Jak zmartwychwstać bez wysiłku

ponad rok temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
35min

W tym odcinku o zmartwychwstaniu dla mas - kto zmartwychwstanie, kiedy, jak oraz czy ci, co się dali skremować, mają szansę. Przy okazji dowiecie się, jakie ciekawe rzeczy można zrobić z nieboszczykiem (i czy po zrobieniu tych rzeczy jest szansa na zmartwychwstanie).

Dyskusja

Daniel
ponad rok temu

To pierwsze zmartwychwstanie kojarzy mi się jakoś dziwnie z Heroes of M&M III z dodatkami. Zdolny nekromanta na czele pokaźnego oddziału nieumarłych (1k szkieletów) podbija stolicę wroga i rządzi dzięki temu tysiąc tur, a potem jest jeszcze niewspomniana ostateczna bitwa kampanii, w której zostaje użyte ostrze armageddonu. Później to już wiadomo, zaczyna czitować kompletnie, wskrzesza co chce, wpisuje kody na archanioły, a jak już nikt z nim nie chce grać to robi własną mapę i gra na niej sam ze sobą ;-)

Martin
ponad rok temu

Nikt nie komentuje?
Co, płyta winylowa cię nie poruszyła?

Sławka
ponad rok temu

Martin.Spokojnie. Wiosna. Nie miałam czasu. Przemieszczam się. Mam nowa psinke. Śliczna!!!

Daniel
ponad rok temu

moze i bidny ten komentarz, ale zeby od razu nikt...

ponad rok temu

Witajcie kochani, tu wszyscy zgromadzeni i Ty Martinie
Martinie, pamietasz jak Ci kiedys napisalem w mailu sentencję moją.....a cisza stala sie tak wielka, ze nie slychac jej wcale....No.
Tu proba wyjasnienia tej ciszy..otoż w dyskusji musi byc róznica zdań, a skoro wszyscy zgadzają się z Twoim wykladem i to tak bardzo, że zostali porażeni trafnością Twoich slów – więc nie dziw się, że ich zatkalo i nastala cisza...o. - Patrz sentencję wyżej. Otóż żeby rozruszać temat proponuję podtemat> żeby byo zmartwychwstanie musi być najpierw śmierć, może być np. ze śmiechu albo w wypadku, albo z choroby......otóż najlepszym wyjściem dla dopiero co nowonarodzonego chrześcijanina byloby, aby tuż po wyjściu z wody po ochrzczeniu...np zastrzelić go, czyli tak na śmierć, czyli, żeby umarl , Wiadomo - będzie zmartwychwstanie. A DLACZEGO. Dlatego, że nie zdążyby zgrzeszyć i tym sposobem nie utracilby zbawienia i poszedl od razu do nieba.Ten sposób rozwiązuje odwieczne dyskusje czy można utracić zbawienie, czy nie można. Przyznaję się, że ten pomysl ukradlem z wykladu Andera Wommaka. Dla tych, którzy się zgadzają z tym, że można utracić zbawienie wartoby może stworzyć i pluton egzekucyjny.

ponad rok temu

Wiem, wiem - Podtemat jak podtemat choć nie zupelnie na temat
Pozdrawiam wszystkich zgromadzonych i Ciebie Martinku..o!
Ps. piszę na nowej klawiaturze, która z alegro przywędrowala i jakśa niemiecka więc nic prawie nie pasuje w czcoinkach, i robi bledy ortograficzne, interpunkcyjne i..-))) ale sie nauczeeee...beeeeee

Zbyšek Kielbása (Česka Mafiá)
ponad rok temu

@Nawyk
Popełniasz wielki błąd. Taki nowoochrzczony chrześcijanin, prawdopodobnie natychmiast po wyjściu w wody spojżałby porządliwie na jakąś nowoochrzczoną chrześcijankę w mokrym podkoszulku (a to tak jakby już cudzołożył). Ty byś takiego chrześcijanina ze wzwodwm zastrzelił i co? Pomyślałeś o tym?
Zawsze można wprowadzić rozdzielenie płci przy chrztach, ale to zmniejszyłoby liczbę chrztów. W końcu nic je jest lepszą rwklamą niż młode panienki w mokrych bluzkach. To też nie rozwiązuje np. problemu innego rodzaju 'nieczystych myśli', jak np. nienawiść itd.
I tu przychodzę z pomocą ja i mówię ci co należy zrobić:
Skoro akt chrztu, czyli zanurzenia oczyszcza z grzechów, należy zminimalizować szanse na jakiekolwiek grzechy pomiędzy chrztem a zabiciem chrześcijanina. Ja mam pomysł jak zminimalizować je praktycznie do zera.
A wieć kandydatów należy po prostu zanurzać i topić. W ten sposób nastąpi znaczny postęp w technologii zbawienia.

ponad rok temu

Tu calkowicie sie z Tobą zgadzam, masz rację Zbysek, ze to moje niedopatrzenie. no co fachowiec to fachowiec, wiadomo z mafii. A co myślisz - może zatrudnić pletwonurka z pistoletem i dokonać aktu eksterminacji w trakcie wynurzania, kiedy przeciera oczy pelne wody. Warunek konieczny - pistolet nie może być na wodę...

Martin
ponad rok temu

Takie rozmowy tylko na Odwyku.

gerald1972
ponad rok temu

Nom. Zgodnie z sugestią kolegów zmoczyłem się.... że śmiechu, czytając te propozycje. A uwaga faktycznie trafna. Dobry wykład co tu dużo gadać

Pytajmierz
ponad rok temu

Hmm, a czy to "doskonałe ciało 2.0", które Jezus miał po zmartwychwstaniu, nie miało przypadkiem dziur i ran, w które swoje brudne paluchy wkładał Tomasz?

Martin
ponad rok temu

Miało. Ale jakoś te dziury w niczym nie przeszkadzały.
Były to ewidentnie dziury, że tak się wyrażę, pamiątkowe.

ponad rok temu

Hey Pytajmierz. Może tak.....napisano: słowa mają moc , słowa mogą ranić, słowa mogą cieszyć... a można też przytoczyć takie znaczenie słowa "dziura" np. jak w kontekscie wersetu:
"Opuszczajcie miasta a mieszkajcie na skale, obywatele Moabscy! a bądźcie jako gołębica, która ściele gniazdo swoje na kraju dziury.[Jer 48:28] "
Dzięki - Pytajmierz - że mnie sprowokowałeś tematem dziury bo od razu cieplej się robi jak przytoczysz Jeremiasza, który dawno, dawno, że hohooo - powiedział, gdzie mamy się skupiać. Pozdrawiam wszystkich obecnych (pozostałych także) i ciebie wielebny Martinie. O!
-:)

Markos
ponad rok temu

Czyli nie każdy umrze skoro żywo przejdzie do nowego świata. Jest napisane, że wielka rzesza wychodzi z wielkiego ucisku to chyba o to chodzi.

Perspektywa Zmian
ponad rok temu

Uważam, że zachowanie ciała nie jest nijak konieczne do zmartwychwstania, szczególnie biorąc pod uwagę, ludzi których położono kilkaset lat temu zgodnie ze zwykłym obrządkiem kościelnym, a którzy mogli się już rozłożyć doszczętnie. Bóg nas poskłada i bez kości.

Martin
ponad rok temu

No też mi się tak wydaje.
W końcu jak nas składał do kupy to też niczego specjalnego nie potrzebował.

Podobne odcinki: