Jak prawidłowo jeść Jezusa?

ponad rok temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
38min

Jak powszechnie wiadomo Jezus mówił, żeby go jeść. Bądźcie kanibalami i jedzcie mi ciało - mówił. Bądźcie wampirami i pijcie mi krew - mówił.

Katolicy twierdzą, że chodziło mu o to, żeby jeść opłatek i pić wino - to ostatnie ustami księdza.

A o co mu chodziło według Biblii? Jak prawidłowo należy jeść Jezusa?

Dyskusja

Daniel6
ponad rok temu

Dobrze powiedziane. Życie nie zależy od rytuałów odprawianych "przy okazji". Ważniejsze jest to co "spożywamy" na codzień. Jeszcze kilka wypowiedzi Jezusa rozjaśniających temat:
Jana 17:3
Luk 10:25
Mateusza 4:4
Jana 4:34

jumi
ponad rok temu

Częstym argumentem katolików na to, że opłatek to prawdziwe ciało Chrystusa są domniemane cuda np. ten w Sokółce gdzie opłatek zamienia się w tkankę sercową. Nawet jeżeli tak się dzieje to nie musi taki cud pochodzić od Boga. Normalnie nie mogę uwierzyć, że są dwa rozumienia tych fragmentów bibli. Katolicy na czele z papieżem profanują to co powiedział Chrystus otwarcie mówiąc o transsubstancjacji (kanibaliźmie).

Pytajmierz
ponad rok temu

@Martin
Dobry odcinek, choć niektórzy tak są zakorzenieni w tym, co im wpajano przez lata, że ciężko im wyjść z tego syfu. Naprawdę nie wiem, skąd bierzesz cierpliwość i nie wściekasz się na kościół katolicki, próbując odkręcić wszystko, co postawił (i do dziś stawia) na głowie...

Sławka
ponad rok temu

Jumi, bo to jest tkanka sercowa tego,co zrobił ten opłatek:)

Jacek z Odrowążów1
ponad rok temu

@jumi
Naturalną konsekwencją Twojego rozumowania jest wniosek, że życie i dzieło św. Siostry Faustyny też nie pochodzi od Boga. Wiele razy bowiem odwoływała się do ona i utożsamiała opłatek z ciałem Jezusa. Nie myślisz, że kultem miłosierdzia, z którym mamy do czynienia za jej sprawą, diabeł strzelił sobie w kolano? :)

Martin
ponad rok temu

Kult miłosierdzia? Ja nie widzę w Polsce żadnego kultu miłosierdzia.

Czy jest ktoś na sali, kto uważa, że Polacy słyną na świecie jako szczególnie miłosierne społeczeństwo?

Znam trochę ludzi, którzy dużo i chętnie pomagają innym, ale żaden z nich nie twierdzi, że przyczyniła się do tego Faustyna. Co oczywiście o niczym nie świadczy, przecież nie znam reprezentacyjnej grupy statystycznej dla całego społeczeństwa, tylko malutki wycinek. Więc niech mnie ktoś poprawi, jak zaobserwował co innego.

jumi
ponad rok temu

@Jacek
No ja też nie znam nikogo kto żyje kultem miłosierdzia za sprawą siostry Faustyny. W ogóle to pierwszy raz o takim kulcie słyszę i jakoś nie mam ochoty się z nim zaznajamiać bo po co? Z tego co słyszałem to ta cała Faustyna głosiła jakieś wymysły że nieby czyściec isnieje, więc wątpie że jej wizje to od Boga pochodzą. A jak ludzie za sprawą tej Faustyny jeszcze bardziej profanują Jeszue to w moich oczach diabeł osiągną sukces. A miłosierdzia nie widać.

Owsky
ponad rok temu

Pamiętam że na początku mojej drogi chrześcijańskiej zaprzyjaźniłem się z księdzem, który bardzo mi pomógł w stawianiu tych można powiedzieć pierwszych kroków wierze. Pamiętam że ów ksiądz bardzo zafascynowany był Faustyną, nawet napisał książkę na jej temat. Miałem olbrzymi problemy duchowe więc kazał mi on regularnie wyobrażać sobie obraz Chrystusa namalowany według opisu siostry Faustyny i mówić tą jej modlitwę do niego (tego obrazu), Dopiero po latach zrozumiałem jak bardzo było to sprzeczne chyba nie tylko z głównym przesłaniem ewangelii ale także i z drugim przykazaniem danym Mojżeszowi na górze Synaj.
W każdym bądź razie, choć starałem się modlić w ten sposób codziennie nie czułem absolutnie nic. Nie było ani lepiej ani gorzej, po prostu pustka. Dopiero gdy szczerze zaprosiłem Jezusa do mojego życia, jako swojego zbawiciela i zacząłem poświęcać mu coraz więcej swojego wolnego czasu (na modlitwie swoimi słowami, śpiewaniu mu pieśni, czytaniu Jego Słowa) moje życie zaczęło się radykalnie zmieniać. Zacząłem być uwalniany, mój charakter przeszedł metamorfozę, Bóg dał mi nowe mięsiste serce. Zawdzięczam to nie siostrze Faustynie ale Jezusowi i tylko Jemu.

KarolinaH.
ponad rok temu

Jakoś zawsze byłam sceptyczna wobec faktu,że po 3 latach,nquczania,cudach,śmierci za grzechy ludzi,Zmartwychwstaniu,wniebowstąpieniu,zesłaniu Ducha Świętego,wielu wiekach Ewangelii nagle by Jezus stwierdził:"A!Zapomniałem,jak byłem,powiedzieć,że oprócz tego wszystkiego,to jeszcze taki obrazek trzeba dodać do mojego CV".

Jacek z Odrowążów1
ponad rok temu

Nikt przy zdrowych zmysłach nie modli się do obrazka. W większości zarzucacie innym czyny i poglądy, których nie wykonują i nie wyznają. Faustyna może pomóc w tym, jak się modlić do Boga... kto nie wierzy niech sobie poczyta jej Dzienniczek. Wierzę, że Faustyna "była w kontakcie" z Jezusem i nie widzę tu żadnej sprzeczności z biblią. Gdyby przyjąć waszą argumentację, to Jezus (Bóg) po swoim wniebowstąpieniu zamilkł i już nic nam nie chce powiedzieć. To byłoby dopiero nielogiczne, czy też niekonsekwentne. Biblia wymaga takiej instytucji jak Kościół, nauczycielskiego wyjaśniania, bo inaczej na wiele pytań współczesnych ludzi (np. o aborcję, eutanazję i inne "nowości") nie byłoby odpowiedzi. Albo mielibyśmy sprzeczne odpowiedzi, jeśli każdy sobie interpretuje jak uważa.

gronostaj
ponad rok temu

@Jacek, nie przemawia do mnie Twoja argumentacja za istnieniem centralnego organu interpretującego, bo takie podejście nie rozwiązuje żadnego problemu. Bez instytucji interpretującej byłoby kilka różnych interpretacji. Z instytucją nadal jest kilka różnych interpretacji, z tym że jedna jest popierana przez tą instytucję. Czy to sprawia, że ta jedna interpretacja jest bardziej prawidłowa? Nie. Powoduje tylko, że ludzie, którym nie chce się wyrobić sobie własnego zdania na podstawie analizy tekstu mają wygodny punkt zaczepienia. Uczy, że nie musisz myśleć samodzielnie ani słuchać argumentów - po prostu przyjmij Jedyną Słuszną Interpretację.

Mateusz
ponad rok temu

@10

Jest podstawowy problem z tym argumentem. Jeśli nawet założymy jego słuszność (że potrzebna jest nieomylna interpretacja Kościoła), to dalej pozostaje pytanie, którego Kościoła. Do wyboru są przynajmniej cztery tradycyjne Kościoły: katolicki, prawosławny, orientalny oraz nestoriański - i to nie licząc rozłamów wewnątrz wszystkich tych grup (sedewakantyści, staroobrzędowcy, starokalendarzowcy...).

Wszystkie cztery mają udowodnione apostolskie pochodzenie, uważają się za Te Prawdziwe, miejscami bardzo różne doktryny i sensowne argumenty za nimi. Róznią się między sobą nawet składem Biblii.

I teraz na podstawie czego rozstrzygnąć kto ma rację? Sami interpretując Biblię przecież pobłądzimy. Dokumenty historyczne są niejasne, niepewne, czasem sprzeczne i podlegają interpretacji. Pisma Ojców Kościoła różnią się poglądami (greccy są bardziej prawosławni niż zachodni). Porządne przeanalizowanie soborów wymaga dobrej znajomości greki i teologicznego wykształcenia - debaty i rozłamy czasem dotyczyły precyzyjnej definicji jakiegoś słowa.

Idąc za tym argumentem, doszliśmy na kompletne bezdroża. I co teraz ma taki poszukujący biedaczek począć?

Jacek z Odrowążów1
ponad rok temu

@Mateusz Dziękuję za solidną ripostę. Odpowiedź jest prosta, trzeba popatrzeć na znaki, przez kogo działa Bóg. Za sprawą katolickich egzorcystów wielu uwolniło się od opętania, za sprawą niektórych katolickich kapłanów są przypadki wyleczenia z beznadziejnej sytuacji. Ale i o baptystach niejedno czytałem. Śmiem nawet twierdzić, że i nasz Martin jest Bożym człowiekiem. Różne są drogi do nieba, jedne krótsze, inne dłuższe, każdy w swojej wolnej woli wybiera co mu pasuje. Moim zdaniem wiara i sakramenty wg KK (z całym tym inwentarzem świętych), to droga najmniej niebezpieczna.

Owsky
ponad rok temu

Jacek, jest jedna droga do nieba jest nią Chrystus, to nie frazes to prawda. Nie zależnie od naszych poglądów jedno się tylko liczy, Bóg wymaga twojej osobistej decyzji, tu i teraz, nie odkładaj tego. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś to zamknij się samotnie w swoim pokoju, usiądź lub uklęknij, nie ważne. Powiedz Bogu najbardziej szczerze jak tylko to potrafisz że jesteś grzesznikiem, złamałeś wielokrotnie Jego prawo i potrzebujesz zbawienia poprzez krzyż i krew Jezusa Chrystusa. Poproś Boga aby Ci zaczął kierować Twoim życiem, dał Ci nowe serce i tchnął w Ciebie Ducha Świętego. Wtedy będziesz miał dopiero pewność że jesteś zbawiony innej drogi nie ma, nie zależnie od religii. Zrób to proszę będzie to najważniejsza chwila w Twoim całym życiu i nikt kto tak zrobił nie ma co do tego żadnej wątpliwości. Jak to napisał Paweł apostoł nowym staniesz się stworzeniem i jak obiecał Jezus narodzisz się na nowo. Reszta czyli nasze różnice poglądów, religie, nie religie naprawdę nie mają żadnego znaczenia.

Mateusz
ponad rok temu

@Jacek

W Kościołach które wymieniłem też są egzorcyzmy, uzdrowienia, cuda, święci i sakramenty. Ogólnie ludzie sobie bardzo chwalą ;-)

@blondyn
ponad rok temu

Fantastyczny odcinek Martin. Prosto i wezlowato, dzieki!

Daniel6
ponad rok temu

Jacek 13@ Wygodnie by było zobaczyć cud i "przekonać" się, że jakaś religia jest prawdziwa. Wg Biblii tak to nie działa. Naśladowcy Jezusa mieli być rozpoznani po owocach. Mat 17:16-20; Te owoce miały być widoczne na codzień, a nie na jakichś "spektaklach" , głównym ma być miłość - Jana 13:34,35. Ciekawa myśl jest w 1 Kor. 13:8-10 gdzie wyraźnie jest powiedziane, że szeroko pojmowane cuda wśród naśladowców Jezusa mają ustać, przeminąć. Przejawianie i dostrzeganie owoców - w odróżnieniu od oglądania show - wymaga użycia szarych komórek, wysiłku i pokory.
Bóg czynił cuda zawsze, ale nie zwalniał nikogo z obowiązku myślenia, badania i sprawdzania. Cudami posługiwali się również wielokroć Jego przeciwnicy i wg Biblii ma to trwać nadal: Marka 13:22,23; 2 Tesaloniczan 2:9; 5 PwtPrawa 13:1-5; Jeremiasza 23:32; Mat 24:24
Jezus Chrystus znany był i jest głównie z tego, że nauczał. To było i jest najważniejsze.Jak już działy się jakieś cuda to czemuś konkretnemu służyły. Bełkotanie językami, "cudowne" objawienia sprzeczne z Biblią, wszystko co ma związek z kultem wizerunków i świętych miejsc, pociski energii i inne sztuczki pokazywane podczas pseudochrześcijańskich spektakli mają na celu wyłączyć myślenie i otumanić. Biblia ostrzega przed tym. Szkoda naszego czasu i energii na takie rzeczy. Lepiej się czymś konkretnym zająć. Dobre podejście mieli do tego chrześcijanie w Berei DzAp 17:11 "każdego dnia badali Pisma, czy tak się rzeczy mają"

gronostaj
ponad rok temu

@Daniel, a odnośnie przemijania darów, jak rozumiesz "to, co jest doskonałe" z 1Kor 13:10? Trudno się nie zgodzić, że ten tekst mówi o przemijaniu darów, ale zaznacza też kiedy mają przeminąć. Czy "doskonałe" to miłość? Sąsiednie rozdziały i zwykła logika sugerują raczej, że miłość i dary mogą współistnieć równocześnie, więc raczej "gdy przyjdzie to, co jest doskonałe" nie odnosi się do miłości. Mi się to kojarzy z nową ziemią, drugim przyjściem Chrystusa. Masz lepszy pomysł na to?

Krzysztof Czarnobrody
ponad rok temu

Czy ktoś kiedyś widział jakiś cud na oczy? Ale taki prawdziwy, a nie placebo, iluzja lub małe prawdopodobieństwo, że coś się stanie czy tam znikający rak Jerzego Urbana. Taki jak to w Biblii opisują, że np. trąd był i nagle się wycofał, to dzisiaj mniej spektakularne od trądu byłaby odrastająca ręka czy noga lub palec po amputacji, albo jakiś czynnik, który zabija, a w tym jednym przypadku nie zabił. Widział ktoś coś takiego?

Daniel6
ponad rok temu

Gronostaj, nie do końca rozumiem kiedy. Wydaje mi się, że miało to związek ze zakończeniem spisywania Pisma Świętego i śmiercią apostołów. Skoro mamy łatwy dostęp do kompletnej Biblii i przekonanie, że nauki Jezusa są prawdziwe i spójne z resztą Słowa Bożego, to po co nam jeszcze jakieś "cudowne" potwierdzenia? Nie chcę jednak wybiegać poza to co napisano, może jest tak jak Ty to rozumiesz. Pewne jest natomiast to, że cuda nie są jasnym wyznacznikiem. Jest sporo fragmentów o tym mówiących, oprócz tych co wymieniłem wcześniej są np: Mateusza 7:22,23; Jeremiasza 14:14; Jeremiasza 27:15.
Szczególnie te "cuda" wyraźnie przeczące temu co Biblia mówi np o bałwochwalstwie wszelkiego rodzaju. Albo te, które mają na celu wybicie się szemranych typków ponad zwykłych ludzi i napychanie im kieszeni.

gronostaj
ponad rok temu

@Daniel, zgadzam się w pełni z tym, że fałszywych cudów należy się spodziewać. Ale nie traktuję tych prawdziwych jako potwierdzenia (no bo jak, skoro są też fałszywe), raczej jako sposób działania Boga w kościele. Na przykład prorokowanie, jeśli pochodzi od Boga, jest bardzo praktyczne, nieprawdaż?

Inna sprawa, że mam wątpliwości co do autentyczności wielu darów. Ktoś mnie kiedyś próbował "nauczyć" daru języków. Mówił mi, że właśnie go dostałem, a ja czułem, że po prostu sklejam głoski i naśladuję języki tak, jak je słyszałem u innych. Parę tygodni później faktycznie dostałem ten dar, to było coś zupełnie innego. A co, jeśli lwia część ludzi zatrzymuje się na tym pierwszym etapie, bo uwierzą komuś, że sklejanie sylab to już mówienie językami?

@Krzysztof Czarnobrody, mogę Ci zaoferować taki filmik: www.youtube.com
Widziałem tego człowieka "po" i rozmawiałem z ludźmi, którzy się za niego modlili - brzmią autentycznie. Ale nie widziałem go niestety przed i nie widziałem dokumentacji medycznej.Też mnie to ciekawi, że jakoś zwykle przy uzdrowieniach brakuje papierów ;)

Mateusz
ponad rok temu

Gronostaju... Ludzie, którzy wyganiają diabła z kamery, bo coś się zepsuło i nie było ich słychać, są bardzo średnio wiarygodni.

Ale już pomijając nawet to. Co do uzdrowionej nogi, lepiej żeby jednak lekarz to przebadał. "Był cud i nie dam sobie powiedzieć, że jest inaczej" to nie jest mądra postawa. A ten człowiek dokładnie coś takiego mówi (5:00-5:09). Były przypadki, gdzie ludzie wierzyli w uzdrowienie, a potem umierali na tę samą chorobę, która się po prostu czasowo wycofała. Z filmiku można wywnioskować, że lekarz ma sceptyczne podejście do sprawy. Może ma powody, jakie? Tego już niestety filmik nie mówi.

gronostaj
ponad rok temu

@Mateusz, diabeł w kamerze też do mnie nie przemawia. Przemawia do mnie to, że człowiek miał mieć amputowaną nogę i ledwie chodził, a widziałem go miesiąc później na obu nogach, chodzącego jak zdrowy.

Nie chcę tutaj głosić, że cuda się dzieją na lewo i prawo, setka dziennie - w moim życiu tego nie widzę i nie będę nikomu wmawiał, że jest inaczej. To skupienie się na uzdrawianiu, które niektóre wspólnoty charyzmatyczne traktują niemalże na równi z głoszeniem ewangelii, też trochę mnie drażni. Ale @19 prosił o przykłady, przypomniało mi się to, więc napisałem co widziałem i czego nie widziałem. Może kolejnego dnia po tym, jak go widziałem, umarł na tą nogę. Ale na umierającego mi nie wyglądał, chodził jak zdrowy i nie przypuszczałbym nawet, że ma za sobą taką historię.

No dobrze, nie unoszę się już. Dobrej nocy wszystkim ;)

Peter Sweter
ponad rok temu

Martin czy to co mówi ten rabin ma potwierdzenie w Biblii: www.youtube.com

Krzysztof Czarnobrody
ponad rok temu

@gronostaj poza tym wygłupami z diabłem w kamerze, to dość ciekawe, daje do zastanowienia. W sumie, nie jestem pewien, czy uda mu się wyciągnąć dokumentację chorej nogi ze szpitala. Ojcu nie chcieli nawet wydać wyników z krwi w przychodni - bo mogą tylko ksero, a ksero się popsuło. Więc, to trudna sprawa, żeby wyciągnąć wyniki, bo zdrową nogę zawsze zbadać idzie na bieżąco. A jak jeszcze był w niemałym szoku i buzowały w nim emocje (i gadał, że mu noga ozdrowiała), to wątpię, że wydają mu papiery, nie zrobią tego, bo będą się bać pozwu sądowego, za to, że obecnie zdrową nogę chcieli ujeba***.

Pytajmierz
ponad rok temu

24. Peter Sweter
15 minut słuchania bredni tego pana zrobiło mi z mózgu sieczkę. Gościu wyjeżdża z tezami, że "dusza przed narodzinami jest zszokowana, że musi opuszczać niebo i iść do ciała i że w zależności, jak na to zareaguje, taką osobowość będzie miała w ciele". Mi to bardziej przypomina wiedzę kabalistyczną niż wiedzę biblijną... a już na pewno nie wiedzę praktyczną.

Martin
ponad rok temu

A co ty, Peter. To nawet science-fiction nie jest.

To jest wykład z cyklu "tak mi się przyśniło". Ewentualnie: "chciałbym, żeby tak było, bo by było fajnie". Dajże spokój.

Mateusz
ponad rok temu

Trochę prościej by się było odnieść, gdyby to nie trwało półtorej godziny. Mógłbyś streścić argumentację? Z doświadczenia wiem, że taki wykład można zamknąć w krótkim artykule, gdyby ktoś potrafił zwięźle pisać.

Peter Sweter
ponad rok temu

A tak się zastanawiałem co Żydzi sądzą na temat życia po śmierci, ale zdaje się że albo ich to nie obchodzi albo mają wizje zupełnie nie pokrywające się z Biblią?

gronostaj
ponad rok temu

@Peter Sweter: to, czy coś się pokrywa z Biblią czy nie, często zależy od tego, kogo pytasz ;) Pewne sprawy nie są w Biblii opisane wprost. O życiu po śmierci nie ma dużo, a jak już jest, to zwykle poetycko, w metaforach. A im mniej wiadomo, tym więcej trzeba sobie dopowiedzieć w interpretacji. Albo może lepiej nic nie dopowiadać, jeśli będziesz miał dobre układy z Bogiem to kiedyś na własne oczy zobaczysz ;)

Napisz na forum, może Eliahu udzieli Ci odpowiedzi z pierwszej ręki :)

Grabix
ponad rok temu

@Krzysztof Czarnobrody, pogadaj z Hubertem(tym co z Martinem Godzinki/Wieczorynki prowadzi itp) albo z Waldkiem(co tu kiedyś Labirynt nagrywał, ale z nim się trudno gada :D ),no albo z Kudłatym ewentualnie. Hubert i Kudłaty modlili się o uzdrowienie Waldka z guza mózgu, Hubert mówił,że usłyszał,że mu coś kazało powiedzieć Waldkowi, że jest uzdrowiony no i w końcu to zrobił, ale potem wysłał Waldka na prześwietlenie. Także mają zdjęcia ze stanu z przed i po(choć to pewnie Waldka będziesz musiał pytać o dostęp; nie wiem czy on je jeszcze ma, bo jak go znam,to mógł zgubić, ale Hubert ma kopię).Chyba, że dla ciebie to placebo, ale to jakaś przesada.(Dowiedziałem się też potem,że ponoć Waldek nie brał leków,bo nie można po nich pić,a on wolał sobie pić z kolegami.Ja wiem, że to głupie…ale to w jego stylu)
Hubert miał też taką sytuację,że miał wyciek czadu.Ja się na tym nie znam, ale jego żona (wtedy jeszcze nie-żona) się zaczadziła i potrzebna była opieka medyczna (żelazne płuco i te sprawy)a jemu nic nie było,a spali w tym samym łóżku.Tak więc z nim gadaj.
Majeranek miała coś bardzo poważnego z tym kolanem.Jeżeli dalej jest zdrowa,to kolejny. odwyk.com/?e=1988 (całe)

Mariusz0
ponad rok temu

"Krew" na hostii a pewna bakteria.
www.wiz.pl

Podobne odcinki: