Stężenie Biblii w świętach

4 lata temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
56min

Dziś obliczę ilu procentowe są święta. Chodzi o stężenie Biblii w Bożym Narodzeniu, oczywiście, nie o co innego.

Dyskusja

Orthos
4 lata temu

Procent źle liczysz -> 100%=15+37; zatem 15/52*100%=~29%. Oczywiście parę razy dodałeś dany element, za który już dałeś (dodałeś bo zapomniałeś czy dałeś czy nie), ale to by wyszło też w okolicach 30%.

Wiele rzeczy co powiedziałeś to u mnie się tego nie praktykuje i nie praktykowało (może dlatego, że jestem z rodziny kresowiaków).
Jeżeli chodzi o obsesję czystości Polaków, to chciałbym tylko przypomnieć, że dzięki tej obsesji księstwa polskie uniknęły Czarną Śmierć.

Martin
4 lata temu

A co, wtedy też firanki myli na święta?

Masz rację, źle tam procent liczę. Więc jeszcze raz: (15)/(15+37)*100. Dobrze teraz?

Nie wiem czy dobrze, bo mnie głowa boli.

Orthos
4 lata temu

Nie tyle obsesja, że musi być czysto na "święta" ile musi być czysto ogólnie.

A aktualny rachunek wygląda dobrze.

Pozdrawiam.

Czarnobrody
4 lata temu

Na Śląsku w Boże Narodzenie zamiast Mikołaja prezenty przynosi Dzieciątko. (Jak byłem dzieckiem to myślałem, że Dzieciątko to jakiś skrzat i co roku na niego polowałem.)

Co do zwyczajów, to moja rodzina w połowie pochodzi z kresów, a w połowie ze Śląska i u nas tradycją są awantury około świąteczne, żeby na Wigilię się pogodzić - czytaj powiedzieć coś miłego - jakieś życzenia. W formie wyjaśnienia, mieszkam w śląskim domu wielopokoleniowym i dlatego mamy siebie na co dzień i kłócić się możemy zawsze do woli.

Po mojej wsi nigdy nie chodzili z żadnymi dziwactwami, nawet zwykłych kolędników nie ma. Bo u nas jak podziałają komuś na nerwy to może być desant całego rodu z widłami, kosami, odpowiednio długą bronią sieczną i palną - no chyba, że milicja ukradnie - jak to już raz u mnie w dalszej familii bywało. (Oczywiście dla celów prokuratury i antyterrorystów nikt nie ma żadnej broni, bo to nielegalnie, a my jesteśmy zakochani w polskim prawie i bardzo spokojnymi ludźmi.)

Mariusz1
4 lata temu

Zawsze sie zastanwialem kto "madry " wymyslil kolede "Cicha noc Siweta noc wszystko spi ...."


jak sie ma ma le dziecko w domu i ryczy co chwila wnocy , Maria i Jozef nie wyspani masuja kolke na brzuszku....to zdziebko nierealna ta koleda sie wydaje....A Jezus wg Bibki to mial taki glos ze umarlli z grobow powstawali :D:D

CoTo - PoTo
4 lata temu

unas to mikołaj to brat Jezusa.
ale dupa!!!!!!!!!!!!!!

Eliszeba
4 lata temu

Mnie trochę zmartwiła Twoja wzmianka o numerologii, bo ja w nią wierzę ... wierzę, że to Bóg decyduje, kiedy się rodzimy i że nie jest to bez znaczenia, tzn. w którym dniu się urodzimy. No tak jakoś mi wychodzi, że jak sobie liczę cyfry odpowiadające wg numerologii osobom z mojej rodziny i znajomych, to mi w 80% wychodzi dokładnie to, co zakłada numerologia (na takim podstawowym poziomie). Jeśli numerologia podchodzi pod działkę dot. wróżenia i guseł, to jestem bardzo zadziwiona, a miałam Martin wrażenie, że w takim kontekście wspomniałeś o numerologii. Czy się mylę?

Swavek
4 lata temu

W uk ateisci obchodzą święta, chyba najbardziej oni obchodzą :D

Martin czy myślisz, że kot by jadł te drazetki, znając koty to on tego nie zrobi. Koty czasem podejmują rozsadniejsze decyzje niż cześć ludzi, bo one badają wszystko, one nie ufają.
;)

Bezimienny
4 lata temu

Cześć Martin, dziękuję za odcinek, utwierdził mnie w moim przekonaniu. Należę do grupy osób twierdzących, że te święta są złe i należy się od nich trzymać z daleka. Nie chodzę jednak naburmuszony, nie atakuję każdego człowieka i zamierzam się cieszyć z tego dnia, jak z każdego innego. Oglądam odwyk +- na bieżąco bodajże od odcinka dwójca, trójca, czy jedynca i przesłuchałem prawie wszystkie odcinki, prócz najnowszych. Wiele z tego, co mówiłeś bardzo mi się przydało, poszerzyło mój punkt widzenia, rzuciło nowe światło na niektóre sprawy, czy dało odpowiedź, której szukałem w danym momencie. Oczywiście są też rzeczy, z którymi się nie zgadzam- subiektywnie- mam odmienne zdanie od Twojego, obiektywnie- uważam, że się mylisz i jest kompletnie inaczej, oraz głupoty, które czasem, chodź rzadko się pojawiały. Również i one jednak są bardzo pomocne, gdyż pomagają sprzeciwić się im i umocnić w swoim zdaniu. Dodam, ( choć powiniennem od tego zacząć ), że zacząłem słuchać odwyku niewiele po tym jak zacząłem się nawracać, również za jego pośrednictwem się Ochrzciłem. Dziękuję bardzo Matin :)

7. Kicia: numerologa to okultyzm.

Ella
4 lata temu

Tyle jest Biblii, Boga i Jezusa w Bożym Narodzeniu, ile ludzie je obchodzący chcą ich tam mieć. A że chętniej się lubimy najeść, napić, bardziej cieszymy się z prezentów, niż z dobrej nowiny, to niestety jest przykre.

Chris
4 lata temu

Kurczę, chciałbym się nie zgodzić z Tobą Martin czasami, a nie mogę...
Bezczelnie normalnie masz rację i podobne wnioski, jakie ja wyciągam z rozmyślań nad tymi świętami. To żeby ten komentarz cokolwiek wniósł to powiem, że dobrze, że na początku znowu było "Valley of dry bones", podoba mi się, fajny klimat nadaje.

AgnessaLoveJesus
4 lata temu

Wróciło Okiem Chrześcijanina pod nowym tytułem ? :D
A czy dostępne do przesłuchania są wszystkie odcinki ?

Hubert Sebesta
4 lata temu

Co do naliczania dni od wieczora. Wydaje mi się, że ma to korzenie w Biblii. No i Jezus tego nie negował, a z tego co wiem to Żydzi tak naliczają dni od początku.

Proszę - dzień zaczyna się od wieczora. Chyba, że ja to źle interpretuję. To proszę o wyjaśnienie.
Księga rodzaju:
"I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy. (6) A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! (7) Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, (8) Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi."

Martin
4 lata temu

Tak, tak liczą, ale skąd wiadomo, że od początku?

Po pierwsze to tłumaczenie za daleko idzie. "I tak upłynął" sugeruje, że to jest podsumowanie tego co się zdarzyło wcześniej. Na przykład "po południu wkręcałem śrubki. I tak upłynął mi wtorek".

W oryginalne tego nie ma. Najprościej przetłumaczone powinno być tak: "i jest wieczór i jest poranek. Dzień któryś-tam".

Po drugie traktowanie tej frazy jako podsumowania to jedna z możliwości, ale nie jedyna. Dużo sensowniejszą wydaje mi się potraktowanie jej jako rozdzielacz. Wtedy "i" należałoby potraktować nie jako "i tak", ale jako "a potem".

Brzmi logicznie: najpierw Bóg robi coś w dzień, potem robi się wieczór, nastaje poranek i robi coś następnego dnia.

W innych opisach z Genesis słowo "i" na początku jest właśnie tak traktowane: jako rozdzielacz, nie jako łącznik z tym co napisane zostało poprzednio. Stąd te częste akapity zaczynające się "i stało się tak, że". Zresztą w samym opisie stworzenia jest pełno "i" i widać, że oznaczają one kolejne wydarzenia, a nie podsumowują poprzednie.

Dlaczego tu miałoby być inaczej?

Stąd uważam, że ta interpretacja wieczora jako początku doby jest słaba, dziwna i do niczego nie pasuje.

roza81
4 lata temu

Hmm, a mi swieta wlasnie kojarza sie z Biblia ,w koncu wigillia to jedyny dzien w ktorym ktokolwiek ja umnie w domu czytal i to na glos .Niestety i ta tradycja dostala u mnie w domu kopa w tylek w ubiegle swieta moja mama wyskoczyla z czytaniem z spiewnika koled w ktorym byl zamieszczony fragmet o narodzinach Jezusa , w tym roku do brata biore swoja Biblie bo moze sie okazac ze zalicze odtwarzanie e-boka w ramach czytania .Mozna by bylo stwierdzic ze sie czepiam formy ale to wlasnie widok wielkiej ksiazki z ktorej czytano mi tylko kawaleczek i ciekawosc co jest dalej sprawila ze zaczelam ja kiedys czytac .

Czarnobrody
4 lata temu

Pozostała jeszcze jedna drobna kwestia. Dlaczego za Mikołaja zawsze przebierają się w szkołach katechetki? Mikołaj jak już się zjawia to 6 grudnia. W podstawówce grupowo myśleliśmy, że święty Mikołaj był kobietą, bo zawsze grają go katechetki.

W Biblii coś chyba było o tym, że facet nie ma się ubierać w ubranka od kobiet i kobiety nie mają się ubierać na co dzień w ubrania facetów, no cóż, nikt nie pomyślał o tych biednych rzeszach katechetek, które czekają cały rok, żeby pobiegać jak mężczyzna po szkole.

Machal
4 lata temu

Mędrcy nie byli "ze wschodu". Nie wiem skąd to się wzięło. Jak ktoś zobaczy "gwiazdę na wschodzie" i idzie w tym kierunku i dochodzi na jakieś miejsce, to przyszedł z zachodu. Oni tak właśnie zrobili, więc to "mędrcy z zachodu".

Marciu
4 lata temu

Niebiblijne są jeszcze:
Wielka Orkiestra Świątecznej Przemocy
Kevin sam w domu
Promocje w marketach

Andżej
4 lata temu

Taka ciekawostka :pogańskie pochodzenie choinki jest wymysłem nazistowskiej propagandy :)

Z Choinką i jej pogaństwem historia jest o wiele bardziej skomplikowana.
Zaczęło się w Niemczech koło XV w, gdzie to z okazji świąt inscenizowano sceny Biblijne Elementem który był obecny w większości scen było drzewo. Od drzewa poznania dobra i zła, przez pal na którym umarł Jezus aż po drzewo życia. Po zakończonych inscenizacjach drzewo było zwykle przenoszone do siedziby cechu (związku zawodowego), z obecnymi na nim symbolami jego roli : jabłka, gwoździe i świecidełka. W tamtym czasie choinki nie były jeszcze rozpowszechnione. Dopiero po reformacji protestanci chcąc wyjaskrawić swoją odrębność, sprzeciwiając się katolickiej szopce - zaimportowali ten mało jeszcze popularny wtedy zwyczaj i zaczęli dekorować drzewka z okazji świąt. Wraz z nimi - zwyczaj rozniósł się po całym świecie wkrótce wchłonięty też i przez Katolików.
Wracając do pogaństwa:
Otóż naziści chcąc promować okultyzm i pogaństwo starali się zmienić znaczenie świąt. Z nazwy Boże Narodzenie zmienili na Wielką Noc (Weinacht), to samo z choinką - z Christbaum na Weinachtsbaum. Ich wersja o pogaństwie choinki trwa do dziś.

Martin
4 lata temu

E nie, ci wschodni mędrcy to jednak z Biblii, Machal:

"Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy" [Mat 2:1]

Tak jest we wszystkich możliwych tłumaczeniach. Więc jednak ze wschodu.

Piotr
4 lata temu

Wszystko ma swój pod niebem czas... czyli jest taki fragment w liście do Kolosan, który nakazuje się otworzyć na świat tym, którzy zaczynali od tekstów i kultury żydowskiej, choćby w celu znalezienia wspólnego języka i innymi:

25. Tego Kościoła sługą zostałem zgodnie z postanowieniem Boga, powziętym co do mnie ze względu na was, abym w pełni rozgłosił Słowo Boże,
26. Tajemnicę, zakrytą od wieków i od pokoleń, a teraz objawioną świętym jego.
27. Im to chciał Bóg dać poznać, JAK WIELKIE JEST MIĘDZY POGANAMI BOGACTWO TEJ TAJEMNICY, którą jest Chrystus w was, nadzieja chwały.
(Kol. 1:25-27 BW)

Bo historia o przyszłym królestwie niebieskim na ziemi jest identyczna w treści ale odmienna w formie na całym świecie (zresztą nie tylko na ziemi ale i w ułożeniu świateł na kurtynie niebieskiej www.youtube.com ).

A dar dany żydom nie był celem samym w sobie, tylko był po to żeby spełnili rolę służebną względem innych narodów - wydali czystego nie obarczonego przekleństwem baranka na ofiarę przebłagalną.
I czytając bez głupich uprzedzeń np. mitologię grecką w której Saturn symbolizuje ojca, pana czasu czy pana soboty, Jowisz syna ... dopiszę jak ktoś wklei komentar

Ada
4 lata temu

Ad. 7 (Kicia) oraz 9 (Osama): Numerologia nie jest okultyzmem - to śmieszny i głupi zarazem przesąd, jednocześnie mający źródło w ciekawej właściwości statystycznej liczb pojawiających się we wszechświecie. Otóż np. pierwsze cyfry w zapisie liczb pochodzące z różnych skal i odnoszące się do najróżniejszych wielkości występują z określoną częstotliwością (daną rozkładem Benforda, pl.wikipedia.org co sprawia, że zadziwiająco często można różne liczby podopasowywać do siebie.

Marcin J.
4 lata temu

Swietny odcinek Martin, ekstra pomysl z pastylkami i - przede wszystkim - z wigilia dla bezdomnych. Chetnie bym dolaczyl do Huberta i pomogl, niestety jeszcze troszke bede za granica.

Tak, z tymi liczbami w Biblii, to troche tego jednak jest - jakby nie bylo, to 14 pokolen do X, 14 pokolen do Y, 666, 144 000 nieskazitelnej gwardii Jezusa, wymiary Nowego Jeruzalem, polecenia Boga odnosnie wymiarow statku Noego, arki przymierza, namiotu, etc. Cale mnostwo! Zakladajac, ze Bog stworzyl swiat, musimy tez przyjac, ze jest najwybitniejszym matematykiem.

Sam kiedys bawilem sie w numerologie - dodawalem pojedyncze cyfry daty urodzin poszczegolnych ludzi, patrzylem na opis i czy do siebie pasuja, czy cos tam. Normalnie w paranoje mozna popasc - a tego Tata nie chce :)

Choinka rowniez ma i swoje poganskie poczatki: w Egipcie palma oznaczala poganskiego mesjasza Baal-Tamara, jodelka w Rzymie - Baal-Berita. Mamuska Adonisa ponoc wydala na swiat swojego boskiego syna bedac w postaci drzewa. Do tego dochodzi jeszcze kloda Jula... Sporo tego dziadostwa.

Mariusz1
4 lata temu

drzewo zycia za to jest biblijne........
Ale nie wiem czy choinka to symbolizuje.... Jak dla mnie to poprostu ozdoba pokoju o przyduzych rozmiarach :)

Eliszeba
4 lata temu

Dziękuję za komentarze dot. numerologii.
Też mi się wydaje, że to nie jest okultyzm (a jeśli ktoś uważa, że jest, to będę wdzięczna za uzasadnienie).
Mi numerologia ułatwia kontakty z ludźmi, szybciej jestem w stanie potwierdzić może odczucia.
Znam nawet Prokuratora, który przed spotkaniem z przestępcą sprawdza jego cyfrę i prowadzi rozmowę w oparciu o tę wiedzę (mówi, że to daje lepsze wyniki, że wie, jak do której "cyfry" dotrzeć).
A ja w życiu nie podejmuję żadnych działań w oparciu o numerologię (jak niektórzy na podstawie rad wróżki), nie wywołuję duchów ani nie odwołuję się do pomocy demonicznej, nie stawiam kart itp., nie robię nic poza sprawdzeniem numerologicznej cyfry danej osoby i przeczytaniem charakterystyki.
Jak już u wyżej napisano, Pan Bóg był genialnym matematykiem, więc dlaczego nie miałabym przyjąć, że rodzimy się nie przypadkiem w danym dniu i że ma to jakieś umocowanie w liczbach?

joankaa
4 lata temu

Kicia. Jak rozumiem to poprzez numerologię chcesz poznać charakter człowieka. Według mnie nie mażadnej różnicy między "rozpoznawaniem" człowieka poprzez numerologię lub astrologię, czyli znaki zodiaku. Są to tylko różne narzędzia. Ergo - jest to "wiedza tajemna" czyli w Bibli zakazana. Niejaka delikatność numerologi w odniesieniu do astrologi sprawia i jej matematyczność sprawia, że można ulec zwiedzeniu, iż jest ona zupełnie czymś innym niż astrologia i inne wróżby i to w dodatku "legalna". Stąd tym bardziej uważam, że jest to zwiedzenia.
Sama kiedyś byłam fanką feng shui - bo przecież co w tym złego, że tak umebluję mieszkanie aby był dobry przepływ energii ? Tutaj powinna być dłuższa opowieść ale w skrócie: wszystkie książki o feng shui wyrzuciłam, meble mam tak ustawione aby to mnie było wygodnie i jakąś tam energię mam w głębokim poważaniu (w dupie).
Sprawdzają numery ludzi niejako z góry ich kwalifikujesz i momo, że robisz to aby lepiej się z nimi porozumeć to przy okazji możesz, poprzez to zaszufladkowanie, skreślić kogoś kto być może na to nie zasługuje.
A przecież mamy kochać bliźniego swego jak siebie samego nie licząc jego numerków.

Andrzej Dubiel (Ondrii)
4 lata temu

Mnie w całej numerologii zastanawia, dlaczego ludzie biorą ją tak serio?
Przecież to jest 'nasz' kalendarz, my wymyśliliśmy daty i ustaliliśmy kiedy jest początek roku i jaki miesiąc ma ile dni, równie dobrze moglibyśmy ustalić to inaczej (np. że luty ma 31 dni, a marzec 28) i co wtedy? Liczby wychodziłyby inne.
Poza tym nasz kalendarz (gregoriański) ma inne daty niż kalendarz żydowski, muzułmański, juliański itp. W każdym z tych kalendarzy wyszłyby inne wyniki, więc jak może się to zgadzać? Do tego dochodzi rok przestępny, który wprowadza kolejne zakłopotanie.
A jak ktoś się urodził o północy to jest bardziej dzień wcześniej czy bardziej dzień później?

Jeśli te wyliczenia z dodawaniem cyfr daty urodzenia się zgadzają... to aż nie chce się wierzyć, że to tak samo z siebie, bez żadnych mocy wyższych.

joankaa
4 lata temu

Kicia. Nie neguję Twojej miłości bliźniego, po prostu trudno mi niektóre myśli wyrazić w pełnych, ładnych i zrozumiałych zdaniach.
Ludzi poznawaj po owocach a nie po numerkach. Zasługują na to.

Martin
4 lata temu

Statystyka to jeszcze nie numerologia. Przedstawianie symboli za pomocą liczb to też nie numerologia. Nie każde wykorzystanie liczb to numerologia, czasem to po prostu matematyka.

Ale jedno od drugiego różni to, że matematyka i statystyka ma rozumowe, wytłumaczalne, możliwe do udowodnienia wytłumaczenie i zasady działania. Po prostu istnieje samo z siebie obiektywnie.

Ale kiedy ktoś uważa, że człowiek jest inny dlatego, że się urodził we wtorek, to jest już wiara we właściwość liczb, która nie ma żadnego uzasadnienia. Niczym się to nie różni od interpretacji znaczenia fusów w szklance albo wychylenia wahadełka albo układu planet.

Jak prokurator liczy nad kimś liczby i na tej podstawie ocenia człowieka, to stosuje praktykę magiczną, bo to przecież ani matematyka ani statystyka, tylko wiara, znaczenie przypisywane czemuś, co tego znaczenia samo z siebie nie ma. Nie jest to też symbol, bo symbol to konkretne znaczenie nadane przez autora przekazu, rodzaj figury retorycznej, jak metafora czy porównanie.

Z drugiej strony to by wyjaśniało dlaczego sądownictwo w Polsce nie funkcjonuje. Skoro prokuratorzy oceniają ludzi za pomocą wróżb, to ciekawe jak sędziowie wydają wyroki. Z fusów?

Eliszeba
4 lata temu

Dziękuje za informacje i opinie dot. numerologii - przemyślę je, choć nie jest mi łatwo porzucić moje dotychczasowe podejście.
Nie było tak, że odrzucałam kogokolwiek tylko na podstawie liczby, raczej jak widziałam, że coś mi nie wychodzi w kontaktach, to sobie sprawdzałam liczbę, jeśli była to liczba z którą wg numerologii nie miałam za bardzo szans się dogadać, to odpuszczałam, a jeśli powinnam ją lubić, to próbowałam dalej. Czasem w numerologii doszukiwałam się dla niektórych usprawiedliwienia ("ach, to 5, więc nic nie może poradzić na to, że popada w przesadę"). No jakoś trudno mi uwierzyć, że robiłam coś złego, ale jak już pisałam, przemyślę głęboko Wasze rady. Dzięki :)

Mariusz1
4 lata temu

A co to jest ta numerologia? Mi jakos kojarzy sie z Kabala, Ludowymi przesądami i roznymii wsiowymi zwyczajami....... (Bylem jakis czas temu na wiejskim weselu)

Marcin J.
4 lata temu

Cos w tym stylu Mariusz1 :)

Rozmowa sie potoczyla, jakby to byl odcinek o numerologii - i to mi sie tutaj bardzo podoba; nigdy nie wiesz co kto napisze, i dobitnie czuc ludzi, a nie maszynerie :))

Ada
4 lata temu

Jeszcze a propos numerologii: Dziękuję Ondrii za głos rozsądku.
Chciałam zasugerować, że numerologia to nie okultyzm, i nie matematyka, a głupota. Chodzi o to, że dzięki temu, że wiele nie związanych ze sobą liczb podawanych w różnych skalach (np. dni tygodnia, godziny, lata, kilogramy itp.) będzie wyglądać podobnie i jak ktoś będzie bardzo szukał, to na siłę zawsze sobie coś dopasuje! Oczywiście jakość predykcji na podstawie takich zabaw z liczbami będzie śmieszna, jeśli ktoś zada sobie trud, żeby to uczciwie zmierzyć.
Podobnie rzecz ma się z astrologiami i innymi takimi, choć z innych powodów. Badając wpływ znaku zodiaku na np. zamożność, z prawdopodobieństwem ok. 44% uzyskamy co najmniej jeden znak zodiaku istotnie skorelowany z zamożnością, tylko dlatego, że biorąc 12 jakichkolwiek zmiennych niezależnych od siebie (Na przykład ilość spożywanej marchwi czy kolor kubka do kawy), znajdziemy taką, która POZORNIE będzie istotnie wpływać na zamożność. Wniosek jest oczywisty: astrologia to bzdura, a ktoś, kto na tej podstawie formułuje przewidywania nie jest okultystą/wróżbitą, a jedynie brakuje mu wiedzy ze statystyki matematycznej i rachunku prawdopodobieństwa.

gerald1972
4 lata temu

Ooooo, Ada i to jest głos rozsądku:D
Z numerkami podobnie jak z wróżkami prawdę Ci zawsze powiedzą.
Taką prawdę, którą chcesz usłyszeć.
Nastawienie to podstawa.
To mniej więcej tak jak z typami charakterów lub z typami osobowości. Zawsze coś można dopasować:P
Trzeba tylko chcieć
Nie wiem czy numerologia jest zła czy dobra. Ale zdaje mi się, że przez naszą wrodzona ciekawość do zła, zupełnie niechcący może nas doprowadzić.
Po co ryzykować?
Co do odcinka to jeszcze, cholera nie oglądnąłem:P
Za to mam już dość galerii i zasranych prezentów:D
Może ktoś mi wyjaśni, kto wymyślił tą durną tradycję napędzania gospodarki?
Ech, te społeczne naciski:P

Andrzej Dubiel (Ondrii)
4 lata temu

Dzięki Ada :)
To jeszcze jedną rzecz dorzucę z numerologii.
W gimnazjum chodziłem do jedne klasy z kolegą, który... urodził się dokładnie tego samego dnia co ja, była między nami jakaś godzina różnicy. O jego istnieniu dowiedziałem się jakieś 13 lat po urodzeniu, mimo że nasze mamy podobno się lubiły i czasem się gdzieś spotykały na kawie czy czymś... a ja o nim nigdy nie słyszałem. No ale dobra, bo uciekłem w dygresję.
Otóż ja i Michał jesteśmy zupełnie innymi ludźmi. Więc chętnie poczekam na wyjaśnienie co jest przyczyną tych rozbieżności, skoro ta sama data urodzenia :P Może dzień zapłodnienia, co? :D

Refael72
4 lata temu

@Ondrii (35)

Bo tu wchodzi nie numerologia, ale astrologia (nawiasem mówiącpraktykowanie jej jest też sprzecznez Biblią). Godzina to cholernie dużo. Ruch planet jest co prawda minimalny, ale zmienia się ascendent i medium coeli, a co za tym idzie rozkład domów czyli położenie planet w domach też (w astrologii Słońce i Księżyc też są nazywane planetami dla uproszczenia). Znaczenie ma też miejsce urodzenia (xx°xx'xx"N/S xx°xx'xx"E/W) i dokładna godzina przeliczona na czas słoneczny dla miejsca urodzenia.
Dlatego też godzina powoduje zupełnie inny wygląd kosmogramu, a co za tym idzie inną interpretację.
Jednak odpuśćmy sobie wgłębianie się w temat. Nasz Bóg mówi by trzymać się tego z daleka i tak róbmy.

Ada
4 lata temu

@Rafael72:
"rozkład domów czyli położenie planet w domach też (...) Znaczenie ma też miejsce urodzenia (xx°xx'xx"N/S xx°xx'xx"E/W) i dokładna godzina przeliczona na czas słoneczny dla miejsca urodzenia"
Pomijam już zupełnie to, że z tego co mi wiadomo, planety nie są położone w domach. Mam 2 pytania:
1) Czy wiesz, że czas słoneczny (tzn. kąt godzinny słońca na niebie) nie płynie jednostajnie, co wynika m.in.z eliptycznej budowy orbity, ze zmian w prędkości kątowej ruchu ziemi, etc. Co za tym idzie, może się zdarzyć, że godzina zegarowa odpowiada niewielkiemu odstępowi "czasu" słonecznego. Dlatego też pytam
2) Z jaką dokładnością określa się kosmogram i jaki jest błąd standardowy tego określenia? To znaczy, jaka jest minimalna zmiana czasu i położenia, która generuje inny kosmogram, biorąc pod uwagę błędy mierzenia?

Pytam o to, żeby pokazać, jak bardzo astrologia nie ma nic wspólnego z wiedzą. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że przeciętny blok z wielkiej płyty widziany przez Ciebie z okna ma większy wpływ na Ciebie (mierzony siłą grawitacji) niż Neptun. Więcej, nigdy nie udało się dowieść wpływu Księżyca na człowieka! en.wikipedia.org

Andrzej Dubiel (Ondrii)
4 lata temu

@Refael72

Urodziliśmy się w tym samym szpitalu, w tym samym miejscu, pomieszczenie obok, różnica godziny (czas ostatecznego wyjścia z łona matki). Czyli właściwie biorąc pod uwagę poród jako poród (coś co trwa nierzadko godzinami), to rodziliśmy się w tym samym momencie!

A poza tym, jeśli astrologia mówi, że nawet godzina czy miejsce ma tak duże znaczenie, to oczywiście znaczy, że numerologią można sobie d... podetrzeć, bo ona dodaje przecież cyfry z dnia, miesiąca i roku urodzenia i wszystkich urodzonych tego samego dnia wrzuca do jednego wora.

Wniosek mam taki, że numerologia i astrologia wzajemnie się wykluczają. Jedna przeczy drugiej, druga pierwszej.

Stąd mój wniosek, że w obu teoriach jest tyle naukowości co nic :) Więc jeśli to w jakiś sposób działa, to musza brać w tym udział siły z innego 'świata' (byty duchowe). Chyba, że jest jeszcze inne naukowe wytłumaczenie, jednak zupełnie inne od numerologii czy astrologii.

Martin
4 lata temu

A bliźniacy powinni być tacy sami już całkiem. I z punktu widzenia astrologii i numerologii i nawet nauki czysto naturalistycznej.

A nie są. Przynajmniej ci, których ja znam.

Dziwne, nie?

Andrzej Dubiel (Ondrii)
4 lata temu

Martin, nie rozumiesz? Przecież bliźniaki rodzą się o różnych godzinach, to już jest inny układ planet! Hahaha :D
Znam JEDNE bliźniaczki, które są niemal identyczne, w sensie ja nigdy nie odróżniam.
Ale jednak zdecydowanie częściej różnią się i to nie mało.

Mariusz1
4 lata temu

Podobno koniec swiata dzis nastapil..... Narazie nie widze jednak roznicy , na tym drugim swiecie dalej odwyk dziala.....i wszystko jakies takie podobne... Moze pojde sprobowac przejsc przez sciane ;). Czy cus :€

Mariusz1
4 lata temu

i nabilem se guza :(

gerald1972
4 lata temu

Normalnie powiedziałbym gupek. :D
Ale powiem niewierny Tomasz:P
Fajny tekst

Swavek
4 lata temu

odp38
siłami takimi jest człowiek.
a odnośnik jest w słowach Zbawiciele kiedy otwarcie wyraził aprobatę Piotrowi, a za chwile opitolił go strasznie i wyzwał jego sposób myślenia od szatańskich.
Obecnie ma to odniesienie jako mindset, albo inaczej założenia mentalne.
zmiana dokonuje się przez doświadczenia różnego rodzaju.
a ośrodkiem gdzie jest ta cała siła jest 21gramów, czyli duch mieszkający w ciele.
Czyli
ciało +21gramów = żyjący człowiek
podatny na wnioski z doświadczeń i przekonania.

Dorian
4 lata temu

Ja mam pytanie z zupełnie innej beczki. Co sądzicie o sytuacji w której kogoś matka prosi, żeby poszedł na święta do spowiedzi i przyjął komunię, mówiąc "Zrób to przynajmniej dla mnie."? Ja widzę dwie opcje, taki ktoś może po prostu pójść dla świętego spokoju (pytanie czy wypiera się swoich poglądów, a może nawet Jezusa? przecież nie wierzy w moc opłatka, jedyne kogo oszukuje to ludzi dookoła, ale uszczęśliwia matkę). Druga opcja oczywiście olać to, próbując wyjaśnić swoje stanowisko, co pewnie i tak skończy się kłótnią. Argumentacja racjonalna, czyli na podstawie Biblii odpada, bo niektórzy podchodzą do tego mega emocjonalnie, tylko dlatego, że tak było w rodzinie od pokoleń i nigdy nie widzieli innej drogi. Do tego dochodzi kontrargumentacja, że nie idzie się do spowiedzi i komunii z lenistwa. Co sądzicie o takiej sytuacji?

gerald1972
4 lata temu

Po przeczytaniu tylko ST powiedziałbym " nie mogę, nie da rady"
Po zapoznaniu się z nauką Jezusa w NT powiedziałbym " spoko, pójdę nie chcę Ci zrobić takiej przykrości"
Moim zdaniem to jest nieco przereklamowane. To nie są dylematy od, których coś zależy.
Wojna atomowa o opłatek?
A po co?
Z drugiej strony nasza wiara to nasza sprawa i takie postawienie sprawy przez matkę jest nie w porządku. To szantażyk.
I można to wytłumaczyć mamie, np:
"Ja naprawdę nie chcę robić Ci przykrości bo Cię kocham i jesteś moją mamą, ale choć wierzymy w tego samego Boga to nasze podejście jest nieco inne i dobrze byłoby, gdybyśmy uszanowali nasze odmienne zdania w tej sprawie. Ja staram się nic nie narzucać i byłbym bardzo wdzięczny, gdybyś uszanowała moje nieco inne podejście"
Powinno starczyć:D
A jak nie?
To podpunkt pierwszy. Jak ma się kobiecina zabić przez naszą odmowę to moim zdaniem niech będzie, że zamiast śmierci damy jej radość:D

Dorian
4 lata temu

O i to brzmi logicznie.

Robert B
4 lata temu

@gerald1972
Co z fragmentem Mt 10, 34-37
"34 Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. 35 Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową17; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy18. 37 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien."

Robimy co uważamy za słuszne, czy godzimy się na pewne ustępstwa w imię spokoju.
Pewnie można iść na noże z rodzicami, współmałżonkiem tylko pytanie czy Jezus by tego chciał?
Szczególnie zabawa zaczyna się w momencie małżeństwa, gdy jeden z małżonków się nawraca. Biorąc dosłownie powyższy cytat skończyłoby się to rozwodem. Dla mnie lepiej pójść na pewne ustępstwa, jak gerald wspominał lepiej zachować spokój w rodzinie, o ile obie strony trochę odpuszczają.

gerald1972
4 lata temu

Robot, a kto powiedział, że matka nie kocha Boga i Jezusa?
Ależ ona kocha.
Więc o co wojna?

Robert B
4 lata temu

Gerald1972,
Chodzi o kwestie interpretacji pisma i autorytetów.
Co w momencie, gdy druga strona nie przyjmuje do wiadomości twojej interpretacji i próbuje Ci siłą narzucić "właściwą".
Gdybyś widział awanturę jaką moja żona urządziła mi po chrzcie.
Atmosfera była nie znośna. Teraz ja z Nią chodzę do kościoła, ona nie traktuje odwyku jako bandy sekciarzy :)

Marcin J.
4 lata temu

No wlasnie, niby chodzi o tego samego Boga i dwa rozne podejscia: pierwsze nieco rytualne i z uczynkow (jak faryzeusze), a drugie to raczej najczystsza relacja (Jezus), ale Jezus faryzeuszom nie robil dobrze... :) I nie za glaskanie wszystkich po glowce zostal zabity. Wszyscy chrzescijanie, ktorzy uwazaja, ze nalezy kazdemu wchodzic niemal w tylek, wlasnie zapominaja chyba riposty w stylu "wy groby pobialane!". Milosc do blizniego raczej nie polega na tym, ze dasz sobie wejsc wszystkim na glowe?

Mariusz1
4 lata temu

@ dwimar. Musialbys powiedziec w czym tkwi twoj opor przed spowiedzia czy komunia.....

Ze spowiedzia to rozumie ze pewnie ksiadz da za pokute modlitwe do swietego albo rozaniec ;)......,

Ale z komunia ? To nie czaje w czym problem......

Mnie bardziej boli to ze na mszy jest malo o Jezusie juz, ze kosciol woli mowic o swoetych o polityce o finansach o misjach....... Ze rekolekcje potrafia byc tak robione ze nawet slowa jezus niema i ani jednego cytatu z bibli !!! Na roratach obrazki swietych heh i ich zyciorysy..... A jezus beeee

Az sie boje myslec w jakim kierunku to pojdzie dalej.....
Zastanawiam sie czasem czy to dalej chrzescijanstwo wogle jest.
Dziwi mnie bardzo ze tak latwo odchodzi sie od Jezusa

gerald1972
4 lata temu

No właśnie Marcin. Chodzi o 2 podejścia.
Faryzeuszy (opłatek, NIGDY bo w piśmie napisano, nigdy opłatka, )
I ludzi:) :płacz matki i miłosierdzie syna.
Moim zdaniem takie doktrynalne podejście jest właśnie podejściem faryzeuszy. Jezus nie napierdalał ich za to, że są nie robią tego co jest napisane. On napierdalał ich za to, że krzywdzą ludzi doktrynersko trzymając się tego co jest napisane.
I o to mi chodzi.
Matka nie chce zmusić syna, aby przestał kochać Boga i Jezusa. Jej chodzi o to, aby uratować mu życie wieczne bo jej zdaniem przyjmowanie komunii to mu załatwi. Ona chce jak najbardziej dobrze. I on też zrobi dobrze idąc jej na rękę nie krzywdząc jej i nie trzymając się ściśle tego co napisano. I wszyscy beda happy. Bo od tego, że się pożre opłatek do piekła nie pójdziesz:D. A za to, że zabijasz matkę i owszem. Może.
Robot jak ktoś na siłę każe Ci robić coś co uznajesz, że słuszne nie jest to nie rób. Jeśli nie liczy się z Twoim zdaniem i szantażuje to bardzo niedobrze.
Żona może traktować Odwyk jak chce. Jej sprawa:D
Ty jej kościół też możesz traktować jak chcesz. Twoja sprawa. Ona za Ciebie do nieba nie pójdzie Ty za nią też. To tylko i wyłącznie nasze wybory.
I tyle

gerald1972
4 lata temu

Mariusz.
Odchodzi się od słów Jezusa bo on niewygodne rzeczy mówił.
O jakimś tam przebaczaniu, miłości i coś tam.
A kogo to obchodzi.?:D
A tu przecież o sprawiedliwość dziejową chodzi.
Wypadek czy zamach i takie tam
Prawdy szukają:D
Se znajdą, a po drodze cały mieszek złotych monet zgubią.
I nawet tego kurcze nie zauważą.
EEeeee nic tak nie kręci jak świętoszkowata nienawiść sprawiedliwością zwana. Bo Bóg Bogiem, Jezus Jezusem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie:P

Czarnobrody
4 lata temu

cytat z powyższego Geralda1972

"Odchodzi się od słów Jezusa bo on niewygodne rzeczy mówił. "


Jeżeli chcesz zobaczyć co to znaczy "mówić niewygodne rzecz" to znajdź jednego samotnego człowieka, który jest przesiąknięty samotnością, facet musi chcieć to zmienić, ale mu się nie udaje i zrób tak, żeby przeczytał dwa razy Pieśni nad Pieśniami - to zrozumiesz co to znaczy "niewygodna rzecz", kolec w tyłku, wbicie igły w serce lub danie obuchem w łeb. To jest niewygodna rzecz. Gość może iść za ewangelią, za Torą i innymi Biblijnymi księgami, przełknie wszystko co w nich jest, ale "Pieśni na Pieśniami" nie zniesie. To jest niewygodna rzecz.

To co dla kogo niewygodne zależy od punktu widzenia człowieka.

Krzysztof niegdyś z uśmiechniętym awatarkiem - ale zmieniłem mail i awatarek zniknął.

Swavek
4 lata temu

W kwesti decyzji to opłatkiem czy nie, do kościółka czy nie a jeśli to do jakiego, to przecież pytanie potrzebne, nie napisze , że wystarczy jedno pytanie pozostanę przy "potrzebne" bo ja czasem potrzebuje czasu na zrozumienie tego co Zbawiciel mówi bo gadam za głośno ja, a ów głos to zawsze rozsądny i na temat mówi, a jakimi zwiezlymi zdaniami,
tak jak ja umiem, tylko czasem;)
Czego unikam, to egoistycznych decyzji, gdzie " ja" było by przed " jak to widzi Chrystus" " jak ta decyzja ma się do chwały Boga?
Bo samo czytanie pisma czasem jest trudne, a badanie i zrozumienie sensu, zrozumienie co Bóg chce, jak chce żebym się opowiedział, delikatnie czy stanowczo.
Osobiście cała rodzina rozważany Słowo, taka nasza radość.
Często rozmawiamy i wymieniamy sie poglądami i spostrzezeniami.
Co jest wspaniale, często mamy zbieżne poglądy,w temacie wiary.
Cieszymy się otwartą prawdą.
Teraz tak jest, a kiedyś bywało inaczej, szczególnie na początku kiedy poglądami staraliśmy sie " inni" bo "szukający, zmieniający".
Z perspektywy to jest piękny i twórczy okres.
Potrzebny bardziej od powietrza. Bo właśnie wtedy odczuwalem, że " błędy" przeszłości pokazywały czym były.
A prawda was wyzwoli.

gerald1972
4 lata temu

Krzysztof, znam Cię już trochę:) Z rok chyba. Mądry facet jesteś i wiem, że złapałeś ironię :D A ja niestety Twojego wpisu troszkę nie rozumiem, może dlatego, że takiej samotności nie doświadczyłem.
Nic się nie martw.
Jak to mówią, szukajcie, a znajdziecie, proście, a będzie dane:D
Jeszcze nie umierasz, a jak jeszcze nie umierasz to istnieje szansa, że zdążysz doświadczyć to czego pragniesz:D
Fajnie jest, jeśli w tych naszych różnych punktach widzenia złapiemy jakiś punkt wspólny.

Fajnie piszesz Swavek:D

Martin
4 lata temu

No i choroba mnie dorwała.
Gorączka wysysa ze mnie siły, ale zanim wyssie do cna to chcę powiedzieć, że dziękuję wam za budowanie razem ze mną Odwyku!

Jak byłem całkiem mały, dzieckiem to lubiłem święta u babci. Babcia to jednak umiała zrobić klimat. Potem nie znosiłem świąt, razem z ich całą obłudą i udawaniem. Najgorsze dni w roku. Czekałem na to jak na zarazę.

Ale warto być cierpliwym. Dzisiaj mieszkam u siebie i robię co chcę. Nikt mi nie każe się do nikogo uśmiechać ani łamać opłatkiem. I jako wreszcie wolny człowiek mogę znaleźć w nich rzeczy, które mnie cieszą.

Są wśród was tacy, którzy ciągle czują się, że żyją w "domu niewoli". Nie przejmuj się tym. Warto podejść z pokorą do tego co Bóg zsyła i znosić wszystko cierpliwie. Bo jak mówi Psalm: "tylko chwilę trwa gniew jego, ale życzliwość jego całe życie. Wieczorem bywa płacz, ale rankiem wesele" [Ps 30:6]

Radość jest z Boga, więc cieszcie się w te święta czym się da!

A ja, z okazji przypomnienia, że się Syn Boży postanowił się urodzić i żyć razem z nami, ogłaszam odwykową amnestię i wszystkich zbanowanych odbanowuję. Wheepee! Jak jeszcze o kimś zapomniałem to niech do mnie napisze.

Grabix
4 lata temu

Patrzcie, znowu jakiś Luter próbuje Kościół naprawiać wiadomosci.gazeta.pl . Ciekawe czy go posłuchają, czy powiedzą żeby sobie własny założył.

@Martin, to zdrowiej tam. Trzeba było słuchać babci i nie latać po śniegu z gołą głową!

gerald1972
4 lata temu

Hahahah. Cudnie. Znaczy z amnestią.

Ale jak widzę humor dopisuje więc choroba nie straszna. Kuruj się.

Wszystkim życzę zdrowych i radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.
Choinka, choinką, prezenty, prezentami, ale urodził się ktoś dzięki komu mamy z górki:D:D:D:D
A co:D

Swavek
4 lata temu

to ja napisze tak bez emocji.
jak by mi kto wyskoczy z życzeniami urodzinowymi kiedy ON by chciał, bo tak sobie wymyślił, to może bym go nie popędził ale popatrzył na niego z politowaniem.
Jeżeli kto chce żeby obchodził moje urodziny to niech to robi zgodnie z sensem a nie własną wolą. Bo to chodzi o czyjeś urodziny a nie o dopasowanie jak i kiedy się komu widzi :D
Wiec zgodnie z sensem i "duchem"świąt,
"happy mitra?"

Matthosu
4 lata temu

@Martin zapomniałeś w filmiku o jednym: Pan Jezus był żydem, tak samo jak wszyscy pierwsi chrześcijanie, którzy poszli za nim dlatego, że uwierzyli że to on jest synem Boga. Nie możemy zapominać, że chrześcijaństwo wywodzi się z religii żydowskiej, dlatego właśnie taki sposób liczenia dni i stąd świętowanie narodzenia Chrystusa WIECZOREM w Wigilię Bożego Narodzenia.

Sebeq
4 lata temu

Dzięki Martin! Muszę przyznać, że mnie trochę podbudowałeś tymi słowami, bardzo trafne.

gerald1972
4 lata temu

Tu Swavek chodzi o symbolikę.
Ale, jak widzę bardzo dosłowny jesteś.
To sobie bądź.:P
Nie wiem co to "happy mitra" i mam to hmmm daleko:D.
Za to znam Jezusa.
Osobiście.
Pozdrowienia dla Ciebie i Twojej Rodziny

Marcin J.
4 lata temu

@53. Niby tak ,Gerald. Niby matka nie zmusza syna do odkochania sie od Boga, czy cos w tym stylu. Faryzeusze tez tego nie chcieli robic. Wrecz chcieli poglebiac "relacje" z Nim dodawajac od siebie przerozne gowna, ktorych Bog niet akceptejszyn. Jezus przeca zarzucal im hipokryzje wielokrotnie - wiec moje pytanie brzmi: dlaczego np. my, ktorzy nie jestesmy za spowiedzia w katolickiej formie, w imie obopolnej ulgi mamy byc hipokrytami? Ja tego najbardziej nie rozumiem wlasnie... W moim przypadku jest tak, ze przedstawiam swoj poglad na ta sprawe, argumentujac to Biblia, i jesli ktos to odrzuca "bo tak! bo kloci mi sie to ze wszystkim, co mi wpajano od malego", to slyszy bartytonowe "nie".

Coz, moze zarzucisz mi, ze nie mam w tym serca dla kogos... Ale gdybym nie mial, to bym sie nie tlumaczyl; proste.

Swavek
4 lata temu

Świeta grudniowe związane są z mitrą.
Ze dosłowny jestem to owszem.
Dla mnie to co zrobił Chrystuj jest jawne, bo co tu było by do ukrycia.
Że sie urodził to jasne, ale przenoszenie jego urodzin na dzień poświęcony " konkurencji" (mirta) to ciężki przypadek.
Więc pisząc " że znasz Jezusa" masz na myśli, że i On zna każdego kto się do niego przyznaje? Tego nie wiem, i nie mam tego daleko.
Czy każdy kto powie do niego Panie, Panie .......
Bo inaczej było by, że kościółki były by fabrykami świętych.
A doby Zbawiciel musiałby to zaakceptować z automatu.
I cały plan zbawienia byłby zbędny.
Rodzina też dziękuje za pozdrowienia.

gerald1972
4 lata temu

Mnie nie interesuje z kim są związane
Ja wiem komu je poświęcam i dedykuję
Jeśli ktoś do mnie zadzwoni z życzeniami urodzinowymi w lutym, a ja mam urodziny w październiku to nie będę patrzył na niego z politowaniem.
Po prostu podziękuję za pamięć i zaproszę na wódkę ( choć nie piję:)).

gerald1972
4 lata temu

Z tym piciem zapomniałem dodać "już" i zapomniałem dodać "prawie":)
Marcin, ja absolutnie nic Ci nie chce zarzucić.
Podobnie jak Ty ja przedstawiam swój osobisty pogląd.
I już.
Ja nie uważam, że to hipokryzja.
Nie chcesz nie musisz.
Ja uważam, że ludziom, a zwłaszcza rodzicom można wszystko wytłumaczyć.
I nie sądzę, aby przez pójście do komunii w dobrej intencji lub pójście do kościoła z kogoś diabła zrobiło i do piekła pchnęło.
Czasami jest tak, że ludzie bez tego opłatka i bicza w postaci spowiedzi ,że ze swoich grzechów komuś(księdzu) muszą się wyspowiadać byliby jeszcze większymi skurwielami niż są.
To jeżeli ten opłatek i ta spowiedź czynią ich odrobinę lepszymi choć na 5 minut i powstrzymują przed robieniem świństw to ja jestem z opłatkiem i spowiedzią.
A, że zazwyczaj po spowiedzi i komunii ludzie dalej są jacy są.
No toż to ludzie:D

Swavek
4 lata temu

Czyli na niedbalstwo odpowiesz podstępem. ;)

no i to właśnie mam na mysli pisząc " happy mitra"

Bo z Jezusem, to ma nic.
A z mitra wszystko, poza nazwa.
Więc opakowanie jest przemalowane bo zawartość ta sama.
Bo, inaczej to ujmując, jeżeli solenizant zadbał o to żeby jego data urodzin była nieznana podobnie jak w ST imię Boga zostało usunięte, to rozumiem, ze miał ku temu cel.
Więc nie staram się być bardziejszy i nie przybijam jak mi wygodnie.


Nie znam przyczyny dla jakiej nie pijesz, ja, bo mnie to znudziło a teraz to mi szkoda.
Bo nie moje,
życie. :)

gerald1972
4 lata temu

Oj, tam, a Ty ciągle z tym mitrą:D
Nie znam faceta i poznawać nie mam zamiaru
W życiu wszystko zależy od intencji
Zabić z miłości też można
Urodziny Jezusa są dosyć dokładnie opisane, czyż nie?
A skoro są opisane, a brakuje jedynie daty to można je świętować codziennie.
Albo w ogóle
Jak kto lubi
Nie jestem podstępowy bo prosty chłop jestem, jak cep i podstępowość tudzież podstępowanie mnie przerasta i do niczego nie jest mi potrzebne.
Jeżeli niedbalstwem nazywasz to, że ktoś o mnie pamięta, a jedynie daty mu się posrały.....
Cóż, staram się nie być za bardzo małostkowym.Choć kurcze trudne to jest Zwłaszcza jeśli w tej hipotetycznej sytuacji mam dwa wyjścia:
1.wyśmiać buraka bo mu się pogrzały daty
2.i wódkę postawić w podzięce, że jednak o mnie pamiętał:D
Ja tam wolę to drugie
Ja nie świętuję mitronarodzenia, tylko Jezusa narodzenie.
I jak sądzę Bóg mnie za to nie ukrzyżuje.A może nawet się ucieszy, że moje dziecko dzięki świętowaniu będzie wiedziało, że te bombki, choinki, prezenty i te wszystkie pierdoły to jedynie popierdółki i komercyjny blichtrcik.Bo będzie wiedziało co jest najważniejsze
I dalej przekaże

A mniej piję bo na Odwyku jestem:P
Jakoś tak się złożyło
Cud?
:D:D

Marcin J.
4 lata temu

Gerald, a moge wiedziec czym sie zajmujesz zawodowo? Sorry, ze pytam o tym na forum, ale jakos tak... po prostu mnie to ciekawi od dluzszego czasu, bo jakos tutaj sie mijamy co chwile, a nic o Tobie za bardzo nie wiem - tyle jedynie, co dotyczy spraw odwykowych ;)

Czarnobrody
4 lata temu

@ Gerald1972

Głównie chodziło o Twój zwrot "nie wygodne rzeczy". Nie wiem czy jest coś bardziej subiektywnego jak to, co dla kogo jest nie wygodne. Podałem skrajni przykład z księgi, gdzie o Jezusie, Mesjaszu czy Bogu w dosadnej interpretacji na której opierają się te bardziej duchowe nie ma ani słowa, no dobra to mój przykład, który musiałbym dopełnić jednym zdaniem, że pomimo tego, że poznaję mnóstwo fajnych dziewczyn, to jednak nie to co chcę od życia. Zawsze wychodzi jakiś paskudny kwiatuszek przy każdej - ale tak ohydny, że daję spokój.

gerald1972
4 lata temu

Aaaa Marcin, kiedyś o tym wspomniałem:D
Jestem przedstawicielem handlowym czyli najstarszym zawodem świata:D
Bo, jak uczą na szkoleniach, ty nie sprzedajesz towaru, ty sprzedajesz siebie. Bo to ciebie klient kupuje:P A z tobą całe badziewie tego świata:P
Debilizm, ale skuteczny:D
Cóż
Mam nadzieję już niedługo się prostytuować:D
Bo odkąd trafiłem na Martina, debile, jakoś zaczęli mi mocno przeszkadzać:D
Znaczy wkurwiało mnie to wcześniej, ale wcześniej z frustracją radziłem sobie inaczej
Gorzej znaczy
A na Odwyku, jak pisałem wcześniej, znalazłem to czego szukałem.
Lepszych ludzi nieco
Też posranych jak ja, z problemami, ale przynajmniej poszukujących i posranych troszkę mniej doktrynersko, a bardziej po ludzku
Wszyscy się wymądrzamy, że wiemy i znaleźliśmy prawdę.
Ale jak się tak poczyta komentarze, to dostrzec można, że każdy szuka
I to jest fajne
Krzysztof
Patrz wyżej:D
Szukajcie, a znajdziecie, proście, a będzie dane
"I to mówię ja, Jarząbek
łubu dubu, łubu dubu niech nam żyje prezes klubu":D
Ja miałem szczęście, znalazłem od razu, ale z innymi sprawami miałem w dupę, Ty masz próbę z tym czego szukasz i pragniesz
Proś Stary, śmiało:D
Życzenia się spełniają:D
Nie wymiękaj

gerald1972
4 lata temu

A wecie co mnie ujmuje w Martinie?
Cudny jest:D
Normalnie jest pusty jak my wszyscy. Z wszystikmi przywarami i emocjami. Co widać po zbanowaniu Oscarra.
Ale jak łapie Ducha za nogi.
To nie ma sobie równych.
Ma to coś, czego nie zazdroszczę.
Ale chciałbym mieć:D
To coś
I chciałbym, aby miał to jak najdłużej D
Nawet jak wali ewidentne byki, co z tego. Widać za nim to coś.
Ja identyfikuję to coś jako
To coś.
Widziałem to w jego minie jak rozmawiał z anonkami, widziałem jak mocno się otworzył i spadochron przybył.Widziałem ile go to kosztowało....
Widzę, że choć sam jeszcze nie wie, to już ma:D
Cudny chopak jest.
A każdemu, kto zechce zweryfikować tę opinię przypomnę, że też mogłeś to robić co on. I zlałeś fiucie. Bo mąrzejszy byłeś:P
A on to robi od 6ściu lat
I dalszej wytrwałości życzę Martin
Niektórym pomaga, innym nie.
Więcej niektórych

Swavek
4 lata temu

Gerald1972
Kiedy juz odwazysz sie i będziesz pisał zwyklymi słowami, wprost , to i ty będziesz miał jaja jak ma Marin.

Bo od ciebie zależy, jak piszesz.

Ps.
Skoro nie czcisz mitry to po jaki syf z 360 dni " obchodzisz " urodziny właśnie tego dnia? Czy nie znasz innych dni?czy wolisz kiedy idziesz na czyimś sznurku?
Bo piszesz jak silny teoretyk nie jak człowiek doświadczony.
Mam na mysli to, ze odnosisz sie jedynie do napisanych słów.
Nie do poglądów.
Ty masz jakieś poglądy? czy wolisz maskę " zaradnego" i Plyniesz z prądem?
POzdrawiam

gerald1972
4 lata temu

Jeśli chciałbym napisać to co naprawdę myślę Swavek to uraziłbym masę ludzi.
A po co?
Ja Ci już napisałem co myślę o świętach i o całej reszcie i o Twoich obawach.
Ty to odbierasz jak chcesz.
Ja nie chce być taki jak Martin. Bo Marti to jest Martin
Ja gerald jestem.
Zaradny i obłudny
Jak se życzysz:P
I wybacz, ale opinię Twą w dupie mam:P
I nie dlatego, że prawdę poznałeś
Nikt mi tych moich świąt nie popsuje, nawet Twoja prawda:D

Też Cię pozdrawiam, ale nie nie mów do mnie tak, bo mnie to uraża, a jak doskonale zauważyłeś, ja Jeszuą nie jestem, tylko zwykłym geraldem i lubię ludziom dopierdalać.
Zwłaszcza tym z ich prawdą.

Na sznurku to się powiesić można, jak chcesz, albo z przepaści wyciągnąć kogoś można.

Co wolisz Swavek?

gerald1972
4 lata temu

Swavku.
Ja Cię strasznie przepraszam, ale jak wspomniałem wcześniej, zawoalowane aluzje docierają do mojej główki z opóźnieniem bo strasznie niedomyślny jestem
Ale teraz dotarło.
Ty czegoś nie rozumiesz z tego co ja piszę?
Łooo matko, ależ niedomyślny jestem
Napisz proszę co Cię nurtuje, a ja z chęcią wielką odpowiem na wszelkie Twoje wątpliwości i pytania.
Oczywiście w miarę moich skromnych możliwości.:)
Zapraszam do dyskusji bo jak pewnie zauważyłeś, co jak co, ale dyskutować to ja strasznie lubię.
Taka mam słabość
Jedną w wielu
Pewnie to wynika z miłości własnej, której mam w nadmiarze.
Mogę się podzielić
Eeeee, Ty masz swojej wystarczające ilości:D
Mojej Ci nie trzeba.
Ale jak masz pytania to pisz proszę, Martin miejsca udziela to korzystajmy z tej cudownej możliwości:)
Z rozkoszą podzielę się doświadczeniem i tzw mądrością życiową

Odczytaj to, jako dowcip:D
Święta są, a ja nie lubię w sumie zostawiać ludzi w skrajnej rozpaczy ze swego powodu:)
Wiem, wiem w dupie to masz:d

Martin
4 lata temu

Christmas ma dzisiaj tyle wspólnego z Mitrą ile sobota z Saturnem ("Saturday" pochodzi od "saturna", jakby ktoś nie wiedział).

Ja nie wiem za dużo o kulcie Mitry, ale jeżeli jakieś cechy charakterystyczne tego kultu były, to już nic po nich nie zostało. Poza datą. Dla porównania, starożytny kult Aszery, Królowej Niebios czy Artemidy ma wyraźne cechy charakterystyczne: kwiaty, kult feminizmu, kapliczki (słupy), tytuł "boskiej matki" i "królowej niebios" itd. Po tym widać ile jest Aszery w Maryi - będzie grubo ponad 50%!

Ile jest natomiast Mitry w Bożym Narodzeniu? Na oko - z 10%. Z czego 5 to data, a drugie 5 to niektóre podobieństwa w historii narodzenia Mitry i narodzenia Mesjasza.

Więc musisz mieć jakieś lepsze informacje niż ja mam, Swavek, skoro przy takim bladym stężeniu nazywasz to dalej "świętem Mitry". Chyba trochę przesada, nie?

To tak jakby nazwać piwo karmelowe wódką.

No niby można się uczepić tej daty i życia społecznego sprzed 2 tysięcy lat, ale to naprawdę zalatuje trotylem.

Może masz faktycznie więcej informacji niż ja ile konkretnych rzeczy po tym starym święcie zostało.

Orthos
4 lata temu

W kulcie Mitry są też narodziny z dziewicy, śmierć i zmartwychwstanie, święta uczta z chleba i wina. Podobieństwa są naprawdę duże, z czego (w czasach sowieckich) próbowano przedstawić chrystianizm jako zjudaizowaną formę mitraizmu (nawet w "Mistrzu i Małgorzacie" jedna z postaci rzuca taką tezą).

W ogóle wiele religii jest ze sobą powiązanych - mesjasz narodzony z dziewicy jest w zaratusztrianizmie, Izyda jako bogini-matka-dziewica; śmierć i zmartwychwstanie Ozyrysa etc. Wielu walczących ateistów wręcz mówi, że chrześcijaństwo (w każdej formie) jest po prostu zlepkiem wielu religii i kultów. Dlatego wszyscy powinni porzucić kościoły i oddawać hołd "rozumowi/ludzkości".

Oczywiście, co kto woli. Dla jednych chrześcijaństwo to wynik knowań i bajdurzeń grupki Żydów (którzy chcieli zdemoralizować świat i przejąć nad nim władzę) a dla innych nad Kanaanem żyli Reptilianie.

Mariusz1
4 lata temu

Tylko ze to jak przyjdzie Jezus na swiat bylo spisane w stary testamencie w proroctwach..... one bylu ogolnie znane. a wplyw Hebrajczykow na inne kultury chyba byl dosc spory. Przynajmniej tak to wynika z biblii.
a druga rzecz ze biblia tej daty 25 grudnia nie potwierdza.
uczta paschalna jaka byla na czesc jezusa nie byla tylko z chleba i wina , www.szabaton.kielce.eu
masz tam tez ziola udziec z koscia symbilizujacy baranka, masz mace..

inna sprawa ze dzis z tego zostal wafelek :)jako nowa tradycja KK. ale te wafelki duzo pozniej wynaleziono jak wypiekac wiec tez nie maja wiele wspolnego z mitraizmem :)

Co do zrodzenia z dziewicy, to jest jedna zasadnicza roznica bp Jezus istnial zanim sie urdzil z dziewicy, wczesniej byl zrodzony z ojca i byl z nim w niebie.

Czarnobrody
4 lata temu

@ 45 Dwinar

Ja to zrobiłem tak, że do kościoła chodzę na święta, śluby, pogrzeby - stoję, klęczę i wrzucam 50 gr na tace za użyczone miejsce do stania.

Do komunii, spowiedzi nie, nawet jakbym musiał prowadzić jakiegoś członka rodziny pod rękę, to wskazałbym księdzu, czy szafażowi kogo ma komunikować (dać hostię).

Też chciano, żebym szedł do komunii, ale moja odpowiedź była bardzo zajadła i krótka "nie".

No i znowu powołam się na mojego ulubionego rozmówcę z komentarzy Geralda1972. Tak jak powiedziałeś mamusia szantażuje, ale gdyby to tylko takie szantaże były... Przepraszam, że teraz wyleję swoje smutki, ale ja mam także problemy z matką. W te święta wszyscy w domu jesteśmy chorzy (ból gardła i gorączka). Moja kochana mamusia ma 4 dni gorączkę i za cholerę nie chce iść do lekarza, po jakiś antybiotyk - łyka polopirynę teraz już pyralginę i nie zaciągniesz jej końmi do doktora, bo kiedyś jeden lekarz na nią "nakrzyczał", dlaczego przyszła tak późno do niego. Te święta mam wolne od mszy - w chorobie taki uśmiech Pana Boga.

**
Ktoś tu się rajcuje kultem Mitry, a mnie to guzik obchodzi,bo jakikolwiek kult czegoś ma sens wtedy jeśli w osobie pozostała jakaś wiara w przedmiot kultu

Orthos
4 lata temu

Wiesz Mariusz1 - Ty masz taką interpretację, ateiści mają własną. U nich to Żydzi czerpali z innych religii (głównie autochtonicznych Kanaanejczyków oraz Egipcjan), sami nie produkując nic oryginalnego (kolejna rzecz mająca zdyskredytować judaizm i chrystianizm).

Data... Data ma charakter czysto symboliczny - czy byłby to 25 grudnia, 15 listopada czy 1 maja zawsze zawsze znajdzie się ktoś, kto odkryje "świętowanie tego dnia tego motywu jest kalką z mitologii tego-a-tego ludu". Formalnie Jezus nie nakazywał świętowania jakiegokolwiek dnia (nawet szabasu), więc nawet obchodzenie imienin/urodzin można uznać za "sprzeczne z PŚ".

I jeszcze kwestia chleba. Formalnie chleb to jest mąka+woda+/-dodatki. Maca to też jest chleb. "wafelek" to też jest chleb (taka forma wynika z przyczyn pragmatycznych - pomyśl, że musiałbyś w kościele rozrywać bochenek na tysiące ludzi).

Co do zrodzenia z dziewicy - idee są różne. Dla jednych Jezus zaistniał wraz z narodzinami, dla innych istniał od zawsze, dla innych Jezus zyskał boską naturę w chwili chrztu a inni jeszcze indziej. Możesz udowodnić, kto ma rację? Nie - a dla ateistów jest to bardzo na rękę.

Grabix
4 lata temu

Tak, uwielbiam te historie o podobieństwie chrześcijaństwa do mitologii. Ozyrys został zabity przez Seta i nie tyle zmartwychwstał, co został poskładany przez Izydę z części (co ciekawe potem zabito go znowu i tym razem Izyda nie znalazła jego penisa - pech)... w dodatku o ile pamiętam to ożywiła go robiąc mu blow-joba ;) Znaczy... wdmuchnęła mu powietrze przez penisa (ach ci Egipcjanie :P) No i Izyda nie była matką Ozyrysa, tylko żoną. Nijak mi to nie brzmi na jakiekolwiek podobieństwa do historii Jezusa, ale tak... jak ktoś będzie chciał to sobie znajdzie.

Orthos
4 lata temu

No niestety Grabix - wojowniczy ateiści, neopoganie oraz "racjonaliści" szukają czegokolwiek, aby zdyskredytować chrześcijaństwo.

Czarnobrody
4 lata temu

@83

Penisa to mu z czegoś zrobiła, bo jego własny się zawieruszył - tak właśnie powstał pierwszy markowy wibrator.

"Wyprodukowano przez Izydę. Kraj pochodzenia Egipt."

Mariusz1
4 lata temu

Orthos ale to co ja napisalem to rownie dobrze mogl ateista napisac, tylko taki co biblie przeczytal ......
To kwestia choc pobieznej znajomosci textu a nie wiary ;)

Makaron z przenicy durum to tez woda i maka....tak jak wafel..
Sory ale te argumentu sa gówniane :D

Bezimienny
4 lata temu

Ad. 22 Ada. Numerologia jest okultyzmem. Oczywiście definicji okultyzmu, podobnie jak numerologii jest tyle ilu ich autorów. Idąc za pierwszą lepszą z nich- wg wikipedii okultyzm to: " (łac. occulo – ukrywać, trzymać w tajemnicy; occultus – schowany, ukryty, tajemny) – doktryny ezoteryczne, które zakładają istnienie w człowieku i przyrodzie sił tajemnych, nieznanych i bada możliwości ich wykorzystania, oznacza rzecz "tajemną", "niedostępną". Okultyzm nazywa się również wiedzą tajemną (scientia occulta... " a numerologia to: " prognozowanie z liczb, opierające się na przekonaniu, że numer przyporządkowany danemu obiektowi (numer domu, samochodu, telefonu, zakodowane pod postacią liczby imię, itp.) ma związek z jego losem. Numerologia uważana jest przez naukowców za pseudonaukę, nie mającą żadnych racjonalnych ani eksperymentalnych podstaw..... "

Tak więc jest to przekonanie, że numer przyporządkowany komuś/ czemuś ma związek z jego losem a mniemanie to oparte jest wyłącznie na " wiedzy tajemnej " dotyczącej właściwości liczb, tymczasem " wiedza tajemna " to dokładnie istota okultyzmu, nawet jego synonim. Skąd niby " pochodzi " wiedza tajemna? Oczywiście z kontaktów z istotami demonicznymi. Mogą być one różne i być bardziej, lub mniej świadome- np. osobisty kontakt z demonem, wizyta u tarocistki, bioenergoterapia itd.

Sam kiedyś bawiłem się kartami- nie profesjonalnie tarotem, tylko zwykłą talią na własny użytek, podobnie też odczytywałem znaczenie liczb związanych np. z jakąś osobą i powiem tyle, że nie ma dla mnie żadnej różnicy w sprawdzaniu jaki ktoś jest poprzez interpretację znaczenia liczb go określających a sprawdzaniem jaki ktoś jest poprzez stawianie sobie kart na jego temat- nawet zwykłej talii. Być może jedynie to, że karty dają bardziej bezpośrednią odpowiedź.

Wiem, że za oba tymi rzeczami stoją demony.

Orthos
4 lata temu

Mariusz1 - zacznijmy od definicji argumentu. Wg wikipedii "Argument - stwierdzenie mające uzasadnić pewną tezę". Czy ja przedstawiłem jakąś tezę, którą próbuję udowadniać? Nie bardzo. Współcześnie (zwłaszcza w internecie) słowo "argument" jest nadużywane i stosowane to słów, które to argumentami nie są. Dalej. Definicja chleba z wikipedii jest za długa, aby tutaj całą podać, jednak w ramach tej definicji "wafelek" się do tej definicji pasuje. Dalej. Za specjalnie czytać Pisma Świętego ateiści nie muszą, aby podejść do podobnych wniosków co podałeś - wystarczy przeczytać zwykłe skróty opisujące różne religie aby dojść do takich wniosków. Zatem taki klarowny nie jesteś ;)

PS. Od razu uprzedzam - wikipedię podaję, bo każdy ma do neij dostęp. Do tytułów z mojej biblioteczki nie każdy mieć może, więc zweryfikować się nie da.

gerald1972
4 lata temu

Taaa:D
Fajna dyskusja. Krzysztof wibrator był przezajebisty:P
I mama jakoś zaniemogła:P
No weź, o takie rzeczy się modlisz?:)
A, co tam, jak do ludzi nie dociera po dobroci to Bóg łaskawie wytłumaczy:)
Nie nam ingerować:)

Swavku!
Wiem, że nie ślęczysz przy kompie i nie czekasz co ja Ci tam napiszę, ale jak sadzę Twoja prawda nie daje Ci spokoju i szepce na uszko:

"Przeproś geralda. Uraziłeś go, powiedział Ci o tym dosyć wyraźnie"
Nie to żebym, jakoś specjalnie czekał na przeprosiny, ale ja prawdę o ludziach poznaję po ich zachowaniu i słowach.

I jak ja daję dupy to mi coś szepce:
PRZEPROŚ
I zazwyczaj słucham, przezwyciężając swą miłość własną, dumę, uprzedzenia i pewność, że to ja jednak mam rację
To jak tam Swavku?
Dasz radę?
Bo wiesz, ja ogr jestem.
Miły dla miłych, a bardzo niemiły dla niemiłych...
To jak?
Prawda coś mówi czy nic nie mówi?
Się doczekam czy nie doczekam?
A srał to pies.
Prawda nas wyzwoli
Bulterier kurde jestem, a nie chrześcijanin:P
Trudno, jakoś z tym muszę żyć... cholera
Że też zawsze ktoś musi u mnie wzbudzić te piękne uczucia...
Cóż, postanawiam poprawę.
Ja Ci wybaczam
A Ty?

Orthos.
A co tak wnikać w podstępne zamysły jakiś tam ateistów?
A po co?

Orthos
4 lata temu

gerald1972 - podstawą wszelkich sztuk wojennych jest poznanie wroga, jego metody i instrumentów. Nasi wrogowie (od ateistów zaczynając, na NewAge kończąc) nas porozpracowali i dlatego teraz liczba wyznawców Chrystusa się zmniejsza.

gerald1972
4 lata temu

Ja tu nie jestem od walki.
Ja to jestem od kochania:D
Wrogów nie mam bo sami się idioci wybijają bo walczyć sobie lubią:D
Srał ich pies
A tak w ogóle to Ty tak poważnie piszesz czy jaja sobie robisz?:P

Swavek
4 lata temu

Najepszym wrogiem dla tych co sie sami nazywają chrzescjanami są oni sami.
Biedni na umyśle, pełniący własna wole i nazywajacy to co robią " wola Boga"
Biedni na umyśle, bo sami siebie za wielkich mają i za bardzo mądrych :D
Widywalem takich chyba w każdej gromadce, zboże czy kościele.
Gnusni, tepi, ociażali na umyśle i nazywajacy siebie " wybranymi" albo innym " wielkim" epitetem :) cieszący się o owoców ich działalności, opartej na sile psychomanipulacji.


gerald1972
Ciekawila mnie twoja reakcja.
Grasz wielkiego " My" :)
Zabanie piszesz, jakby dowcipnie, ciut zawadiacko a w gruncie emocjonalnie!pod publiczkę.

Manipulacja budujesz relacje.

Ciekawilo mnie jak spedzasz dzień dzisiejszy.
Z " rodzina" czy z pc.
Nie wytrzymałeś z realnymi ludźmi zbyt długo.
Czy sie mylę?


Ps. Nik jest nieodmienny :D
Pps. W swej wolnosci siedzisz przy kompie zamiast z dziecmi, właśnie to jest przyczyna, dla jakiej nie odpisywalem na twoje posty, dałem tobie czas na rodzine :) darczyncą jestem ;)
Dajesz sie wodzić za nas jak mały łobuziak:D
Dojzejesz do zozsadnej rozmowy lub zrozumiesz jej potrzebę daj znak.
Pozdrawiam i lece, bo detektyw monk z sympatyczna asystentka czekają.
Made in PuLish ;)

Maurycy
4 lata temu

Nie ma Dziś odcinka, więc dam Dziś Dzień trochę rapu, dla Każdego co by chciał, sobie młodego muzycznego głosu posłuchać : D Nikczemność jest niczym, więcej prawdy w sobie nieś , powie stary dziadek z uśmiechem, koniecznie z nim . Tak jak może być chwila zwrotką wolnej myśli ujęta teraz , tu :

A musisz uwierzyć w siebie, bo wiara czyni cuda
Musisz być waleczny jak Lion of Judah
Pamiętaj, że Babilon to jedna wielka obłuda
Ej bracie, ej siostro

A myślisz sobie jak tu źle, jak niemrawo czuje się,
Zniechęcenie ogarnia Ciebie
A dużo pytań, odpowiedzi bardzo mało.
Skąd ten stan? Przecież nic się nie stało!
Patrzysz do tyłu i nie widzisz nic niestety
Patrzysz do przodu i lecą ci łzy,
A pomyśl - bardzo wielu ludzi by chciało
Być na drodze do szczęścia w tym miejscu co Ty
Ja mówię - dosyć, dosyć! Dosyć narzekania!
Dosyć, dosyć nad sobą się użalania!
Życie po to jest żeby je przeżyć
Trzeba komuś zaufać, w coś wreszcie uwierzyć
Każdego ranka podróż zaczyna się od nowa
Dużo lepiej się idzie, gdy podniesiona głowa
Daj sobie wreszcie kredyt zaufania
Masz mało do stracenia,bardzo dużo do zyskania

Czarnobrody
4 lata temu

@93 Maurycy, wypisałeś mi ten tekst na stałe w duszy. Zarapowałeś dokładnie to o czym dziś myślałem.

gerald1972
4 lata temu

No tak Swavku. Byłeś dzisiaj u mnie to wiesz co robiłem.
Ech, Ty to masz pewność.
No tak w końcu prawdę poznałeś to i masz pewność

Przeczytaj sobie teraz Swavku jeszcze raz swój post nr 69.

I kto tu jest podstępny powiedz mi?

Ja faktycznie naiwny łobuziak jestem.:)
I to w sobie lubię
W przeciwieństwie do Ciebie, wyrafinowanego gracza:P
Już Ci pisałem, ludziom nie trzeba zazdrościć, że chcą być lepsi tylko pracować nad sobą trzeba. Efekty kiedyś przyjdą. Nie martw się

To może o Twojej prawdzie pogadamy?
Kiedyś
Jak sobie ją określisz już?
I jak co nieco zrozumiesz?
Zamiast oceniać i obłudników poszukiwać i brać od Jezusa to co Ci pasuje?

P.S. Ja zawsze znajdę czas dla Ciebie Swavku co się nie odmienia:)
P.S.2 I dla swoje Rodziny też, nie martw się. Darowizn nie potrzebuję, ale za dobre chęci dziękuję:)
Miłego oglądania
Monka też lubię
I dalej mnie nie przeprosiłeś choć buzię łaskawie otworzyłeś.
Choć się bezczelnie dopominam przeprosin
I cóż ja mam o tym myśleć Swavku, prawdziwy chrześcijaninie?
Ech, nie spędzi mi to snu z powiek
Kolejny z prawdą:)
Kolejny sprawiedliwy i jedynie słuszny.
Żal
Ale może coś się odmieni? Kiedyś?
Mam nadzieję.
I tego Ci życzę

Swavek
4 lata temu

Odp.95
O jakich ty przeprosinach piszesz?
Najpierw bredzisz, potem przeprosin
wymagasz, zdziwiony ze czytam i dopisuje.
Bo przeprosiny to jedyne co artukujesz
w miare rzeczowo, ale jak zazwyczaj nie jasno!
Pisz normalnie, wprost, bez zawijasow,
ja na prawdę nie qmam tego co piszes.
przestałem linka znajomemu psycho
terapeucie do tego co piszesz, i też nie łapie takiej
"twórczości".

Co do odmian.
to pisz jasno tj.wprost albo milcz.

jakys sie modlił za mnie to jeden ksionc
sie kiedyś modlił za mnie( próbował) bo do
drewna poleciał i został wysłuchaniu,
tyle, że przez kroniki ;)

Tematem jest jak u góry strony, czy masz coś w temacie, merytorycznie?

Pisz do mnie jasno, wyraźnie i wprost albo to ostatni raz dopisuje na twoje posty.

Pozdrawiam.

Marcin J.
4 lata temu

Chwile mnie nie bylo, a tu juz, prosze - jakies niesnaski. Zaraz sie Martinowi poskarze i Wam urwie cyber-glowy! :D

A tak na powaznie, to luuudzie, idzcie sobie na wodke czy cos, bo srednio sie czyta jak sobie wzajemnie dopierdzielacie. Loff :)

Geraldo, dzieki za odp. Tym bardziej dzieki za to, w jakim swietle przedstawiles swoj zawod, o ktorym notabene myslalem, zeby sie na niego "przemianowac". Z ta "towarowa dziwka" dales do myslenia - i bardzo dopsz! :)
Zycze Ci spelnienia zawodowego, z calego serducha!

gerald1972
4 lata temu

Spoko Marcin.
Ja już się pstrykać skończyłem, wybacz, że wprawiłem Cię w zakłopotanie

Moim zdaniem jest to zawód, który psuje ludzi, ale nie wszystkich:)
Niektórzy się nie dają, ale w związku z tym pracę często zmieniać muszą:P
Cyfra czyli wynik sprzedażowy na koniec miesiąca MUSI być i to jakby determinuje zachowania, aby być jak najbardziej skutecznym za wszelką cenę
A to niestety często prowadzi do hmmm dziwnych zachowań
I moim zdaniem jest to zawód, który daje nikomu nie potrzebną wiedzę na temat ludzkiej psychiki.Czyli jak wykorzystywać ludzkie słabości, aby zrobić sobie dobrze czyli sprzedać tyle ile trzeba
Z drugiej strony pracujesz z ludźmi i to jest fajne, bo pracujesz na relacjach.A jak już sobie te relacje wypracujesz to czasem nawet uda ci się target zrobić bo jak cię ludzie lubią to od ciebie kupują
Ale moim zdaniem więcej minusów niż plusów bo często zdarza się tak, że tych relacji musisz nadużyć, ludzi po prostu kłamiąc w imię źle pojętej skuteczności sprzedażowej

A szkolenia pod otoczką nauki, uczą manipulacji, co jak widać opanowałem całkiem nieźle
Taaak chwilę już pracuję, to się zepsuć nieco zdążyłem:P
Teraz już wolę budować:D
Dzięki za życzenia i lustereczko

Martin
4 lata temu

Jednak nie nagram dziś odcinka, bo ledwo mówię. Sorry. Przerwa z konieczności.

Swavek, nie wiem czy zauważasz, ale nieprzyjemny się robisz. "Biedni na umyśle, gnuśni, tępi..." - niezależnie od tego czy to słuszne czy nie, to nie jest dobry pomyśl, żeby osądzać cudze sługi.

Co jest z ludźmi, że tak łatwo u innych braki wytykają, a sami nimi aż ociekają? Mówisz "pisz normalnie, wprost, bez zawijasów", ale wiesz jak często trudno zrozumieć co ty sam piszesz? Nie wierzysz? W tym samym komentarzu, w którym zarzucasz zbytnią kwiecistość i niezrozumiałość wymowy piszesz tak:

"jakys sie modlił za mnie to jeden ksionc sie kiedyś modlił za mnie( próbował) bo do drewna poleciał i został wysłuchaniu, tyle, że przez kroniki".

Nic z tego nie rozumiem. Powiem tyle: jak zaczniesz tu ludzi oskarżać i osądzać, to z tego samego rozliczą ciebie.

Więc lepiej może posłuchać Jezusa i na wszelki wypadek powstrzymać się od sądów.

A co do Mitry... ludzie, sprawdzajcie trochę dokładniej, zamiast powtarzać pierdoły z filmów na YouTube. Mitra był przede wszystkim w wielu wersjach. I nie narodził się z dziewicy, tylko ze skały. I uczty tak, też były, tyle że w lecie. Trzeba naprawdę sprawdzać szczegóły.

Martin
4 lata temu

Podobieństwa między Mitrą a Jezusem oczywiście są, ale nie są ani trochę takie silne i jednoznaczne jak się to przedstawia w tych wszystkich obsesyjnych i mocno nierzetelnych publikacjach.

Nierzetelność polega na tym, że z kilku wersji ewoluującej historii Mitry bierze się tylko jedną, która ma dowodzić, że to żywcem Jezus. Np. popularne przekonanie, że Mitra narodził się z dziewicy wzięło się z wersji zaratustriańskiej, gdzie mamusia zapłodniła się nasieniem Zaratustry, które gdzieś tam znalazła. Żywcem historia z Betlehem, nie? Please...

Poza tym przedstawia się go rodzącego się ze skały jako dorosłego, z pochodnią i mieczem w rękach, często jest w scenach jak zabija byka, jest patronem przestrzegania umów, identyfikuje się go ze słońcem - i mnóstwo innych rzeczy, które się nijak mają do Jezusa.

Mówi się głośno o dacie 25 grudnia, ale nie mówi się już o tym, że świętowano Mitrę w lecie. Ba, nawet się zachowała w Virunum tabliczka z konkretną datą święta. Przypadało na 26 czerwca 184. Istna Wigilia, nie?

Zresztą najbardziej oczywistym argumentem jest to, że do 5 wieku Mitra rywalizował z chrześcijaństwem, a nie asymilował się. Jeśli to takie podobne, to skąd ta rywalizacja?

Orthos
4 lata temu

Martinie - perski Mitra narodził się z łona Anahity, która to była dziewicą. Ciekawą analizę sprawy "mitraizm-chrześcijaństwo" (od strony katolickiej) na tej stronie www.trinitarians.info ; na racjonalista.pl też jest parę tekstów porównawczych, ale to jest "w ramach większej sprawy" a nie jako osobny, skondensowany.

Martin
4 lata temu

Nie znalazłem jak dotąd ani jednego źródła na potwierdzenie tej wersji. Natomiast całe mnóstwo na potwierdzenie wersji, w której Mitra rodzi się ze skały, łącznie z rzeźbami, które to narodzenie pokazują.

Poza tym jak mówiłem, wersji jest wiele, w zależności od czasu i obszaru. Jedne bardziej popularne, inne mniej. Jak ktoś na tej zasadzie prowadzi "analizę porównawczą", bo równie dobrze może wykazać, że Biblia się wzorowała na Władcy Pierścieni, bo:
- występuje aż 5000 identycznych słów
- w obu książkach jest bohater, który ratuje świat (Aragorn - Jezus)
- i tu i tam jest uosobienie zła, z którym walczą siły dobra (Szatan - Sauron)

I tak dalej, można sobie wymyślić resztę. I tak przedstawiona skrótowa lista będzie przekonująca dla tych, którym się nie chce wgłębić w szczegóły.

No nie można prowadzić uczciwej analizy z góry przyjętym założeniem. Nie można selektywnie wybierać tylko te fragmenty, które pasują do założenia. Film "Zeitgeist" jest pełen tego typu zabiegów. Wystarczy przez godzinę posprawdzać podane informacje samemu i widać, że niemal wszystko tam jest mocno ponaciągane.

Podobieństwa są, jak mówiłem. Ale daleko im do tej jednoznaczności jaką im się przypisuje.

Martin
4 lata temu

Natomiast analiza Lewandowskiego (link wyżej) jest zdecydowanie najlepszą ze wszystkich, które znalazłem. Dzięki! Jest oparta w końcu na źródłach, a nie opiniach różnych autorów - i podaje autor te źródła. Co do daty się z wnioskami Lewandowskiego akurat nie zgadzam, ale przynajmniej prowadzi analizę, z którą można w końcu dyskutować!

Więc zanim ktoś tu znowu Boże Narodzenie zacznie kojarzyć tak tak jednoznacznie z Mitrą, niech najpierw przeczyta ten tekst przynajmniej.

Bo można mieć swoje zdanie i zdrowo jak są różne opinie, ale niechże się one opierają na źródłach jakichś. A nie na plotkach powtarzanych po zupełnie arbitralnych i ewidentnie tendencyjnych opiniach.

gerald1972
4 lata temu

No, ja naprawdę nie chcem, ale jednak, widząc frustrację, muszem
Coś ludzkiego się we mnie obudziło

Swavku Drogi

Otóż powinieneś mnie przeprosić za post nr 76, w którym to raczyłeś łaskawie odnieść się do mojej osoby, a nie moich poglądów.

Nikt przecież tego nie lubi, Ty na pewno też nie, więc, jak nie lubisz jak się czepiają Ciebie, to nie czepiaj się innych

Bo zawsze trafisz na takiego wrednego geralda, który doprowadzi Cię do zupełnie niechcianych konsultacji psychologicznych, a które to konsultacje sporo kosztują (kolega, póki co za konsultacje pewnie nie policzył, no, ale następne mogą być już odpłatne).
Po co sobie koszty kumulować?
A po wtóre proponuję pomyśleć jednak nad zmianą psychoterapeuty.

Reasumując i kończąc już tą niepotrzebną dyskusję :
Do wniosków, do których doszedłeś w swoim ostatnim poście nr 97 mogłeś dojść dużo wcześniej i nie byłoby tych wszystkich niepotrzebnych nerwów.

Ze mną lepiej nie gadać w ten sposób

Martin
4 lata temu

A ty też, Gerald, byś sobie darował z przepraszaniem, bo zawoalowanych aluzji personalnych sam mnożysz. Uwagi o psychoterapeucie są według ciebie merytoryczną częścią rozmowy? Bo ja widzę osobiste przytyki.

Czasem się zdarza, że sobie ludzie działają na nerwy, bo im się akurat tak charaktery ułożyły. Czasem się kogoś zwyczajnie nie lubi i już.

I ja to rozumiem.

Ale że nie potrafiliście obaj powstrzymać się od odpowiedzi na wpis tego drugiego przez tyle komentarzy? I wszyscy muszą czytać jak się przerzucacie wzajemnymi ocenami? Po co psuć przyjazny klimat, merytoryczne rozmowy? W imię czego, własnego ego?

Czy to taki prezent dla nas wszystkich na święta? Czy to prezent dla mnie z okazji tego, że jestem chory? Na urodziny właśnie dostałem gorączkę i nieprzyjemne spięcia dwóch całkiem zresztą sympatycznych ludzi.

No odechciewa się czasem wszystkiego, naprawdę...

Ella
4 lata temu

Dopiero teraz znalazłam czas, aby przeczytać tę dyskusję. Obchodziłam święta z rodziną. Nikogo nawet nie zapraszałam, zaprosili się sami. Były różne elementy tradycji, było czytanie Biblii, było dużo wzajemnej miłości. Zrobiliśmy to tak, jak wydawało nam się słusznie i jestem pewna, że w przyszłym roku znów będzie inaczej. Cóż, żyjemy i myślimy, a to pozwala nam na zmiany.
Martinie, zdrowiej nam szybciutko, tego ci serdecznie życzę.
Teraz odniosę się do bardzo agresywnych wypowiedzi pod adresem obchodzenia Bożego Narodzenia. Bunt taki nie dotyczy dorosłych, samodzielnych ludzi, bo tych stać na realizowanie w życiu własnych poglądów. Buntują się jak widzę niedojrzali, zależni od rodziców ludzie. Mam do was prośbę, postarajcie się popracować nad emocjami, one niepotrzebnie nakręcają obie strony konfliktu. Mówicie o argumentach, ale prowadzicie regularne wojny, a wojny nie rozwiązują konfliktów, tylko zaogniają sytuację. Pamiętajcie, że zmienić można tylko samych siebie. Innych nie tylko nie idzie, ale i nie wolno! Kochać należy wszystkich, nawet tych, którzy mają inne od naszych poglądy. Porozumienie osiągamy chcąc, a nie argumentując.

Czarnobrody
4 lata temu

Co do datowania, to chciałbym przypomnieć, że rok kiedyś miał nie 12 miesięcy a 10. December (Dziesiąty) jest grudniem czyli dwunastym. Na Wikipedii można poczytać VI - VII w BC do kalendarza Rzymskiego dodano dwa miesiące. Mitrę spotykamy w księgach Wedy (Indie) początek zapisu ksiąg przypada na VIII w BC, oralnie musiały istnieć wcześniej. Czy jest sens przeliczać z współczesnego kalendarza na kalendarza Rzymski z VI w BC, później na kalendarz 10 - miesięczny, żeby później ustalić w kalendarzu który obowiązywał w VIII w BC na terenie Indii kiedy to Jedna z najstarszych cywilizacji obchodziła (i czy obchodziła) uroczystości narodzenia/stworzenia Mitry? Po co?

I jeszcze jedno z jaką niepewnością pomiarową podano wynik?

Biegniemy przez całe tysiąclecia do tyłu, żeby ustalić który dzień przypada na kult Mitry więc musi być wyliczona niepewność pomiarowa. (Jeżeli w każdej badanej kulturze na przełomie wieków w inny to trzeba policzyć linię trendu, regresję, ewentualnie błędy grube, statystyczne i inne oraz niepewność pomiarową kalendarzy - które były oparte w większości na astronomii - więc mamy wesołe liczenie.) Nigdy na uszy nie słyszałem, żeby jakiś badacz podał taki wynik.

gerald1972
4 lata temu

Fakt Martin, oczywiście masz rację.
W imię własnego ego.
Bo moje ego to jest coś co mam i co sobie bardzo szanuję i nie życzę sobie, aby ktoś mi zaniżał moją własną samoocenę.
Przytyk z psychoterapeutą wypłyną od mojego interlokutora w poście 96 więc pozwoliłem sobie nieco go sparafrazować i tak to był przytyk osobisty.
A, że wredny i złośliwy jestem?
Cóż, ciągle się uczę i staram powstrzymywać, ale czasami ktoś obudzi demona.
Zwłaszcza jak mi tyka moją miłość własną. Cóż, muszę nad tym popracować.
Bo ja wychodzę z założenie, że jeżeli obrażanie przychodzi nam z taką łatwością to i przepraszanie też z łatwością przychodzić powinno.
A nie przychodzi.
Najpierw obrazi, a potem zdziwiony, że w mordę dostał i pyta za co.
Co jak co, ale Jezusem to ja nie jestem
Tylko początkującym... hmmm.. chrześcijaninem?
I jak pisałem wcześniej, teoria, teorią, a w praktyce co nieco wychodzi
No i trochę mi się ulało.
Idę napić się wódki bo test oblałem
Nie pierwszy jednak raz i nie ostatni.
Ludziem jestem

Wybaczcie jednak wszyscy, że musieliście znosić te przepychanki.
I wybacz Martin, że to akurat u Ciebie w domu.

Czarnobrody
4 lata temu

"Najpierw obrazi, a potem zdziwiony, że w mordę dostał i pyta za co. Co jak co, ale Jezusem to ja nie jestem "

Gdyby Jezus zamiast słów "jak Cię ktoś uderzy w lewy policzek nadstaw mu prawy", powiedział to samo tylko współczesnym kolokwializmem "przyjmij to ziomal na klatę" to zapewne jedni by się darli "TU BIJ TY (...), TU POKAZUJĘ!". Można niestrudzenie mówić, że chodziło o to, by nie robić rozpierduchy jak nas obrażają. Nie używać łaciny, kolokwializmów, ani siły. Ale widocznie zdrowy rozsądek nie jest w modzie. W sumie dobrze, że nie powiedział wtedy tego kolokwializmu, bo dzisiaj pewna grupa gorliwców nawalałaby się po klatkach piersiowych, takie karate tylko, że bez nóg i chwytów za ręce, boks odpada, bo tam się po twarzy leją, a w karate nie.

Swavek
4 lata temu

Witaj.
Odp. Martin.
To co jechałem po nazywajacych sie chrzescjanami pisałem tak jak to ujolem, czyli gdzie ich spotykałem, po kolei wymieniłem miejsca.
Absolutnie dotyczy to tych co spotkałem osobiście, bo z mego punktu widzenia tu na odwyk.com tacy nie mają szansy trafienia.
Ich taki "odwyk" odrzuca na szczęście.
Sprawdziłem.
Co do gerald-a to jeste na odwyku( patrz wyżej) i jakb sie nie starał poniewierac siebie czy mnie to i tak nie pisałem o nim, a nawet nie odpowiadałem na post pisane przez niego.
Mitra wsadzilem, jak widzę bazując na innych materiałach do twoich.

Reasumujac, psychoterapeuta jest świetny i wierzący.
Pomaga ludziom skutecznie.
Więc na " gorszego" i pogańca zmiana zbędna ;)

W temacie postu 76 gadaj z autorem ;)
Niech on cię przeprasza, użyję nacisku na niego
jak i to robiłem ;) do teraz ;)

Co do tego co ksionc sie " modlił" za mnie napisałem ze robił to do drewna, odniesieni do izajasza, i pisałem że odpowiedzialny mu korniki, czytaj mieszkańcy drewnianych przedmiotów ;) autokorekta " poprawiła" na kroniki, wybacz.
Pozdrawiam
Ps. Jeżeli ktoś poczuł by sie urazony przez cokolwiek co napisałem a napisał bym to jawnie blednie co do Biblii to Przepraszam.

Czarnobrody
4 lata temu

KSIĄDZ a nie KSIONC !!!

Ella
4 lata temu

Ująłem, nie ujolem
"...odpowiedzialny mu korniki, czytaj mieszkańcy drewnianych przedmiotów ;) autokorekta " poprawiła" na kroniki, wybacz. "
Coś mi z tą autokorektą się nie zgadza, bo przecież twoich tekstów by nie przepuściła. Poproszę o poprawną i staranną mowę, bo jesteś niezrozumiały Swavku.
Niepokoi mnie też twój najeżony stosunek do innych. Ludzi wyznających Jezusa poznać po miłości i trosce do i o bliźniego. Namawiam do pójścia tą drogą. Zapewne nie jest łatwiejsza, ale jest lepsza.

Czarnobrody
4 lata temu

Dołączam się do prośby Elli o minimalną dbałość o język. Pomylić się każdy może, no ale nie przeginajmy, albo się rozumiemy albo nie. Równie dobrze Kaszub ze Ślązakiem mogą tu pisać w swoich odmianach mowy używając - żeby było weselej - transkrypcji zamiast wyłącznie polskich liter. Będzie to tak samo nieczytelne jak posty opływające w niechlujstwo językowe - jedno i drugie byłoby pokazaniem pewnej części ciała czytelnikom, uznanej za obraźliwą.

Ella
4 lata temu

Gerald, zbierasz tu jakieś minusy i z mojej analizy wynika, że stawia Ci je ktoś za to, że to ty, a nie za sens wypowiedzi. Może i nie są to bardzo porywające posty, ale nie każdy zasługuje na takie czerwone wyróżnienie. Moim zdaniem wdałeś się w dyskusję na tle emocjonalnym, nie merytorycznym, a my tu chyba nie o tym.:-)
Za to Wam zdradzę, że porządek miałam świąteczny. Okna pomyłam, pająki przegoniłam, kąty wysprzątałam, pościel świeżą założyłam. Dzięki temu było miło i praktycznie. To jasne, że porządki mogłam zrobić w dowolnym innym terminie, ale co by wtedy było lepiej? Jak się nagle w domu zbierze dużo ludzi, a było nas sporo, to wygodnie jest, kiedy wszystko leży na swoim miejscu, zwłaszcza kiedy są pośród nas małe dzieci, a u mnie były.
Pomimo choinki, prezentów dla dzieci, klusek z makiem, pomimo tego święciliśmy narodziny Jezusa.
Jednak mimo wszystko narodziło się w mojej głowie jedno pytanie, na które jeszcze nie znam odpowiedzi:
Dlaczego potrzebujemy Bożego Narodzenia aby zmusić swoich bliskich do przerwania swojej codziennej gonitwy i spędzenia wspólnie czasu? Czemu nie uda to się w dowolnie wyznaczonym przez zainteresowanych dniu?

Swavek
4 lata temu

Krzysiu
Ksionc czy ksiądz jak wolisz tak pisz ;)

Ella
Jeżeli wiesz wiecej w temacie autokorekty w ipadzie
to proszę udziel mi wskazówek jak to działa, bo mnie
to "pomaganie" przeszkadza.
Ze sposobu w jaki piszesz rozumiem, że mam na to szansę.
Bo innym wnioskiem byłoby, że mijałbym sie z prawdą.

Ella co masz na mysli, pisząc o moim stosunku do ludzi,
wyznajacych Jezusa?
Czy masz kogoś na mysli?
Wiem jakie ja mam doświadczenie i od kogo dostałem,
po co je dostałem.

Problem jest w mentalności.

Rozkoszą są relacje z oddanymi Jezusowi ludźmi.
Bo to nie tylko zaszczyt ale i przyjemność.
A jak farbowanego lisa widzę to nie mam żalu
że jest,tylko po co sam siebie "chrystusowym" nazywa.
Bo to pociąga konsekwencje.

Nie mam problemu z wypowiedzeniem wprost,
obłudą i manipulacją się brzydzę.

Daleki jestem twierdzeniu, że widziałem
doskonałego człowieka.
poza Jeszu.
ja tez idę w stronę światła a czasem się czołgam a czasem to sam nie wiem.
I jak widzę starania Martina to szczęśliwy jestem
A pisze tu jako raczej chory na duchu,z ludzimidacych też wąską drogą.
Mam motto życiowe Mat5.37
" tak tak, nie nie"
żyje,bo sie tego3mam od lat.
Ps.Uderzylem w stół by nożyce sieodezwaly

Czarnobrody
4 lata temu

Nosz...

Czarnobrody
4 lata temu

Nie, stanowczo nie, albo piszesz starannie, albo masz nas w dupie. A jak się to zestawi z tym, że piszesz brzydzisz się obłudą to robisz z nas co najmniej kretynów!

" ludzimidacych"
"tego3mam "
"sieodezwaly"

No litości, błagam, proszę na kolanach pisz poprawną polszczyzną. Dam proboszczowi na mszę za Twoją pisownię!

Marcin J.
4 lata temu

"Ksionc czy ksiadz jak wolisz tak pisz" - no wlasnie nie. Jak chcesz byc zrozumiany, to trzymaj sie jakichs zasad, ktore znaja wszyscy?

gerald1972
4 lata temu

Tak.
Ja to mam ubaw z tymi wszechrześcijanami.
Jak ja ubóstwiam tą ich przebiegłość.
Ale, to ja jestem "manipulant"
Phi

Martin tylko jedna drobna uwaga. Dotyczy postu 105
Lubię Cię i bardzo szanuję, ale pozwól, że to ja będę decydował kiedy mam się domagać przeprosin, a kiedy nie.
Bo to ja poczułem się urażony co wyartykułowałem dosyć wyraźnie po poście nr 75 i nie Ty mnie uraziłeś więc decyzja do mnie należy.
Zanim zaczniesz na kogoś krzyczeć zapoznaj się ze sprawą.
I nie sugeruj się tylko odpowiedzią.
Zdaję mi się, że jak słusznie zauważyła Ella moje posty nie były wysokiego lotu (choć mi ,podobają się jak cholera i ubaw mam po pachy, ale to już moja próżność i ludzka złośliwość), że nie obraziłem "tego co się nie odmienia" w naszej"rozmowie" , jakoś specjalnie.
Złośliwość i owszem, ale personalnie nie uderzałem.

A teraz wracając do ciebie "ten co się nie odmienia".
W niczym ode mnie lepszy nie jesteś.
Ja natomiast zdaję sobie sprawę ze swoich słabości.
Ty, nie
I to nas różni
Opinia twa uraziła mnie jednak, bo nikt nie lubi być wyzywanym od "obłudników, manipulatorów i nie mówiących wprost"
Ale ja nie odpowiadam za twój intelekt.
Do szkoły
Myk
Nożyczki, bez pozdrowień

Swavek
4 lata temu

Dziękuje i pozdrawiam.
I tym samym życzę nieprzerwanego
Wołaniem snu.

Ps. Nożyce dotyczyły cechy charakteru, nie osoby.
Ale i tak pozdrawiam.

gerald1972
4 lata temu

Nie pozdrawiaj stary jak mnie nie lubisz, bo to jest dopiero obłudne:P

Kurde, przemyślenia starego geralda.
Kurcze, co jest z tym chrześcijaństwem?
Samych prawie skurwysynów chowa
Nie da się jakoś inaczej?
No się nie da, widać kurwa po mnie
Trafię na debila i debilowacieję, żeby poczuć się mądrzejszy.
Pycha.
Przesrane.
Ale w sumie ostatnim postem znowu wzbudziłeś we mnie ludzkie instynkty.
Miło.
Nie siedź tyle przy kompie. Rodziną się zajmij, czy coś:P
Też życzę Ci miłych snów
A co tam, tez Cie pozdrawiam.
Juz będę prawie jak Jezus
Doceń proszę,że wróciłem do wielkich liter pisząc do Ciebie:D
Niby pierdoła, a jednak o czymś świadczy.
ech ironii nie dostrzegam:)
No to jestem prawie jak Jezus
Tylko czemu to "prawie" czyni tak wielką różnicę?

Swavek
4 lata temu

Odp.121
Myśle podobnie, z mniejsza siarą
bo i z tym nie dawalem sobie rady.

Tez nie wiem.
W caloksztaucie wspaniale,
a gdzieś tam siedzi aqpuntużysta, i miesza w gownianym pokazowym kszescjanstwie, moim i twoim, drogi czytelniq.
Jak sie komu nie podoba o czym piszemy z Geraldem to niech sensownie odpisze z
Dobra i UCZCIWĄ radą.

a jak mialby gowna jeszcze nam dodawać to obaj mamy go wystarczjaco.
Jakby ktoś nie zalapał, obaj mamy silny osobowości, w świetle miłości Bożej
To ludzo wyglada, czytaj spiepszone zbyt dużo.
Znamy obaj litery z Bibli tyle ze
sens gdzie schowany? Co jest sednem Chrzescjanstwa tego prawdziwego?
Jak to działa? Kto to ma?

Acha, jakby jakiś "polonistka" sie wychylał z nauka języka to niech najpierw przemysli.
Bo nauk pobielanych to mi nie potrzeba, tak jak i nadzwyczaj popularnego w pl lizania tylnego wylotu.

Raz dwa, czy jest kto na odwyku co przeszedł jakiś rozsądny etap?
A może rozumie i wie jak to sie rozumie, to chrześcijaństwo rozumie żeby to działało.
Ja nawet nie chcem żeby spektakularnie ja po prostu pragnę prawdy jak wody na pustyni, bez niej zdycham.

Marcin J.
4 lata temu

Dajcie sobie po buziaku i idzcie spac! ;)

gerald1972
4 lata temu

Hmm.
Niech pomyślę.
Nie kumam
Dobra. Wczytałem się.
Kumam
Pomyliłem się
Niestety często się mylę oceniając ludzi. A Jezusek mówił: nie oceniaj skurwysynku ludzi bo ciebie też ocenią.
Wybacz Swavek, ni cholery nie chciałem Cię urazić, ale mam jakieś takie wredne uprzedzenia, chujowe, rzekłbym.
Do tych z prawdą.
Ale naprawdę się pomyliłem i niezasłużenie Cię sprowokowałem.
Moja wina.
Wybacz.
I teraz nie mącę tylko naprawdę proszę o wybaczenie. Bez durnych aluzji
Wybacz.
Musimy kiedyś naprawdę siąść i wódki się napić:P
A co:)
I cieszę się że Cię spotkałem bo mało ludzi jest, których stać na odważne wyznania:)
Naprawdę się cieszę.
I dumny jestem z Ciebie i oczywiście dumny jestem z siebie, że Cię spotkałem i że mimo zajebistej różnicy zdań dogadamy się:)
I dlatego lubię chrześcijan
Chuj wie czego się po nich spodziewać można:D
Hmm wiara wraca, nawet po litrze wódki:D
Kurwa, cudnie:D

Martin
4 lata temu

Ludzie, co to jest, Kościół Brutalnych Chrześcijan?

Bez przesady już z tym bluzgami. Rozumiem koncepcję: że my tylko ludzie, świadomi swoich ułomności, brudu i tak dalej, ale niekoniecznie trzeba to aż tak brutalnie pokazywać raz za razem. Po prostu strasznie nieprzyjemnie się czyta na dłuższą metę.

Po męsku, bo po męsku, ale tutaj kobiety też czytają. Pamiętajcie o nich, panowie o silnych charakterach.

Szukanie prawdy to jedno - ja miałem na tym punkcie straszliwą obsesję, zwłaszcza na początku - ale zachłysnąłem się tym w końcu. Bóg mi pokazał kilka razy jak ta najlepsza rzecz pielęgnowana w nadmiarze i szukana obsesyjnie zwyczajnie szkodzi. Ochłonąłem, bo mi było wstyd i głupio.

Więc szukanie prawdy to jedno, ale nie zapomnijmy o zwyczajniejszych rzeczach. Np. żeby dbać o innych. Szukać przyjaźni. Rozumieć. Stosować mnóstwo empatii. A dla wrogów mieć nie miecz (jak Mitra), tylko litość (jak Jezus).

Bo jak mówi Pismo:
"Królestwo Boże to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym. Bo kto w tym służy Chrystusowi, miły jest Bogu i przyjemny ludziom"
[Rz 14:17 - Rz 14:18]

O tym pokoju i radości w szczególności nie zapominajmy, please!

zuzel
4 lata temu

Gerald, nie obraź się ale, twoje posty trzymają zdecydowanie wyższy poziom jak nie pijesz ;)
A z tym przepraszaniem też to uważaj, niezależenie od tego czy masz rację czy nie, bo ostatnio jednemu prezydentowi bardzo zależało na tym żeby go ktoś przepraszał, i skończyło się tak że sprawa została nagłośniona w Raporcie Martina. :P

gerald1972
4 lata temu

Martin, nie histeryzuj
Skończyło się happy endem
Czy nie fajnie popatrzeć sobie, że coś działa, jakoś słabo, ale działa?
Daliśmy po ryju, potem wódki się napiliśmy i będzie dobrze.
Jak będę potrzebował mediatora to zgłoszę się z wielką chęcią na priva bo jesteś jednym z najbardziej rozsądnych ludzi jakich znam
Faceci muszą osikać poletko swe.
I dobrze, jak w końcu dojdą do wniosku, że obok siebie też żyć mogą.
Sorki, że u Ciebie, sikamy, ale co dobre dla Ciebie i co złe niestety też.
Sobie wybrałeś temat, który wzbudza wielkie emocje to teraz masz.:)

Rafał:)
I dlatego trochę mniej piję:P
Bo jak się obudzę rano i przeczytam co mi tam ten diabuł podpowiedział to sobie myślę, że to niedobre jest, ale w chwili, gdy piszę, to ja taki zabawny jestem, oj taki zabawny, oj jaki zabawny, oj szkoda,że tylko w swoim mniemaniu:P
Ale w sumie w tym przypadku na dobre wyszło
I jak kiedyś pewien mądry facet mi podpowiedział, Blaisem zwany.
Pójdę se na odwyk od odwyku, pogadać z Bogiem.
Na spacer sobie pójdę
Bo tak mnie ta wiara rozpiera, że chętnie kogoś bym zabił z tej mojej miłości:P
Żarcik taki:)

Hubert Sebesta
4 lata temu

NOWA SERIA
Linki do poprzednich odcinków:
1
www.mediafire.com
2
www.mediafire.com

Swavek
4 lata temu

Jeżeli odwyk to kościuł to ty apostole Martinie
Jesteś nim w całej rozciągłości :)

A to o czym pisaliśmy z Geraldem, jest spowodowane desperacją
A ta oziębłością w naszym zgromadzeniu.
Większym zainteresowaniem w moich i Geradla wypowiedziach cieszyły sie pisownia języka polskiego i dolewanie " oliwy" do ognia w postaci uwag o minusach. Ocena komentarzy jest strategiczna;) tyle że dla kogo i w jakim celu. Bo na zainteresowanych, mnie i Mr. G to wrażenia nie zrobiło :)
A czego brakowało, i w Twoich postrach też to -

Cytaty z pisma to jedynie fakty, opisujące prawdę.
To tak jak z opisem zapachu, no wprost się nie da.


- no nikt nie podjął nawet próby zrozumienia i udzielenia pomocnej " dłoni"

A przecież to są "święta", miłosierdzie i zapraszanie nieznajomego do "wigilijnego"stołu.

Więc Ciebie drogi apostole Martinie prosimy o opiekę i modlitwę w trakcie działania.
Jak i my opiekujemy sie Tobą dostarczając datków i wrażeń:)

Czarnobrody
4 lata temu

"kościuł"
"ty apostole Martinie " ("Ty" nie "ty")
"Geradla"
"postrach"

Słoma wychodzi z butów.

Swavek
4 lata temu

Być może.
Czyich?
Wiem na 100%, że nie z chrześcijańskich!
Bo to niemożliwe.
Bo tak już jest.
Pozdrawiam Cię
Pokocha siebie przed tym jak już będziesz się milował.

Ps.na dodatek ja noszę pantofle ;)
Wyluzuj, bo ci żyłka pęknie.

Marcin
4 lata temu

Choroba czemuś ma służyć. @130 Dobrze, że napominasz ale forma może być lepsza.
Do tych dwóch chrześcijan: Jakby Jezus był na ziemi to by był z was dumny.

Swavek
4 lata temu

Martin Happy birthday

m.youtube.com

Marcin J.
4 lata temu

To ja ide sie napic, bo na trzezwo Odwyk jest nie do przyjecia :P

Swavek
4 lata temu

A pij Marcin pij.
Wodę żywota.

Serwus


Gerald dla mnie jesteś prawdziwym, uczciwym Chrzescjaninem.
Zwracasz uwagę na co ważne.
Może jeszcze nie ujmujesz tego " elokfetnie" ;)
Ale liczy się uczciwość i prawda.

Pozdrawiam
Każdego
Uczciwie
Budujmy
Się
Nawzajem

Ps Prześcigajmy się we wpłacaniu na
utrzymanie naszego Martina i odwyku.

gerald1972
4 lata temu

A co tam z elokwencją:)
Przesłanie ważne

MarcinB ja też sądzę, że dumny byłby
Kurcza, nadzieję mam taką:)

"Dwóch desperatów".
Trafiłeś w punkt, Swavek:)

korsarz
4 lata temu

koncepcja "biblijna" do chlania wódy jest prosta - przecież należy dzień święty święcić ;D

Czarnobrody
4 lata temu

Swavek, przepraszam Cię za swoją arogancję.

Swavek
4 lata temu

Nie przepraszaj Krzysztof.
Wpłaćmy Martinowi, budujmy.
Ja nie mam honoru, tego egoistycznego na
miejscu zbyt wysokim.
Staram się.
to i nie mam czym się obrażać, zanik organu ;)
Czasem wyglada, że mam słomę tu i
ówdzie, to fakt.
Prawda jest, że to pozory ;) ....

Pozdrawiam
Serdecznie :)

Ps. Kocham relacje człowiecze i miedzy ludzkie.
Jak rozumiem, Jeszu przyszedł dla zmiany myślenia, dla/do prawdy.
Nie tylko dla literalnych faktów.
Dla zmiany myślenia,
Mego, Twego, Martina, Geradla, Pustynnego Elli i każdego jednego.

Pps. Będę się starał z pisownią.

Marcin J.
4 lata temu

Zastanawiam sie kiedy zaczniecie sie lizac po jajach - bo widze, ze ze skrajnosci w skrajnosc ;)

Czarnobrody
4 lata temu

Lizać nie, ale będziemy za to rozdawać statuetki Złotego Trolla Odwykowego.

gerald1972
4 lata temu

Oj, tam. Nie przesadzaj Marcin:P.
Zaraz tam lizać.
Jeszcze nie raz posprzeczamy się o pierdoły. Z pewnością
Ale w inny sposób i o inne rzeczy.
Wiesz, ile człowieka kosztuje przyznanie się do swojego błędu?
Hołubić to trzeba
Ktoś chyba nie złapał Twojego poczucia humoru:P
Hipokryci, kurważ:P

Swavek
4 lata temu

Marcin J.
Czy czekasz na osobiste zaproszenie;)
Bo jest nas trzech na teraz;)
Ale,
dystans nas łączy, kilkanaście godzin drogi:)


Ale na poważnie.
Odwyk.com służy do zmiany myślenia.
Do działania, do naprawy samego
siebie i siebie nawzajem.

Do robienia Woli tego kto powołał do życia
A życie jest procesem twórczym,
wegetacja nim nie jest.

Krzysztof
ZTO to jest w nagrodę czy za karę?

Ps. Czemu w języku polskim gold nazywa się zło-to.

Pozdrawiam.

Czarnobrody
4 lata temu

Za wykazany artyzm w trollingu.

Marcin J.
4 lata temu

Jak ktos "pozdrawia serdecznie" co post, to mam go albo za geja, albo za lizadlo. Takim juz jestem, wrednym trollem :)) Jezus raczej nie padal przed kazdym na kolana ;)

Eliszeba
4 lata temu

Bożego błogosławieństwa Martin :)

Czarnobrody
4 lata temu

O tym kto dostanie Złotego Trolla decyduję ja, z nie TY!!!

Swavek
4 lata temu

Odp. 145
Marcin
rodzaje pozdrawiania zależą od piszacego
a ich odbieranie/ rozumienie od otrzymujacego, tu czytającego ;)
Bo interpretacja to już zależy od samego czytajacego.
Znaczy, że masz jakieś doświadczenia w tym temacie, bo przecież rozumiesz to jakie przyjąłeś założenia w przeszłości.

Bo np.dla mnie ociężałoscią umysłową jest brak starania o zbliżania do celu.
I to mnie kiedyś bardzo irytowało.


Czy na pewno jesteś trollem?
bo to raczej przeciwstawna postać Zbawicielowi.


Co do Jezusa to czy On nie starał się o chwałę dla Boga, nie dla siebie.
Nie odnosił się kim on takim jest.
A miał czym sie chwalić, cuda, uzdrowienia, zmartwychwstania.
I nie dbał o siebie a dbał o Ojca.
Może piszę z sensem a może piszę brednie.
Oceń sam to poznasz jaki masz mind set.
Jak myślisz, prawda to czy ..... :)


Kicia
Widziałeś www.martinlechowich.com odnośnie życzeń :)
Jeśli tak się ma sprawa życzeń dla Martina to ciekawy temat do przemyśleń :)


Krzysztof
Czy ZTO buduje, daje, umacnia.
Czy jest z tej paczki ludzkich rozwiązań które
gasi ducha lub poniża?

Pozdrawiam
Cieplutko.

Marcin J.
4 lata temu

Nie lubie Cie Swavku, a wlasciwie Twoich postow.
Widzialem jak sie przepychales z Geraldem, i widze jak teraz potrafisz zniewiesciale pisac. I cos mi tu nie gra ;)
Nie lubie Twojego poczucia humoru i irytujacych dziecinnych wywodow.

Dlatego nie obiecuje, ze bede Cie zalewal nawalnica milosci. Po prostu wyciagam pokojowo reke, na znak tego, ze obiecuje Ciebie tolerowac ;)

Swavek
4 lata temu

Marcinie,w tym co pisalem do Ciebie nie narzucałem Tobie moich poglądów a zachęcałem Cię do reflekcji,bo to jest po prostu uczciwe.
A jak to czytelnik interpretuje,
myśle że uczciwie.

No i patrzenie do tylu (strzelnie focha) jest niepotrzebne
to i patrzę do przodu :) nie do tylu.

Bo moim celem jest odwyk, to co robi Martin i ta tematyka.
W tym miłość Boża, i budowanie sie nawzajem, mimo że czasem wyglada to niezbyt " ekskluzywne" :) jak nasz rozmowy z Geraldem.
Komuś może sie nie podobać jak pisaliśmy do siebie, ale to nasza jawna korespondencja.
My wnioski wyciagnelismy i jeszcze wyciagniemy jak Bóg da.
Dla mnie ważne jest żeby tolerował i akceptował mnie Stworc.
On jest źródłem wody życia.

Marcinie za Twoja wyciagnieta reka i tolerancję Dziękuje.
I doceniam Twój gest.

Pozdrawiam
Swav3k

Ps. Rozumiem, że odwykowe motto jest " o Bogu po ludzku"
Dla mnie jest super.

Cenię podejscie do tematyki odwykowej wprost
Do rozmowy o Bogu i do wymiany poglądów
też.

Na terenie komunikacji internetowej
Proszę o wyrozumiałość
bo i z polskim to juz nie bardzo,
zresztą nigdy chyba nie było super
A i ogłada z latami twarda, bez blichtru,
za to działa.

Czarnobrody
4 lata temu

Nie rozumiem pytania. Gdyby przejęto, że medale byłyby z kamieni szlachetnych napisałbym "diamentowy".

gerald1972
4 lata temu

Jedynie co mnie zastanawia, ale nie aż tak bardzo, abym spać nie mógł, to to, że postawa Twoja Swavek i sposób mówienia, zmieniły się wraz ze wsparciem, jakie dostał gerald, czyli ja, od cudnych ludzi:).
Za co serdecznie dziękuję:)
No, może wsparcie, jak wsparcie, ale na pewno chcieli Ci nieco dasrać:P
Społeczność też działa:)
Jeśli takowa jest:P
Takie tam moje subiektywne odczucie.

Ale, jak słusznie zauważył Marcin J. szansę musimy dawać ludziom.
7 razy?
Nie, kurde, milion razy, albo i z 5 milionów.
Ile życia starczy czyli tyle ile trzeba.
I to nie są moje wymysły:P

Inaczej byśmy się pozabijali:)
Na śmierć

Swavek
4 lata temu

Gerald
Czy po naszej rozmowie czujesz się zbudowany
Mam na mysli Twóje samopoczucie?
Czy doswiadczyleś uczucia satysfakcji, zadowolenia w głębi.

Dla mnie masz szczere podejście
może nie masz jakichś wyuczonych cech.
I bywło ze pisałeś " językiem frustracji".
Z biblijnego punktu widzenia - duch przygaszony.

Więc moment nastąpił kiedy indziej.
Co do bronienia ciebie przez kogokolwiek
To coś konkretnego masz my mysli? Bo poza atakowaniem mnie o pisownia, zarzut ze kłamię i pisanie z błędami ortograficznymi i gramatyka i wbijaniem szil to, nie spotakalem sie na chrześcijańskim forum z " próba" zrozumienia ani Ciebie ani mnie. No chyba, ze podciagneli byśmy radę o pisanie na trzeźwo.
:)

Może jest jakiś wpis rzucający rozsądne światło, ale nie wiem.
Za to Ty ujołeś się za Krzyskiem, ze względu, ze ma literalną wiedzę.

Ty otwarcie bronileś Krzysztofa!
I to jest bycie Chrzescjaninem.
nie bredzenie o czym kolwiek w egzaltowany sposob
a działanie tak jak to zrobiłeś.


Co do dawania szans to mnóstwo razy, pod jednym warunkiem, ze obdarowany nią zmienia myślenie, stara się dąży do dobrego, rusza się.
Nie jest dla każdego i zawsze ale zarezerwowana jest dla zmieniającego myślenie.

Eliszeba
4 lata temu

@Swavek

Ups. Stare przyzwyczajenie.

Miało być: Błogosław Boże Martinowi :)

Swavek
4 lata temu

Kicia
lważne że z serca :)
a widziaś jak adres wpisałem ;)

Troszczmy się o Martina.
Dbajmy o niego, On nas buduje.
jak może.
jest człowiekiem a dba o nas a nie walczy o swoje.

pozdrawiam
swav3k

Mariusz1
4 lata temu

@154
niech w dzieciach Martinowi wynagrodzi :D

Eliszeba
4 lata temu

@Swavek

W sumie nie zauważyłam pomyłki w adresie, tylko mi wejść nie chciało, więc wpisałam sobie ręcznie ze słuchu i posłuchało ;)

gerald1972
4 lata temu

Tak, niech wynagrodzi, jak se Martin będzie chciał:P

Swavek @153:
"Co do dawania szans to mnóstwo razy, pod jednym warunkiem, ze obdarowany nią zmienia myślenie, stara się dąży do dobrego, rusza się.
Nie jest dla każdego i zawsze ale zarezerwowana jest dla zmieniającego myślenie."

A kto to wie kiedy ktoś złapie szansę?
Nam to oceniać?
Czy nam po prostu ofiarowywać?
A jak złapie za milionowym razem i tym milionowym razem dupę mu uratujemy, jakoś ?
Warto próbować chyba.
Wbrew swojej miłości własnej :)
Wiem, wiem, proch otrzepać, czy kurz, czy pył czy jakoś tak:)
Ale ja chyba mam nieco więcej cierpliwości mimo wszystko:)
No dobra, chciałbym mieć :)

Swavek
4 lata temu

Oczy do patrzenia
Uszy do słuchania.
Wtedy jest to działanie.
trzęsąc się w kącie nic nie osagnę.
ale w pszeklandi mowienie czy robienie
wprost jest dziwne i nie populistyczne.

Zobacz kiedy czułeś sie przycisniety
Nie wytykales mi pisowni, sposobu pisania
Ani żadnego bzdetu, Ty ujołeś się za innym
momo, że mertorycznie nie powinny być
problemu to jednak był.
Nie dość ze wzioleś " na klatę" swoje to i ujołeś sie za innym.

Więc tu jest moc jaką dał Tobie Pan.
nie poszemy o mądrość, nie o słowa.
A miłość.

Proch otrzepany :)
to ci siebie nazywającymi świadkami Jehowy to lubią.
Znowu "nazywają" :) bo mało kto z nich jest,
ich miarą.

Ale ta technika, jest złożonym procesem.
Podobnie " ściągnie rozzazonych węgli na głowę"
Takie węgle były stosowane na ołtarzu w kadzielnicy.
Dla robienia zapachu miłego Bogu.

Więc i modlitwa za tych co nas przesladuja ściąga rozpalone węgle
Na głowę przesladowcy. Cel jest prosty. Zapach dla Boga,
i to taki jaki On ceni :D
Piękny proces.
I o to chodzi,
bo nie o deplilacje :)

ps. Krzysiek,
właśnie słucham pieśń nad pieśniami.
dziekuję że wspomniałeś o tej księdze.

pps. Marcin i tobie polecam,
pelno wewnetrznych doznań.

zbyszek
4 lata temu

zaspalem na chorzów sory

gerald1972
4 lata temu

Ech, Swavek Swavek
"Czułeś się przyciśnięty", "populizm"
To są słowa merytoryczne pomagające w dyskusji?
Ja wiem stary, że Ty nie wiesz o czym ja piszę.
Tobie się w głowie nie mieści, że mogą być tacy ludzie.
Są Swavek, są, zapewniam Cię
Szukajcie, a znajdziecie

Niby chciałbyś dobrze, a wychodzi jak zwykle.
A na razie starczy tych dyskusji bo ta moja intuicja strasznie mnie wnerwia.
Rękę muszę wyleczyć, żeby nie podawać zakrwawionej ponownie:P
Ale podam na pewno.

Ella
4 lata temu

Przeczytałam i ... Etymos, poznałam cię. Wszyscy inni mówią po ludzku i wiadomo co mówią.

Swavek
4 lata temu

odp. 156. Mariusz1
Ba, kiedy zachciał przez Ciebie podziękować Martinowi.
Bo On tak ma, że urzywa ludzi do swoich potrzeb.


157. Kicia
i ja ze słyszenia :)


odp.161 Gerald
tak.
zależy co masz na myśli.
piszesz jak byś wymordował więcej chrześćjan niż Paweł.

Odnoszę się do tego o czym napisałem a Ty?

odp.162 Ella
a teraz proszę zdradź ten sekret,
w kim rozpoznałaś Etymos-a.
bo to dla piszącego może być zaszczyt,
jak mniemam ;)


Pozdrawiam.

gerald1972
4 lata temu

Tak Swavek, wymordowałem, niestety.
Na szczęście pozbierali się do kupy i żyją dalej.

Ja i tak mimo wszystko będę w Tobie widział Twój post 122

Trzymaj się stary, nie dawaj się.
Jak słusznie zauważyłeś, czepiam się słówek.
A przecież przesłanie jest ważne
A przesłanie w sumie dobre masz.
Pozdrawiam Cię

Słucham sobie ostatniej płytki Marii Peszek.
Polecam. Tak wrażliwą osobę ciężko znaleźć
A jednak jest

Czarnobrody
4 lata temu

Cześć wszystkim! Dzisiaj jestem już prawie zdrowy po 7 dniach choroby! Jak co roku drogi oddechowe. Nigdy się tak szybko nie wyleczyłem. Jeszcze trochę kaszlam, ale to już malutko.

Martin a jak Twoje zdrówko?

Martin
4 lata temu

No, lepiej, lepiej.
Gorączki w końcu nie mam.
Ale gardło oblężone jeszcze. Mam nadzieję, że we wtorek już się uda coś nagrać.

Czarnobrody
4 lata temu

Mi oprócz antybiotyków pomagał gęsi smalec, bo mi nie umiałem wykasłać wydzieliny, która spływała przez gardło i pchała się do tchawicy. Pomogła 2 lata temu, gdy groził mi oddział szpitalny i pomogła i teraz.

oscarr
4 lata temu

Martin, dzięki że zdjąłeś mi bana. Jestem świadomy błędu który popełniłem. Na prawdę żałuję.
Więcej napiszę w mailu.

Co do odcinka o mierzeniu świąt biblią to bardzo mi się on spodobał, chociaż moja subiektywna ocena byłaby trochę inna.

gerald1972
4 lata temu

:)
Ludzie żyją:D

Michał W.
4 lata temu

Wylewasz dziecko z kąpielą Martinie!
Twojej koszulki też nie ma w Biblii i jeszcze ten zielony kolor... na pewno ma pogańskie konotacje... ;) A fryzura to już nie będę mówił z jakimi bóstwami mi się kojarzy... ;)
Zgoda, że Polacy nie świętują jak należy, ale zdecydowanie przesadzasz. Nie wszyscy i nie aż tak karykaturalnie.
A dziś w Jerozolimie jest 11 stopni Celsjusza... na plusie...

Ella
4 lata temu

Wpadłam na chwilę z życzeniami. Będę dzisiaj namawiała, abyśmy patrzyli optymistycznie w przyszłość. Marzmy, planujmy, przedsiębierzmy i cieszmy się na ten kolejny rok. Taki będzie, jakim go stworzymy, to nam da, co dla siebie weźmiemy. Dbajmy o swoje zdrowie, kondycję i żyjmy, bo jakby nie ponumerować dni w kalendarzu, to każdy z nich będzie tylko raz chwilą naszego życia i tylko ten jeden jedyny raz można go przeżyć.
A gdyby jednak coś poszło nie tak, gdyby pojawiły się jakieś trudności, to przypomnijmy sobie, że Dawid byłby nikim, gdyby nie pokonał Goliata.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

Czarnobrody
4 lata temu

"Dawid byłby nikim, gdyby nie pokonał Goliata" Nigdy tak na to nie popatrzyłem, poszerzyłaś mój punkt widzenia.

gerald1972
4 lata temu

A ja tak z innej beczki przed Nowym Rokiem.
Choć oczywiście też każdemu życzę Dawida, a raczej jego błogosławieństwa, a raczej błogosławieństwa, które otrzymał.
Musiał być tym kim był, a raczej jaki był, aby takowe otrzymać.
Bez błogosławieństwa wziął by i nie trafił:P
Ale nie o tym

Ja mam pytanie dotyczące łapka w górę, łapka w dół.
Jakoś tak mierzi mnie to odkąd jestem na Odwyku.

Czy to nie jest zwykłe ocenianie innych, którego nam(chrześcijanom znaczy) niby nie wolno?
Czy też zbyt dosłownie to traktuję?

Bo to przecież w sumie tylko zwykła sonda czy się ludzie z tobą zgadzają czy też nie.(dobry komentarz, zły komentarz)

Czy to, aby jednak nie prowadzi równią pochyłą w stronę pisania pod publiczkę (bo przecież nikt nie lubi, jak się jego zdanie ludziom nie podoba)?
I to w jakiś sposób krzywdzić ludzi może, tych zwłaszcza, którzy takie opinie sobie cenią.
Jeśli takie narzędzia dajemy to nie możemy dziwić się, że ludzie z nich korzystają.
Raczej

A tak sobie siedzę i sobie dumam:P Dużo czasu mam:D

Długo mi zeszło, żeby o tym napisać, ale ostatnio mnie tknęło, zwłaszcza, jak poczułem, że mnie łechce jak się ludzie ze mną zgadzają.
To chyba niedobre łechtanie jest.
Se myślę

Marcin J.
4 lata temu

E tam, Gerald... czepiasz sie. To naturalne, ze ktos sie z kims zgadza, a z innym nie - bez lapek byloby to samo, tylko... bez lapek :P A co bys powiedzial, gdyby byl kieliszek i np. emotikona pukajaca sie w czolko? Jak na odwyk przystalo, ten kielon lechtalby niejednego pewnie :D

gerald1972
4 lata temu

Pewnie, że się czepiam:P
Takiego mnie stworzyli:)
Ja wychodzę z założenia, że jak się nie zgadzasz to rzeknij słowo.
Dyskusja i te sprawy
A nie bezosobowo łapki napierdalaj:P
Ale, jak kto lubi
I co zauważyłem, ale może mi się zdaje, że najwięcej łapek pozytywnych hejtujące komentarze dostają:P
Tak czy inaczej, ale hejtujące w jakiś sposób:P
Zwróciło to moją uwagę przy Eklektosie. Tyle co gość minusów dostał, a ja plusów za hejtowanie go to chyba jeszcze nie było:P
A, tak se tylko myślę

Czarnobrody
4 lata temu

Nieistotna pierdołka z tymi łapkami.

gerald1972
4 lata temu

Pewnie tak.
A z FB i YT mi się kojarzy.
I z jakimiś arenami, gdzieś tam z jakimiś chrześcijanami w środku:P
I jakimś cezarem co rozsądza bo mu się zdaje, że jest bogiem
Nie znoszę tego dziadostwa:P
Uprzedzenia mam chyba
Szlag wie

Marcin J.
4 lata temu

Az daz podniose moj kciuk dla Ciebie Gerald, bo mnie przekonales :))

gerald1972
4 lata temu

Hahahahahahahah.
Marcin, Brutusie..... nie dobijaj:P
Hejtuj te zasrane łapki:):):):):):)
Chcesz, żeby od Twojego plusa współczynnik pychy znowu mi się podniósł?:):):)
Głupie sformułowanie, to "hejtowanie", no ale wszystkiego się zmienić nie da:D
Jak to mówią:
"Łyżeczką, nie chochlą":)
Powolutku...

Orthos
4 lata temu

Przez wzgląd na dbałość o czystość naszej pięknej mowy proszę - nie używajcie dziwnych zapożyczeń typu "hejtowanie" "lajkowanie" etc.

gerald1972
4 lata temu

Nosz, same względy:P
O mowę staram się dbać.
Nasza piękną.
Ale dobrze, uwagę przyjąłem i się postaram nie używać bo samego mnie to wkurza, jak dobrze wywnioskowałeś w wypowiedzi mej Orthos

Mariusz1
4 lata temu

www.youtube.com
mysicie ze ten gosc jest nawiedzony ?
60% rzeczy na tych ikonach i obrazach to wglada jak UFO.

ale toc o mowi o bibli to juz nie dokonca kumam.
Gosc ma jakis inny przeklad ? (chyba)

CoTo - PoTo
4 lata temu
Jaskier
2 lata temu

Cześć. Mam pytanko. Jesteś może Świadkiem Jehowy? Bo treści które przekazujesz i sposób w który mówisz można różnie odebrać.W każdym razie-dosłowne branie Pisma Świętego i cytatów wyciągniętych tylko po to by zaargumentować swoje tezy, po prostu jest bez sensu.Cały ten "czar" Świąt,cała ta tradycja,można powiedzieć,że nie jest chrześcijańska.Powiązanie zimy i choinki to tradycja pogańska.To jest fakt. Dużo rzeczy można było by powiedzieć,ale np.jeśli "chodziłeś na religię" to powinieneś wiedzieć,że urodzenie Jezusa nie jest pewne,zostało przyjęte to jako 24 grudnia..ale czlowieku..owce?ze nie miały co jeść oprócz sniegu?a może sprawdz jak wygląda klimat w judei?góra przez parę dni pada śnieg?a temperatura najniższa wynosi 5 stopni. gdzie to jest graniczna temperatura w której"trawa"przechodzi w stan wegetatywny..ja nie wiem czy dobrze trafiłem,może miałeś na celu taką przemowę.Ale przepraszam..większych pierdół nie słyszałem.Jakbyś miał wątpliwości-porozmawiaj z najbliższym księdzem.On Ci może wytłumaczy o co chodzi w Świętach i jak działają Święta.Wiem że nie miałeś na celu pokazania o co chodzi w Świętach,tylko to,jak wyglądają nasze Święta.Czlowieku,pierdoły mówisz. nic więcej.

Psia kupa
11 miesiące temu

W Biblii jest o gadających zwierzętach księga liczb rozdział 22 werset od 30

Podobne odcinki: