Izba wytrzeźwień: Teksańska masakra bronią automatyczną

ponad miesiąc temu

Maraton trwa

Zostało odcinki do końca.
64min

Czy przed pójściem do kościoła zostawiasz w domu strzelbę?

Dyskusja

Don Camilo
ponad miesiąc temu

00447845393662 SMS "kaszanka, rąbanka".

Żeromski
ponad miesiąc temu

Jezus by go nie zabił, poczekałby aż mu się skończy amunicja a potem by wszystkich wskrzesił ;) a idealny chrześcijanin nie bojąc się o swoje życie podbiegłby do gościa, z bożą pomocą wyszarpnąłby mu broń i konając od licznych postrzałów wyrzuciłby broń jak najdalej licząc, że inny chrześcijanin ją teraz przejmie. Tylko, że chyba nie znam takiego idealnego chcrześcijanina :(

Łukaszek
ponad miesiąc temu

Chciałem się jakoś odnieść do końcowego pytania Huberta.
Gdzie jest ta granica między mądrością a brakiem zaufania do Boga ?
Takim typowym przykładem braku zaufania będą na pewno przesądy, kogoś kto ich maniakalnie przestrzega nie nazwał bym ani mądrym ani przezornym. Jeśli kogoś to na prawdę interesuje to mogę rozwinąć ten temat..

Ale jeśli chodzi o takie fizyczne bezpieczeństwo to czy warto się zbroić w noże, pistolety, czy inne granaty ? Są też inne sposoby, jedni trenują karate, siłownia, starają się wyglądać groźnie i tak się zachowywać. Wszystko to w jakiś sposób odstrasza potencjalnego złoczyńce.. A można też w ogóle odciąć się od wszelkiego ryzyka i też będzie dobrze.

Nas tu jednak powinno interesować jaka jest postawa chrześcijańska.
9:18 Koheleta wydaje się coś sugerować (Lepsza jest mądrość od narzędzi wojennych,...)
Prowadzenie skromnego życia bez popisywania się drogimi rzeczami, pokojowe usposobienie, empatia, nie picie alkocholu z byle kim i byle gdzieś.
To są niektóre moje rady które uważam za słuszne. Oczywiście nie można sądzić że Bóg zawsze będzie nas chronił, każdy może się kiedyś znaleźć w nieodpowiednim miejscu i czasie.
Brakło mi niestety już znaków.

joann071
ponad miesiąc temu

Cześć! osobiście uważam, że jak się zachowamy w danej sytuacji decyduje takie coś jak instynkt i strach. Wielu z nas byłoby w stanie wyciągnąć broń, ale nie wiem, czy każdy byłby w stanie pociągnąć za spust? A mogą nadejść czasy, że będziemy nosić broń do Kościoła. Nie jestem zwolenniczką idei p. Chojeckiego, ale nie walczę fanatycznie z posiadaczami Broni. A co do Jezusa, myślę jak Karolina, że spełniałby wolę Ojca. Zwykli ludzie powstrzymywali też np. porywaczy samolotów i nie mam na myśli tylko 11. wrz. a na pewno byli wśród nich i chrześcijanie. A co do Huberta i sytuacji w barze, to że dziewczyna zgadza się na złe traktowanie, może wiele oznaczać, ale czasem bywa i tak, że to obcy mężczyźni mogą pomóc kobietom zrozumieć, że na niektóre rzeczy nie powinny sobie pozwalać. U nas za bardzo panuje mit, że wszystko co trzeba wynosimy z domu lub od przyjaciół. Pozdrawiam Was i wszystkich czytających. Fajne audycje robicie:D

Martin
ponad miesiąc temu

Hej, dzięki!

Łukaszek
ponad miesiąc temu

Ta sprawa ma jeszcze pewien wątek . W trakcie audycji Hubert słusznie zauważył że przykazanie "nie zabijać" znaczy tak naprawde nie mordować. Różnica między zabójstwem a morderstwem jest taka że: Przykładowo rozjechanie kogoś samochodem przez nieuwagę, nawet z naszej winy jest zabójstwem.
Znaczy to że zabicie nieumyślne jest zabójstwem. Morderstwo natomiast wskazuje natomiast na celowe działanie z premedytacją. Pytanie brzmi: Czy można dokonać zabójstwa celowo np. Poprzez sądowy wyrok śmierci.
Moim zdaniem : Niewiem!

Lukszmar
ponad miesiąc temu

Ja bym nosił ze sobą nowoczesną broń palną (pistolet). Gdyż generalnie wolę mieć więcej opcji niż mniej. Natomiast rzeczywiście ufność głównie pokładałbym w Bogu, a nie w broni. Jak to było: człowiek pociąga za spust, broń strzela, a Bóg nosi kule. To pewna przenośnia, ale o głębokim sensie. Poza tym, ja bym wcześniej przeszkoliłbym się w użyciu tej broni, ale starałbym się robić wszystko, żeby jej nie musieć użyć. I gdyby chodziło tylko o moje własne życie to bym wolał umrzeć niżeli kogoś zabić. Natomiast gdybym się znalazł w tym kościele i nie widział bym innego rozwiązania niżeli zastrzelenia tego gościa to bym to zrobił, pomimo że jestem chrześcijaninem. Takie życie, że czasem ludzie muszą zabijać. I miałbym nadzieję, że Bóg i Jezus mi to wybaczą ze względu na to że chciałym ratować innych.

Przy okazji Martinie. Karolina powiedziała w audycji, że możemy wybaczać rzeczy które przeciwko nam zostały zrobione, a nie przeciwko komuś innemu i Ty Martinie przyznałeś Karolinie rację. Tymczasem niedawno w programie Odwyk w odcinku 450 "Komu Grzechy Odpuścicie Temu Będą Odpuszczone" twierdziłeś, że w Biblii jest podstawa do tego że chrześcijanie mogą ogólnie każdemu wybaczać grzechy.

Paheu
ponad miesiąc temu

Może z tym odpuszczaniem chodzi o to jak, np. kamienowali Szczepana, to krzyknął na koniec "Panie, nie licz im tego grzechu". Szczepan odpuścił swoim zabójcom, więc może i u Boga nie mieli tej winy.

Martin
ponad miesiąc temu

A bo, Lukszmar, o różne sprawy chodziło z tym wybaczaniem.

Karolinie chodziło o wybaczanie krzywd, które ktoś komuś wyrządził.
A ja mówiłem w odcinku o skasowaniu grzechu z konta w kwestii rozliczeń z Bogiem.

W pierwszym chodzi o "nie mam ci już tego za złe" a w drugim "Bóg cię już za to nie potępi".

Lukszmar
ponad miesiąc temu

Ok, rozumiem, racja, dzięki.