nie żyjesz!
Czym to się różni od młodej matki która mówi: Sensem życia są dzieci. Jak to nie chcesz mieć dzieci? To po co żyjesz?

Czy tak trudno zrozumieć, że ludzie są różni i ja lubię lody waniliowe, a ty czekoladowe? Tylko dlaczego dowodzisz o wyższości lodów czekoladowych i przekonujesz, że powinienem je jeść?

Denerwuje mnie twoja pogarda dla innych, co skończyli studia, mają żonę i etat. Niewyróżniają się z tłumu. To straszne. Są nikim. Marnują życie.

Ja wolę mieć żonę, niż gotować najlepsze pierogi w mieście.
A ty masz chyba jakiś kompleks na punkcie ukończenia studiów.

Polecam w tym temacie:
www.youtube.com
Wytrzymasz 3,5 minuty muzyki punkowej?

Krawiec
7 lat temu

Odcinki audio mają jeszcze jedna wielką zaletę: można ich słuchać i jednocześnie pracować.

Free Rider
7 lat temu

@Suszarka
Myślę, że Martinowi, bardziej chodziło o obalenie pewnych stereotypów, że np, bez szkoły będziesz nikim, czy, że samemu nic nie zdziałasz, albo ze jesteś "lepszym" człowiekiem z maturą niż ten bez matury.

Yonn Dreck
7 lat temu

Odwyk audio only! To je to! Od razu widać i słychać gołym okiem i uchem, że poziom odwyku się podniósł! Tak trzymać, to jeden z najlepszych odcinków, od razu widać, że jesteś świetnym podcasterem a odwyk wideo psuje klimat, choć od czasu do czasu oczywiście można, jak się chce coś pokazać, np. kostka rubika :)

Do rzeczy, uważam, że... No nie wiem, czy nie za ostro pojechałeś po tej matce boskiej, sam mam wątpliwości daleko idące, lecz odnoszę wrażenie, że dawniej aszery budowano ku czci bóstwa, a nie pośrednika, czy wstawiennika. Stąd nie wiem, czy porównanie trafne. Może jakiś katolik się wypowie? 7niebo podcast, odezwij się, bo chyba katolicki podcast prowadzisz! (choć sam przyznam, że się z nim jescze nie zaznajomiłem nie wiem czemu, może dlatego, że zawsze sobie przypominam o tobie, gdy piszesz komentarz, a akurat wtedy robię co innego?)

Martin
7 lat temu

Dobry odcinek to prowokacyjny odcinek. Prowokujący do reakcji i do myślenia.

Ja tam lubię studia. Pięć lat studiowałem łącznie. Szczególnie mi się podobało studiowanie za darmo - fantastyczne wakacje na czyjś koszt.

Ale ja nie o studiowaniu tu mówię, tylko o koncepcji pod tytułem "studiuję, bo tak trzeba". I o różnicy między życiem dla samego siebie, a życiem dla innych.

Jeżeli to jest pogarda mówić "ludzie! zróbcie coś ze swoim życiem" to jestem w dobrym towarzystwie: taką samą pogardą dla ludzi odznaczał się Jezus, kiedy nawoływał do patrzenia na potrzeby innych, a nie na swoje. Kiedy mówił "gromadźcie sobie skarb w niebie" to nie miał na myśli zbierania tytułów naukowych i karier zawodowych dających święty spokój i dużo pieniędzy.

Cóż za pogarda!

Jezus chciał żeby wszyscy żyli z myślą o innych, nie sobie. A przecież dużo ludzi chce po prostu być egoistami - czy ten Jezus nie potrafi zrozumieć, że ludzie są różni? Skoro chcą żyć dla własnego brzucha, zamiast zmieniać świat wokół siebie na lepsze, to cóż w tym złego?

No nic. Ja nie mówię, że to złe. Wychodzę tylko z założenia, że życie jest swego rodzaju egzaminem. I że ten kto nas do życia powołał oczekuje wyników. A z Biblii wiem, że wynikiem dla niego jest nakarmienie głodnego, nauczenie głupiego, podniesienie leżącego i takie tam. Mam natomiast poważne wątpliwości czy zrobi na nim wrażenie nasz poziom społeczny, tytuł profesora czy stanowisko kierownika w urzędzie mniemanologii stosowanej.

Mam wrażenie, że nie.

Jeżeli więc 95% czasu, sił, życia poświęca się na te rzeczy, które się w ostatecznym rozrachunku nie liczą, a tylko 5% na naprawdę wartościowe rzeczy, to tym samym 95% życia jest zmarnowana.

Tak to wygląda sub specie aeternitatis, w każdym razie.

Suszarka
7 lat temu

Martin!
Twój post to typowe kotoogonemodwracaństwo.
Obawiam się, że około 50% czasu życia przeznaczamy na spanie, jedzenie i mycie. Cóż za marnotrawstwo! Jeszcze kolejne 30% zwykle poświecamy na to aby mieć gdzie spać, co jeść i czym się umyć. Straszne.
80% Zmarnowane. Przykro mi. Nie zdał pan. Branka nr.2, schody na dół.

Martin
7 lat temu

Heh. Spania, jedzenia i mycia nie wliczałem.
Liczyłem na to, że nie trzeba explicite tego pisać, ale nie brałem pod uwagę, że przecież nie każdy wie, że nie jestem kompletnym idiotą, który nie zdaje sobie z tego sprawy, że ludzie muszą spać, choćby nie wiem jak się starali. Jezus też spał, co prawda, ale mogłem o tym zapomnieć.

Naprawdę trudno rozmawiać, kiedy ktoś wiecznie doszukuje się w tym drugim złej woli albo jakichś złych intencji.

Dalej nie sądzę, żeby to było jakoś szczególnie głupie to, co powiedziałem. Po prostu taki jest mój punkt widzenia. I chyba jakieś-tam umocowanie racjonalne ma. Tak mi się wydaje przynajmniej.

Krawiec
7 lat temu

Martin mówi: "też możesz być gwiazdą, rewolucjonistą, kimś wyjątkowym, a nie tylko szarym Kowalskim!". Kompleksów co do edukacji chyba tez nie ma, skoro sam studiował. Czasem podcasty Martina trącą lekko bucem, ale przez to słucha się ciekawiej :) Na pewno lepsze to niż jakieś ugrzecznione "słodkopierdzenie". Zawsze można człowieka zbesztać np. na Nocach na Odwyku :-D

Thud Deherlet
7 lat temu

Martin, święta racja!

"Nie wiesz kim być? - Bądź sobą!
Nie Rysiem Ochudzkim, nie Kubą Wojewódzkim i nie Majdanem, i nie Dodą.
Bądź sobą! I tylko sobą. "
Grupa Operacyjna

Jak się popatrzę, ile robotów chodzi po tym świecie. Takich samych. Tak samo naoliwionych. Nic ich nie obchodzi. Byle, za przeproszeniem, srać, jeść i chlać!

Oni uciekają. Oni się boją. Oni nie są sobą.

tomigraj
7 lat temu

Suszarka poruszyla ciekawa rzecz i wywiazala sie dyskusja o preferencjach dotyczacych prowadzenia zycia. Mysle, ze Martinowi brakuje w rozwazaniu jednego elementu, ktory pojawil sie u Suszarki: osobowosc. (Nie charakter, jako kształtowany, ale osobowosc - cos z czym sie rodzimy).

I tak (bodajże Arystoteles) podzielił ludzi na dwóch osiach:
1. ekstrawertycy (działanie na zewnątrz) - introwertycy
2. skierowani na fakty - skierowani na uczucia.

Z tego mamy 4 typy osobowościowe:
1. choleryk (fakty, skierowany na zewnątrz)
2. sangwinik (uczucia, na zewnątrz)
3. melancholik (fakty, do wewnątrz)
4. flegmatyk (uczucia, do wewnątrz).

I na tych skrajnościach widać do czego ludzie mają naturalne preferencje. Martin moim zdaniem to sangwinik (trochę w strochę choleryka) więc MUSI zdobywać świat z domieszką bałaganu i docenienia przez tłum. A są ludzie, których nie widać (albo mniej widać), którzy na ten i inne sukcesy pracują...


Co prawda nie sądzę aby Gedeon się rwał do walki, ale przynajmniej kombinował - a w Biblii widać tych co działali - bo co pisać o jakimś Mosze który orał dzielnie pole i wyszedł do wali z Madianitami jako jeden z 300 odważnych co pili z ręki? Czy Pan Bóg mniej go docenił niż Gedeona? Nie sądzę - był mniej spektakularny, ale nie wiem czy mniejszy.

Poszukajcie w Biblii Jabesa -1 Krn 4:9-10 - Bóg mu błogosławił tylko za to jak się gość modlił - jaką miał postawę. Co prawda występuje tylko w dwóch wersetach, ale Bóg mu błogosławił - chociaż nie był fajterem.

Pozdr z Amsterdamu, gdzie mamy drugi Rzym. Jak tu jestem to czuję, że Pan Bóg już sobie chyba ich odpuścił, bo tu by się potop przydał, albo piorunobicie :)

jonbakari
7 lat temu

egzegeza według Martina- bardzo fajny odcinek.
Jedna uwaga! Martin "przeleciał" przez ks. Sędziów jak burza i niezdążył zastanowić się PO CO autor opisał co opisał.
Np. DLACZEGO GEDEON ODESŁAŁ DO DOMU TYCH CO PILI WODĘ BEZPOŚREDNIO Z RZEKI A NIE Z RĘKI?
Odpowiedź: bo pijąc wodę ręki trzeba było broń odłożyć na brzegu. Wniosek: Gedeon odesłał tych, którzy bali się odłożyć broń. Po prostu zostawił przy sobie samych szaleńców (odważnych do szaleństwa)

Pj
7 lat temu

To jakieś zboczenie chyba, bo ten odcinek wydawał mi się, jakby mówił o JKM :D

Suszarka
7 lat temu

Aby uniknąć zarzutu, że doszukuję się Twojej złej woli pozwolę sobie zacytować twoją wypowiedź od około 37 minuty do około 39 minuty.

"To, że mój jakiś przyjaciel z dawnych czasów ma teraz żonę i pracę na etat i skończył studia i jest doktorem, to mam kompletnie gdzieś i wszyscy mają to kompletnie gdzieś, bo to niczego dla niekogo nie zmienia niestety. Więc tak mi się zrobiło trochę smutno i tak mnie trochę zszokowało. Niby o tym pamętałem kiedyś, ale ja mam życie akurat urozmaicone i u mnie nie ma żadnych, na etat, studiów nie kończę, nie doktoryzuję się, nie robię tych pierdół i głupot, które wszyscy uważają, że jak nie zrobią to będą mieć złe życie nie wiem czemu. Bo muszą wszyscy być magistrami i mieć pracę na etat, bo bez tego to życie jest w ogóle złe. To się nie da tak żyć, to jest niemożliwe, w ogóle nie ma takiego życia. Nie żyją tak ludzie. No, wiec żyją i są myslę wartościowszymi nawet ludźmi, bo wiedzą co jest ważne w życiu.
(...)
Ja już teraz wiem, dlaczego ludzie nazywają się standardowo, mają wszyscy imiona ze standardowej listy imion. Właściwie to się niczym nie różni od nipu, peselu, czy coś. No bo oni nie mają własnego imienia, oni są nikim. Oni są kalką, kopią. Jest 35 tysięcy Agnieszek, 300 tysięcy Agnieszek i właściwie one się wszystkie nazywają Agnieszka i bardzo dobrze, bo się prawdopodobnie niczym jedna od drugiej nie różni, więc czemu miałyby się nazywać jakoś inaczej."

A ja się nazywam Martin, a nie Marcin. I jestem megalomanem.

Martin
7 lat temu

Ło matko, transkrypcja podcastowego gadania wygląda strasznie. Jestem nie tylko megalomanem, jestem też analfabetą.

Suszarka, ewidentnie działam ci na nerwy - zrób sobie przerwę od Odwyku na jakiś czas. Dla zdrowia.

Komentarze są po to, żeby rozmawiać na temat, a nie obrzucać się inwektywami.

Uważam, że jest różnica między powiedzeniem "nie zgadzam się kompletnie z tym co mówisz" a "nie zgadzam się kompletnie z tym co mówisz, bo jesteś taki siaki i owaki, a twoja mama jest gruba".

Nie wiem skąd ta dziwna niechęć do mnie i te uwagi ad personam od jakiegoś czasu. Nie mam też bladego pojęcia PO CO rzucasz tego typu uwagami o mnie. Czego ode mnie oczekujesz? Że powiem "fakt, jestem zarozumiałym palantem, dziękuję, że mnie publicznie obrażasz, bo to uczyniło mnie lepszym człowiekiem"? Czy że zacznę nagle uważać, że wszyscy ludzie mają równie wartościowe życie, niezależnie od tego co robią? Nie, nie uważam tak. Bardzo mi przykro, jeżeli z tego powodu ktoś uznaje mnie za nadętego fiuta. Widocznie nim jestem. Cóż, przynajmniej mówię co myślę. Nie stanę się inny tylko dlatego, żeby się tobie podobać. Pewnie na to liczysz. Ale jeżeli nie - to naprawdę nie rozumiem jaki cel ma obrzucanie mnie epitetami. Jeżeli to jest argument w dyskusji, to jest żałośnie słaby - jak każdy argument ad personam.

Krótko: nie lubisz mnie - nie słuchaj. Kropka. Nie będziemy znowu robić z Odwyku forum dyskusyjnego na temat tego czy Martin jest taki, siaki czy owaki.

Skupmy się na temacie.

Krawiec
7 lat temu

Bard musi być trochę butny.

Filozofus
7 lat temu

Podobno: odkrywcy.pl

Stworzono sztuczne życie w laboratorium

agnieszka
7 lat temu

a ja jestem właśnie agnieszka i jestem tu nowa... podczas przeszukiwania sieci w temacie filmu "zeitgeist" natknęłam się na ta stronkę i się zatrzymałam na dluzej.
odnosnie bycia sobą... wyrosłam w środowisku byptystycznym ( protestantyzm ) i zaczelam studia na dosc awangardowym kierunku. moje zycie bylo niewyrozniajace sie zapewne sposrod zyc innych agnieszek i to pod presja srodowiska, ktore zaczelo mnie coraz bardziej, delikatni mowiac, irytowac. zadajac sobie pytynie co jest w zyciu najważniejsze i co ma tak naprawdę sens, doszlam do wniosku ze "bycie soba". tak wiec pewnego dnia postanowilam zrobic tzw. 'cut'. zostawilam wszystko i przenioslam sie na zachod. zostawilam za soba i kosciol, i niewyroznianie sie, i robienie czegos dla innych. postanowiam zyc tak jak ja chce, ze swoim wlasnym systemem wartosci.
i okazało się, ze jestem teraz bardzo szczęśliwa indywidualnością. to "uwolnienie sie" wpynelo zaskakująco pozytywnie na moja prace twórcza i na moje oddziaływanie na innych...

pozdrawiam serdecznie

Mateusz
7 lat temu

@Filozofus: Tak się właśnie rozpowszechniają nieprawdziwe informacje. Na jednej stronie coś napiszą i nie do końca sprawdzą o co chodzi, a potem ludzie w to wierzą bezkrytycznie i trzeba przez następne X lat odkręcać.

www.sciencemag.org (źródło doniesienia)
fakty.interia.pl (tutaj znacznie lepiej po polsku)

Naukowcy stworzyli syntetyczne DNA na podstawie znanego DNA bakterii i wszczepili to innej bakterii podobnego gatunku tworząc "syntetyczną komórkę" tej bakterii (syntetyczną bo sterowaną sztucznym genomem).

Martin
7 lat temu

Dokładnie. Miałem to samo napisać. Czytajcie, please, całość artykułu dokładnie, a nie tylko tytuły, bo łatwo w błąd wprowadzają.

Po prostu zsyntezowano genom DNA (aż dziwne, że dopiero teraz). Właściwie to dziwię się trochę, że był z tym taki problem, przecież DNA to technicznie rzecz składa się z czterech bardzo prostych związków.

Nie stworzono więc żadnej komórki (która jest nieporównywalnie bardziej skomplikowana od samego DNA), tylko "program" do budowy komórki.

Tak dokładnie to nie wiadomo co dokładnie i czego utworzyli, bo jeszcze nie ma szczegółów opublikowanych.

Ale tak czy inaczej jest to bardzo ciekawe. Jak dobrze pójdzie i faktycznie zrobili to co twierdzą, to będzie można eksperymentować dużo z tworzeniem kodu DNA - dzięki czemu może się uda poznać lepiej zasadę działanie tego wszystkiego.

A poznawanie tego jak co działa zawsze dobre jest, uważam.

Filozofus
7 lat temu

Jak to Martin? Uważasz, że to ciekawe i warte poznania? A myślałem, że będziesz tak jak inni pomstował na naukowców, którzy eksperymentują z życiem, bawią się w Boga, otwierają drogę do strasznych nadużyć inżynierii genetycznej.

Swoją drogą nie uważasz, że Bóg się może obrazić, że ktoś dekompiluje jego program? Że się próbuje robić hacki? A jesli ktoś scrackuje zabezpieczenia i uczyni człowieka nieśmiertelnym? To co wtedy będzie, co?

Martin
7 lat temu

No to tym lepiej przecież, a żyjmy sobie. Bóg stworzył świat, a my go poznajemy. Nie ma przecież przykazania "nie będziesz poznawał za dużo".

Mnie tam zawsze interesowało poznawanie tego jak Bóg co wymyślił, że tak sprytnie działa.

Krawiec
7 lat temu

Skończy się jak zwykle, nowe odkrycia staną się narzędziem do czynienia wielkiego dobra i wielkiego zła i jak zwykle wszystko zostanie rozstrzygnięte poprzez nasze wybory.

jachoo
7 lat temu

Tak sobie myslę Martin że fajnie by było gdybyś którąś z planowanych piosenek zaspiewał w melodii piosenki "maszynka do swierkania" autorstwa Czesław spiewa. W tej piosence tekst z lekka jest popierniczony ale melodia jest naprawdę super, i naprawdę było by zarypiscie gdybyś ułozył jakiś sensowny tekst i polaczył z ta melodią.
A za tem pomysl coś nad tym ;)
PS powiem że bardzo podoba mi się wykonanie piosenki "Syndrom dnia drugiego" Tekst fajny i melodia fajna i własnie o to chodzi ;)

Kasper
7 lat temu

Martin - wczorajsze Okiem Chrześcijanina było piękne, bardzo! Dziękuję.

Henry
7 lat temu

Czesc Martin , popieram , naprawde wspanialy okiem Chrzecijanina , ja chcialbym dodac ...
Zeby nie Gosia i Greg i nie Ty Martinie to moze ja Henryk w USA lecial bym dalej w pogonia za kasa jak wiekszosc tutejszych polakow a Bog bylby na koncu moich zainteresowan.. .
Zeby nie Gosia, Greg i ty nie zrobilbym strony dla poszukujacych Boga www.SzukajBoga.com , nie zalozylbym konta na naszej klasie "Ewangelia Chleb Zycia" no i zeby nie Gosia Greg i ty Martin nie zrobilbym filmu o mece Jezusa www.youtube.com ktory dotknol juz kilka serc a ma dopiero tydznien .. .

A wiec jest dokladnie tak jak mowisz jedna osoba moze zmienic przyszle pokolenia o ile chce cos robic. .
Ja dziekuje Bogu za takich ludzi jak wy , jak to Pismo Sw mowi..
Wiara bierze sie ze sluchania a jak maja slyszec jak nikt nie bedzie glosil dobrej nowiny..
Pozdrawiam goraco..

Mateusz
7 lat temu

To prawda. Oko doszło późno, ale warto było poczekać.

Apfelbaum
7 lat temu

Od kiedy Matka Boska jest boginią seksu i jej kapłanki oddają się prostytucji kapłańskiej?

Twoja wiedza o Polakach jest chyba mało prawdziwa:

Boże! coś Polskę przez tak liczne wieki
Otaczał blaskiem potęgi i chwały,
I tarczą Twojej wszechmocnej opieki
Od nieszczęść, które przygnębić ją miały.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę, wolną pobłogosław Panie

Boże! coś Polskę przez tak liczne wieki
Okrytą blaskiem potęgi i chwały,
Nagle spod swojej usunął opieki
I wzniósł te ludy, co jej służyć miały.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę, wolną pobłogosław Panie.

Tyś, co ją potem, tknięty jej upadkiem,
Wspierał walczącą za najświętszą sprawę
I chcąc świat cały mieć jej męstwa świadkiem,
wśród samych nieszczęść pomnożył jej sławę.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę, wolną pobłogosław Panie.

Niedawnoś zabrał wolność z polskiej ziemi
A łez, krwi naszej popłyneły rzeki;
Jakże to okropnie to być musi z temi,
Którym Ty wolność odbierzesz na wieki.

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę, wolną pobłogosław Panie.

Jedno twe słowo, wielki gromów Panie!
W chwili nas z prochów wskrzesić będzie zdolne,
Gdy znów zasłużym na Twe ukaranie,
Obróć nas w prochy, ale w prochy wolne!

Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę, wolną pobłogosław Panie.

Apfelbaum
7 lat temu

A i zapomniałem. W ofierze Matce Boskiej nie składa się niemowląt.

Podobne odcinki: