Czy modlić się za zmarłych?

ponad rok temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
20min

Modlitwa za zmarłych - według Biblii. Czy wolno? Czy to bezpieczne? Co to daje? Co to zmienia?

Dyskusja

Paweł Biernat
ponad rok temu

No nie mogę, po wczorajszym odcinku Niewielebnego znów ta sama sytuacja. Szukałem odcinka na ten temat, ale znalazłem tylko o kulcie świętych, a teraz wchodzę na stronę i już jest to co chciałem hahaha :D Czyli podsumowując odcinek - można, ale raczej nie warto.

Don Camilo
ponad rok temu

Biblia przewiduje dla chrześcijan opcję "wskrzeszanie zmarłych" żeby im dać jeszcze jedną możliwość przyjęcia zbawienia. Czy w tym przypadku modlitwa za zmarłych jest bez sensu? Mamy wskrzeszać bez modlenia się za pacjenta???

Martin
ponad rok temu

Wiesz co, różne rzeczy robiłem i widziałem, ale wskrzeszanie zmarłych to jest taki hard-core, że nawet mi nie przyszło do głowy, żeby się nad tym zastanawiać. Nie moja liga.

Czy jest na sali ktoś doświadczony we wskrzeszaniu?

Don Camilo
ponad rok temu

Jest taki łysy, napakowany, wytatuowany pastor, który mówi, że wskrzesił swojego syna. Może tu zagląda :).

gronostaj
ponad rok temu

Podchwytliwe pytanie. Modlenie się za zmarłych to tak, jakbyśmy my chcieli dla nich lepiej niż Bóg. To po co w ogóle modlić się o cokolwiek? Przecież wiemy, że Bóg chce dla nas dobrze. Modlenie się o coś dobrego jest aktem niewiary, że Bóg sam tego dla mnie chce.

Don Camilo
ponad rok temu

Gronostaj: dobre pytanie.
Istotą modlitwy jest wzmacnianie relacji z Bogiem. Może to być uwielbienie, dziękczynienie, wstawiennictwo za innych, prośba dot. własnych potrzeb.

Dlaczego się modlić za innych żyjących?
"... bądź wola Twoja jak w niebie tak i na ziemi..."
Z tego wynika, że wola Boga nie zawsze jest realizowana na ziemi. Zostawił ziemię ludziom i nie pcha się do każdej minuty ich życia - chyba, że go poproszą.

Raven
ponad rok temu

Ale czy to nie Maryja kazała się modlić za zmarłych w swoich objawieniach ?

Mikołaj
ponad rok temu

Cały stary testament mówi o Szeolu gdzie to ludzie idą po śmierci i czekają na powtórne przyjście Mesjasza (Koh 9:5-6.10, Iz 38:18-19, Dz 2:34, Hi.14:12). Mówił też o tym Jezus i Apostołowie po jego śmierci. Apostoł Paweł napisał:
"A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli".
NIKT NIKOGO NIE WYPRZEDZI. Zmartwychwstanie tych, którzy śpią nastąpi przy powtórnym przyjściu Jezusa.

Co do duchów ukazującym się ludziom dobrym przykładem jest duży `trend` na to podczas Wojen szczególnie w USA. Matki dzieci zbierały się i wywoływały duchy podające i wyglądające jak zmarłe dzieci, znające wszystkie tajemnice które mogli wiedzieć tylko ci dwoje. Co zabawne zdarzało się że takie dziecko było błędne uznana za zmarłą i wracało z wojny.
Tu taki przykład:
youtu.be

Don Camilo
ponad rok temu

Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu. (Mat 27:52,53).

AgnessaLoveJesus
ponad rok temu

Nie wiem czy Księga Machabejska została dodana do Biblii właśnie przez ten fragment o modlitwie za zmarłych, żeby takie modlitwy usprawiedliwić. Właśnie tym słynnym fragmentem posługuje się Katechizm Kościoła Katolickiego usprawiedliwiając modlitwę za zmarłych : www.teologia.pl (jest też o czyśćcu)

Modlitwa za zmarłych, a właściwie do zmarłych wywodzi się z pogańskiego kultu przodków. Ponoć kult świętych też. Jeszcze jest modlitwa za dusze w czyśćcu, ale czyściec to wymysł katolicki nie występujący w Biblii.

Myślę, że modlitwy za zmarłych i za dusze w czyśćcu zostały wymyślone po to, żeby Kościół Katolicki zarabiał na mszach za zmarłych i dusze w czyśćcu.

Don Camilo
ponad rok temu

Ew. Łukasza 16.
Pytanie dla myślących:
Dlaczego w przypowieści opowiadanej przez samego Jezusa wrzucony do szeolu bogacz zwraca się do zmarłego Abrahama, a nie do Boga?

AgnessaLoveJesus
ponad rok temu

Ponoć Żydzi nie zawsze byli monoteistami, były czasy, że byli poganami, nie mówiąc o poganach nawróconych na judaizm lub ukrytych pogan pośród Żydów. A może był jakiś kult patrchiachów ?

Krzysztof Czarnobrody
ponad rok temu

"Modlitwa za zmarłych, a właściwie do zmarłych wywodzi się z pogańskiego kultu przodków. "

A mi się zdaje, że pochodzi to z naszego przywiązania do osób, które zmarły i naszego cierpienia po ich odejściu, nie z pogaństwa tylko z zwykłej natury człowieka.

Mikołaj
ponad rok temu

Przypowieść o biedaku to jedyny argument na życie wieczne łatwy do obalenia. Literalne pojmowanie tej przypowieści, a w tym i łona Abrahama, wiedzie do absurdów. Czy przypowieść o nieuczciwym zarządcy, która kończy się słowami: „I pochwalił pan nieuczciwego zarządcę, że przebiegle postąpił” (Łk.16:8)

To że ludzie zmartwychwstali nie dowodzi że jest życie po śmierci bo Łazarz też zmartwychstał a potem umarł.

Demony podające się za zmarłych żeczywiście potrafią odpowiadać co też pokazują indiańskie plemiona.

gronostaj
ponad rok temu

Ja bym jeszcze rzucił, że modlitwa za zmarłych bierze się z wiary w zbawienie z uczynków. Jeśli zbawienie zależy od tego, ile masz (niewyspowiadanych) grzechów na koncie, to statystycznie prawie każdy umiera w grzechach i na zbawienie nie ma szans. Skoro on już umarł, to kto go ma ratować, jeśli nie żywi? Jeśli żywi nie mogą nic zrobić, to jest to dość przerażająca perspektywa - żeby być zbawionym trzeba by zginąć odchodząc od konfesjonału.

I tutaj zaczyna się dobra nowina: tak, każdy jest osobiście odpowiedzialny za własne zbawienie, ale warunki są jasne i nie zawierają totalnej bezgrzeszności do zgonu. W tej sytuacji modlitwa za zmarłych jest po prostu zbędna.

Mateusz Browarnicki
ponad rok temu

Ej ale żeby wejść do królestwa Jezusa trzeba tylko uwierzyć w ewangelię ( 1 kor 15 : 1-4 ) a nie podejmować decyzje na życie dla Jezusa tego nie ma w Biblii . To jest prezent od Boga a nie umowa handlowa z Nim . Efezjan 2 : 8 Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; 9 Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
Ducha Świętego dostaje się przez wysłuchanie ewangelii i uwierzenie w nią .
List do Galacjan 3:2 Chcę dowiedzieć się od was tego jednego: Czy przez uczynki zakonu otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie z wiarą?
Za darmo! :
list do Rzymian 3 : 26 Dla okazania sprawiedliwości swojej w teraźniejszym czasie, aby On sam był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Jezusa.
27 Gdzież więc chluba twoja? Wykluczona! Przez jaki zakon? Uczynków? Bynajmniej, lecz przez zakon wiary.
Objawienie św. Jana 21:6 I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota.

Mikołaj
ponad rok temu

Nie czytasz całości Efezjan 2:8- "10 Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili." Inaczej móiwiąc jeśli uważasz jesteś z Bogiem a nie poświęcasz się i nie pokazuje swojej wiary to jej nie masz. „Czy więc zakon unieważniamy przez wiarę? Wręcz przeciwnie, zakon utwierdzamy” (Rzym. 3:31). Trzeba rozróżnić między prawem przybitym do krzyża, wpisanym na papierze, który leżał obok Arki, ograniczał nam wolność i "świadczył przeciw nam" a Zakonem Pana który był przed powstaniem świata, daje wolność, jest w Arce na kamiennych tablicach.

"I otrzymamy od niego, o cokolwiek prosić będziemy, gdyż przykazań jego przestrzegamy i czynimy to, co miłe jest przed obliczem jego."
(1 Jan. 3,22)

Mikołaj
ponad rok temu

Przepraszam nazwy mi się pomyliły...

DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ:

- Nazwane są „królewskim przykazaniem” (Jakub 2,8).

- Były wygłoszone przez samego Boga (patrz 5 Mojż. 4,12.13).

- Były napisane na tablicach kamiennych (Patrz: 2 Mojż. 24,12).

- Napisane zostały przez Boga (Patrz: 2 Mojż. 31,18).

- Zostały umieszczone w arce (Patrz: 2 Mojż. 40,20; 1 Król. 8,9; Hebr. 9,4).

- Są „doskonałe” (Psalm 19,8).

- Są wieczne (patrz Psalm 105,7.8).

- Nie zostały zniesione przez Chrystusa (patrz Mat. 5,17).

- Chrystus upodobał je sobie (patrz Izaj. 42,21).

- Dają wiedzę i świadomość popełnionego grzechu (patrz Rzym. 3,20; 7,7).

ZAKON MOJŻESZA:

- Nazwany został „zakonem przykazań i przepisów” (Efez. 2,15).

- Był wygłoszony przez Mojżesza (Patrz: 3 Mojż. 1,1).

- Był „listem dłużnym” (Koi. 2,14).

- Został zapisany przez Mojżesza w księdze (patrz 2 Kron. 35,12).

- Został umieszczony obok arki (patrz 5 Mojż. 31,24-26).

- „Nie doprowadził nikogo do doskonałości” (Hebr. 7,19).

- Został zniesiony przez Chrystusa (patrz Efez. 2,15).

- Był przez Chrystusa unieważniony (patrz Koi. 2,14).

- Został ustanowiony w następstwie grzechu (patrz 3 Mojż. rozdz. 3-7).

Mateusz Browarnicki
ponad rok temu

Ok Mikołaj . Lecz popatrz na to :
1 list do koryntian 5 : 1 Słyszy się powszechnie o wszeteczeństwie między wami i to takim wszeteczeństwie, jakiego nie ma nawet między poganami, mianowicie, że ktoś żyje z żoną ojca swego.
2 A wyście wzbili się w pychę, zamiast się raczej zasmucić i wykluczyć spośród siebie tego, kto takiego uczynku się dopuścił.
3 Lecz ja, choć nieobecny ciałem, ale obecny duchem, już osądziłem tego, który to uczynił, tak jak bym był obecny:
4 Gdy się zgromadzicie w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, wy i duch mój z mocą Pana naszego, Jezusa,
5 Oddajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, aby duch był zbawiony w dzień Pański.

Gość który gorzej się zachowuje od pogan okazuje się zbawionym wierzącym .

mam
ponad rok temu

No ten/ci, który się zachowywał gorzej niż poganie to miał być wykluczony i "oddany szatanowi na zatracenie ciała, aby duch był zbawiony w dzień Pański". Myślę, że z tym zatraceniem chodzi po prostu o to, żeby go wyrzucić z Kościoła/zboru aby duch (czyli chyba reszta chrześcijan) był zbawiony (nie zszedł na złą drogę przez niego)
Tak czy siak jest tu rozróżnienie na Koryntian, którzy "tylko" wzbili się w pychę i tego, który się dopuścił rzeczy gorszych niż poganie i ten drugi przypadek nie będzie zbawiony, chyba, że się nawróci (odwróci od swego postępowania), więc wygląda na to, że ten fragment, który podałeś świadczy przeciwko twojej tezie.

Rz 10:9-10 Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia.

Czyli jednak w ewangelię wlicza się w to, że Jezus ma być Panem chrześcijanina.

Mateusz Browarnicki
ponad rok temu

Uważasz że można utracić zbawienie ?

Od momentu uwierzenia człowiek jest zapieczętowany Duchem Świętym :

Efezjan 1 : 13 W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym,

Na jak długo ? :

Efezjan 4 : 30 A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia.

A co do Rz 10 : 9-10 Pisze on że gdy człowiek uwierzy dostanie usprawiedliwienie a kiedy wyzna że Jezus jest Panem to zbawienie . Lecz czegoś tu nie rozumiem bo przecież zbawienie i usprawiedliwienie to to samo .

Dzieje Apostolskie 10 : 43 O nim to świadczą wszyscy prorocy, iż każdy, kto w niego wierzy, dostąpi odpuszczenia grzechów przez imię jego.
44 A gdy Piotr jeszcze mówił te słowa, zstąpił Duch Święty na wszystkich słuchających tej mowy.

Nikt tu nic nie wyznawał tylko uwierzył i dostał Ducha Świętego .

Adam1
ponad rok temu

Mam takie pytanie: Bóg jest poza czasem dla niego czas nie płynie i jeśli ktoś się pomodli o kogoś kto już nie żyje aby Bóg zmienił jego życie w przeszłości to może to zadziałać?

Zabor2
ponad rok temu

Adam1 dobre pytanie, nie pomyślałem o tym. Czasem sam używam tego, że Bóg jest poza czasem, np. prosząc o powodzenie dla osoby X w zdarzeniu Y już po tym, jak zdarzenie Y miało miejsce i wyniki są znane osobie X (ale mi nie).

Adam1
ponad rok temu

Zabor2 przyszło mi do głowy że czas jako wymiar w którym my się znajdujemy jest czasem decydującym

gronostaj
ponad rok temu

@Adam1 Gdyby Bóg zmienił przeszłość i przestawił coś w czyimś życiu, to nikt by nie wiedział, że to kiedykolwiek było inaczej (bo skąd byś to wiedział?). Innymi słowy nie da się stwierdzić, czy Bóg majstruje w przeszłości, czy nie - jeśli tak, to widzimy tylko i wyłącznie końcowy rezultat, tak samo jak gdyby nie majstrował.

Don Camilo
ponad rok temu

Inne pytanie:
Skoro w niebie nie ma miejsca na żadne cierpienia czy niedogodności, to jak zostanie rozwiązana kwestia wiecznej tęsknoty za kochanymi osobami, które trafiły do piekła, przez co już nigdy nie będzie się można z nimi kontaktować?
Zostaną wymazane z pamięci zbawionych, czy owi zbawieni odkochają się w nich?

gronostaj
ponad rok temu

@DonCamilo "Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie" - ja to rozumiem tak, że coś się w nas zmieni. Może to znaczy, że się "odkochamy", a może zmieni się nam sposób postrzegania tego?

mam
ponad rok temu

W sumie to też nie jestem pewny jak to rozumieć. Może chodzi o to, że jeśli ktoś uwierzy w ewangelię, to będzie zbawiony, ale żeby to "zapieczętować", to nie można ukrywać swojej wiary, bo "Jezus też może się nas wyprzeć na sądzie ostatecznym" - był mniej więcej taki fragment, ale nie wiem gdzie.

A co do Kor 5:1 to dalsza część listu rozjaśnia sprawę. Chodzi o to, żeby go wyrzucić, żeby nie "zakwasił" reszty (swoją drogą to efekt "zakwaszania" potwierdzają dzisiejsze badania - i dobre, i złe zachowania rozprzestrzeniają się w społeczeństwie jak kwas w chlebie) a on chyba tak na prawdę nigdy nie był chrześcijaninem - nazywał ich braćmi, a na prawdę był "rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub ździercą", więc Jezusa też pewnie nazywał Panem, a tak na prawdę nic sobie z tego nie robił - słowo to nie zaklęcie. Myślę, że zbawienia nie można utracić, ale pozostaje jeszcze kwestia, czy się na prawdę je dostało.

AgnessaLoveJesus
ponad rok temu

W moich komentarzach widać, że interesuję się m.in. religioznawstwem. Ponoć pierwszą religią był szamanizm (tak dokładniej), a ogólnie pogaństwo i wiele tradycji, a nawet zachowań wywodzi się właśnie z pogaństwa.

Jednak po Waszych odpowiedziach, czyli o Waszych przemyśleniach w temacie postanowiłam napisać co myślę o modlitwie za zmarłych.
Czarnobrody napisał, że modlitwa za zmarłych bierze się po prostu z ludzkiej natury - też tak uważam. Myślę, że wywodzi się to z ludzkiego pragnienia, aby naszym bliskim po śmierci było lepiej. Choć wg Biblii modlenie się za zmarłych może nie być konieczne to uważam, że samo w sobie nie jest złe.

A teraz dodatek, na który dość dawno trafiłam - ciekawy wpis o mitologii w Biblii : komentarze.twojabiblia.pl

Martin
ponad rok temu

Za dużo filmów science-fiction oglądacie...

Mateusz Browarnicki
ponad rok temu

Kiedy dostaje się zbawienie to się to wie . Dlaczego ? Bo żeby zostać zbawionym trzeba uwierzyć w ewangelię . Kiedy ja w coś wierze to wiem o tym . Wiara to zwyczajne zgodzenie się z jakimś faktem , uważanie że jest on prawdą . Jezus obiecał że każdy kto w niego wierzyć ma życie wieczne (Jan 3:16 ) , jeśli wierzymy w Niego to też musimy wierzyć w Jego obietnice . Sprawa uczynków jest ważna bo za nie będzie zapłata .
1 list do koryntian 3 : 11 Albowiem fundamentu innego nikt nie może założyć oprócz tego, który jest założony, a którym jest Jezus Chrystus.
12 A czy ktoś na tym fundamencie wznosi budowę ze złota, srebra, drogich kamieni, z drzewa, siana, słomy,
13 To wyjdzie na jaw w jego dziele; dzień sądny bowiem to pokaże, gdyż w ogniu się objawi, a jakie jest dzieło każdego, wypróbuje ogień.
14 Jeśli czyjeś dzieło, zbudowane na tym fundamencie, się ostoi, ten zapłatę odbierze;
15 Jeśli czyjeś dzieło spłonie, ten szkodę poniesie, lecz on sam zbawiony będzie, tak jednak, jak przez ogień.

Pctma
ponad rok temu

Ok, ale trzy razy po znajomości Jezus wskrzesił ludzi - Młodzieniec z Nain, Córka Jaira, Łazarz. Nie jest to to samo co przepuszczanie boczkiem do lepszego miejsca w niebie, ale jest pewnego rodzaju drugą szansą dla tych ludzi na życie z Jezusem jeśli wcześniej szli trochę inną drogą. Tak czy inaczej po śmierci swoich bliskich rodzina wyprosiła/wymodliła u Jezusa zmianę decyzji.

Martin
ponad rok temu

Nie wiem czy ta zmiana coś rzeczywiście zmieniła, ale na pewno jest to zachęta do tego, żeby poprosić.

A drugie szanse to nie jest takie znowu rzadkie u Boga. Bywa. Ale bym na to nie liczył. Druga szansa może być, a może i nie być. Zdecydowanie lepiej po prostu wykorzystać pierwszą.

Sławka
ponad rok temu

Dobry, kochający ojciec tutaj na ziemi, ten ziemski zawsze da drugą szansę, bo przecież kocha swoje dziecko i chce dla niego jak najlepiej. Trzeba tylko przeprosić, obiecać, że więcej się tego nie zrobi i naprawić wyrządzone szkody. Nasz Bóg Ojciec też jest takim samym Ojcem. Na pewno da drugą szansę. Tylko trzeba go o to poprosić. Tak zwyczajnie i szczerze :):)

Martin
ponad rok temu

A to wtedy nie jest kochający ojciec, tylko głupi ojciec.
Zresztą kochający to może i też jest, ale jego głupota więcej zaważy niż jego miłość.
Dziecko zawsze sprawdza dokąd może się posunąć w szukaniu swego. Ojciec, który zawsze daje drugą szansę jest rajem dla takiego dziecka - bo w praktyce oznacza to brak granic.
Słowo takiego ojca nic nie jest warte, bo jest zawsze gotów je cofnąć.
Groźby nie są nic warte, bo zawsze da się uniknąć ich wypełnienia.

Sprawiedliwy ojciec jest daleko lepszy dla dziecka niż kochający ojciec, bo lepsze są rozumienie, że w świecie, w którym żyjemy, są przyczyny i skutki, i one nie dają drugiej szansy. Człowiekowi, który wyskoczył z okna grawitacja nie da drugiej szansy. Pijanemu, który przechodzi przez autostradę samochód nie da szansy. Windykator i komornik nie dadzą szansy temu, kto zaciąga długi, żeby nie musieć pracować.

Tego niesprawiedliwy ojciec nie jest w stanie nauczyć. Nie przygotuje do tego ani nie ostrzeże.

Drugie szanse są jak alkohol - tylko w odpowiednich ilościach są dobre. W zbyt dużych niszczą.

Sławka
ponad rok temu

No to fragment o synu marnotrawnym wyrzuć do kosza. Ja mówię o kolejnym przebaczeniu, czyli jednym, a nie wielu. Kolejne przewinienia i liczenie na przebaczenie to rzeczywiście manipulacja.
Tylko że prawdziwy ojciec, nawet ten ziemski, to nie instytucja, grawitacja i nie psychopata bez uczuć, tylko kochający ojciec. Mój mąż, po kolejnym laniu syna kapciem się popłakał i powiedział, że nie będzie syna więcej bił. Zastosował trochę mądrości i sprytu.Pomogło. Jak się kocha ,można wszystko.Bóg jest dobrym ,mądrym i kochającym ojcem. Poddaje nas próbom po to,żeby doskonalić nasz charakter i posłuszeństwo wobec niego. I zawsze wybacza.

Martin
ponad rok temu

Fragment o synu marnotrawnym nie jest o wychowywaniu dzieci.

Ale co fakt to fakt - miłość wiele niedoskonałości rekompensuje. Z nawiązką.

Ale żeby sobie i innych bólu oszczędzić, sprawiedliwość i mądrość powinny też być na liście priorytetów. Miłość naprawdę nie załatwi sama wszystkiego, i edukacji nie zastąpi.

Sławka
ponad rok temu

Ale jest o przebaczeniu.
Miłość edukacji nie zastąpi, masz rację ,ale czyni ją mądrzejszą.Bóg jak ojciec, nie chce nam zrobić krzywdy i będzie nas ćwiczył do tego stopnia, ile jesteśmy w stanie znieść. Tylko miłość sprawia, że on wie, gdzie jest granica,której nie powinien przekroczyć.

Podobne odcinki: